7 sytuacji, w których możesz naprawdę dobrze poznać drugą osobę

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 września 2018
fot. iStock/PeopleImages
 

Wszyscy mamy dobrych znajomych i przyjaciół, którzy nas czasem pozytywnie zaskakują, a czasami rozczarowują. Poznajemy również stale nowe osoby, ludzi, którzy nas zachwycają, fascynują, o których chcemy wiedzieć więcej. Jednak, by prawdziwie kogoś poznać, potrzebujemy więcej czasu, więcej intymności, więcej sytuacji, w których możemy dzielić się ze sobą różnymi doświadczeniami.

Jest kilka sytuacji, w których dowiadujemy się o sobie i o innych najwięcej.

Sytuacje stresowe

Kiedy dana osoba znajduje się w stresującej sytuacji możemy wiele się o niej dowiedzieć, obserwując, jak radzi sobie ona z emocjami. Może stać się nerwowa, agresywna, niezdolna do logicznego myślenia lub może po prostu narzekać (na  niewłaściwych ludzi) zamiast szukać rozwiązań, a nawet obwiniać innych za swoje błędy.

Kiedy dana osoba cię potrzebuje i kiedy cię nie potrzebuje

Chodzi o te relacje, w których jedna strona zapomina o drugiej, gdy nie ma wyraźnego powodu, by być blisko. Znacie na pewno „interesownych” przyjaciół, którzy pojawiają się głównie wtedy, gdy mają jakiś problem lub gdy potrzebują naszej pomocy.

Kiedy mieszkacie razem

Zamieszkanie pod jednym dachem to chyba najlepszy sprawdzian dla każdej znajomości. Pozwala nam zobaczyć jak dana osoba zachowuje się w rzeczywistości, jak dba o swoją przestrzeń, jak potrafi (lub nie) dzielić się tym, co ma, jak opiekuje się tobą w chorobie…

Kiedy on/ona rozmawia z tobą o innych

Rozmawianie o innych jest czymś normalnym, tym bardziej, gdy dwie osoby dzielą tę samą grupę przyjaciół lub przebywają razem we wspólnym środowisku (praca, sport, życie towarzyskie …). Ale jeśli dana osoba ciągle analizuje i ocenia zachowanie innych, zdradza cudze sekrety, możesz podejrzewać, że i ciebie „obgaduje za plecami”.

Kiedy mamy problemy z pieniędzmi

Gdy wpadamy w problemy finansowe, a dana osoba nie przejawia chęci pomocy, choć jej sytuacja materialna jest stabilna i dobra, nie powinniśmy się łudzić, że kiedykolwiek otrzymamy jakieś konkretne wsparcie. Ewentualnie, gdy zostanie nam ono udzielone, musimy liczyć się z tym, że przyjaciel zawsze nam wypomni swój dobry uczynek.

Twoje osobiste szczęście

Przyjaciel jest przy nas w dobrych i w złych czasach. Są jednak tacy, którzy pozostają blisko, gdy wszystko idzie źle, ale odsuwają nas i bojkotują, gdy wszystko się układa, gdy jesteśmy szczęśliwi i odnosimy sukcesy.

Skomplikowane sytuacje, w których potrzebujesz pomocy

W życiu przydarzają się nam różne, trudne sytuacje i ważne jest, abyśmy mogli liczyć na dobre, prawdziwe i ciepłe wsparcie. W trudnych czasach przyjaźń przechodzi test prawdy. Zaskakujące jest, że w momentach, kiedy najbardziej potrzebujemy czyjejś uwagi, możemy doświadczyć obojętności , złego słowa lub braku szacunku.


Na podstawie: nospensees.fr


20 pytań, które warto zadać dziecku po szkole. Akcja „Lekcja przetrwania”

Redakcja
Redakcja
4 września 2018
Fot. iStock/gilaxia
 

Mój syn rano powiedział: „Dzisiaj pierwszy prawdziwy dzień szkoły”. Rozpoczęcie to dopiero wprowadzenie, ale drugi dzień już z planem lekcji, zeszytami w tornistrze, to zupełnie coś innego. I każdy z nas – rodziców, myśli mniej lub bardziej o swoim dziecku. Jakich będzie miało w tym roku nauczycieli, jaki dokładnie plan, z kim usiądzie w ławce.  Martwimy się, czy wszystko jest w porządku, czy nie dzieje się mu krzywda. 

Tę troskę i zainteresowanie warto pielęgnować w sobie nie tylko przez pierwszy tydzień. Miewam wrażenie, że im z czasem trochę tracimy uważność na szkolną rzeczywistość naszych dzieci. My do pracy, one do szkoły, każde do swoich obowiązków i… bywa, że mijamy się w domu rzucając zdawkowe: „Jak było w szkole?” i wystarcza nam odpowiedź: „W porządku”. Ale czy to nie jest za mało? Czy brak nam pomysłów na podtrzymanie rozmowy? Jak przetrwać wraz z dzieckiem szkołę, kiedy nic o niej nie wiemy, a kiedy pojawiają się problemy, jesteśmy zaskoczeni, bo przecież dziecko mówiło, że jest „w porządku”. Spieszymy wam z pomocą podsuwając małą ściągę – listę pytań, jakie można zadać dziecku po szkole. Niektóre są śmieszne, inne dziwne, ale każde z nich ma na celu jedno – dać początek dłuższej rozmowie, na którą zawsze powinniśmy mieć czas.

1. Jaka była najlepsza rzecz, jaka wydarzyła się dzisiaj w szkole? (a jaka najgorsza?)

2. Co cię dzisiaj rozśmieszyło?

3. Jeśli mogłabyś (mógłbyś) wybrać do kogo nie chodziłabyś na zajęcia? I dlaczego?

4. Jakie jest najfajniejsze miejsce w szkole?

5. Usłyszałeś dzisiaj jakieś dziwne słowo? A może ktoś powiedział coś dziwnego?

6. Jak myślisz, gdybym dziś wieczorem zadzwoniła do twojego nauczyciela, co by o tobie powiedział?

7. Pomogłeś komuś dzisiaj?

8. Czy ktoś pomógł dzisiaj tobie?

9. Powiedz mi jedną rzecz, której nauczyłeś się dzisiaj.

10. Kiedy byłeś najszczęśliwszy dzisiaj?

11. Jakbyś miała zabrać kogoś z twojej klasy na bezludną wyspę, kto by to był i dlaczego?

12. Opowiedz, co dobrego się dzisiaj wydarzyło.

13. Jak myślisz, czego powinieneś się więcej uczyć w szkole? (a czego mniej?)

14. Co robiłaś na przerwach?

15. Kto jest najzabawniejszą osobą w twojej klasie? Dlaczego akurat ta osoba?

16. Gdybyś był nauczycielem, to co byś zrobił?

17. Z kim chciałbyś siedzieć w ławce?

18. Jaka lekcja była dzisiaj najlepsza? A jaka najgorsza? I dlaczego?

19. Gdybyś była superbohaterem, to komu z twojej klasy byś pomogła?

20. Czy nauczyłeś się czego, o czym nie wiedziałeś jeszcze dzisiaj rano? Co to było?

Akcja „Lekcja przetrwania”

Chcesz wziąć udział w naszej akcji? Nic prostszego – pod każdym z artykułów dedykowanych naszej akcji znajdziesz pewne zdanie do wykonania. W komentarzu napisz, jak sobie z nim poradziłeś, co zrobiłeś, pomyślałeś, poczułeś.

ZADANIE #2

Dzisiaj jest ten dzień, w którym powinniśmy zadbać o to, by nasze dziecko nie zostało samo ze szkołą, by widziało nasze zainteresowanie i dociekliwość, by chciało nam opowiedzieć wszystko z poczuciem, że za nic nie zostanie skarcone. Napiszcie w komentarzach pod tym tekstem, jakie trzy pytania zadaliście dzisiaj swojemu dziecku po szkole, jak zachęcacie je do rozmowy.

Żeby wam umilić szkolny czas przetrwania, w naszej akcji mamy nie lada nagrody.

Nagrody:

5 x para butów tekstylnych (do wyboru w sklepie) + torba bawełniana z logo firmy Befado

Fot. Materiały prasowe


10 x zestaw składający się z:

– limitowanego zestawu długopisów Pilot, w tym wymazywalna kolekcja FriXion

– plecaka z oddychającymi plecami marki Strigo

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


10 x pasy bezpieczeństwa SmartKidBelt

Fot. Materiały prasowe


5 x karta podarunkowa o wartości 100 zł do wykorzystania w sklepach stacjonarnych 5.10.15.


5 x voucher do sklepu internetowego Wola o wartości 100 zł 


5 x zestaw  Wafli Cienkich. Chia smak składających się z:

– 44 opakowań produktu (smaki gryczane plus jaglane)

 

Czy przekąska może być jeszcze bardziej super??

Podobają ci się nagrody – odwiedź naszych partnerów na Facebooku!

Facebook | Instagram

Facebook

Facebook

Instagram, Instagram

 

Facebook | Instagram

Facebook | Instagram

Facebook | Instagram

Facebook | Instagram

Czas trwania akcji: 29.08.2018 – 28.09.2018. Regulamin akcji znajdziecie TUTAJ.

 


Chcecie, żeby wasza twarz była pełna blasku i świeżości? Koniecznie użyjcie tego serum. W moim przypadku zdziałało cuda

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
4 września 2018
Fot. iStock/soup__studio

Muszę przyznać, że nie wyssałam z mlekiem matki naturalnej potrzeby dbania o swoją skórę. Przez wiele lat wydawało mi się, że użycie najprostszego i najbardziej popularnego kremu wystarczy. Byłam wręcz przekonana, że wszelkiego rodzaju kosmetyki pełne są środków chemicznych, które w efekcie bardziej niszczą skórę niż jej pomagają. Powtarzałam, że skóra uzależnia się od tych produktów i trudno jej później naturalnie obronić się przed czynnikami środowiskowymi.

Głupia byłam. A już na pewno bardzo mało wiedziałam o swojej skórze, procesie starzenia się i kosmetykach. I tak miałam szczęście, bo do 35-tego roku życia moja skóra miała się całkiem nieźle. Jednak pewnego dnia spostrzegłam, że nie jest idealnie. Pojawiły się przebarwienia, przesuszenia, sińce pod oczami, zmarszczki coraz bardziej widoczne i zamiast cieszyć się dojrzałą cerą, zaczęłam szukać pomysłu, jak sobie pomóc. Wszystko odbywało się metodą prób i błędów – tych niestety popełniłam sporo. Ale też dzięki temu dzisiaj jestem mądrzejsza o wiedzę, jaką zdobyłam.

Dowiedziałam się, że wśród całej gamy ofert można znaleźć kosmetyki bazujące na naturalnych składnikach, które służą naszej skórze w naprawdę doskonały sposób. Ciągle szukam nowinek, czytam, nie chcę eksperymentować na swojej skórze, ale czasami zdarza mi się użyć zupełnie nowego kosmetyku. Tak było z Serum Immortelle Reset. Szczerze – sięgnęłam po to serum, bo… zachwyciło mnie opakowanie. Czasami decydujemy się na coś „oczami”. Piękna butelka i te złote perełki w środku na myśl przywoływały mi najpiękniejsze zachody słońca. Jak się okazało Serum Immortelle Reset to nowość marki L’occitane składające się z trzech naturalnych składników. A jak wiadomo – im krótszy skład, tym lepiej.

Ekstrakt z majeranku

Pobudza naszą skórę, pomaga chronić ją każdego dnia przed niekorzystnymi działaniami naszego środowiska.

Wyciąg z jeżówki elektrycznej

Jeżówka od wieków znana jest jako naturalny środek przeciwbólowy, wykorzystywany także do zmniejszania napięcia mięśniowego. Nazywana „roślinnym botoksem”, a użyta do produkcji serum zmniejsza napięcie skóry wywołane stresem i zmęczeniem.

Olej z nieśmiertelnika

Ma bardzo silne działanie przeciwstarzeniowe. To właśnie ten olej ukryty jest w złotych perełkach serum, które przy aplikacji łączą się z pozostałymi składnikami, by wniknąć w naszą skórę i ją zregenerować.

Tyle wiedziałam, kiedy pierwszy raz użyłam tego serum. Byłam trochę zaskoczona konsystencją przypominającą raczej wodę z kawałkami galaretki, niż krem, mający nawilżyć moją skórę. Pewnie też dlatego spodziewałam się, że po kilkunastu minutach od aplikacji będę nakładać krem, bo poczuję znajome ściąganie skóry, która nie została odpowiednio nawilżona. Nic takiego się jednak nie stało. Co więcej, rano (serum aplikuje się na noc) nie miałam poczucia, że moja skóra natychmiast wymaga porannej pielęgnacji. Z ciekawości użyłam serum także w dzień, wiedząc, że będę w domu, więc nie nałożę na twarz innych kosmetyków. I jakież było moje zdziwienie, gdy faktycznie – serum w zupełności wystarczyło do tego, żeby moja naprawdę przesuszona skóra twarzy była odpowiednio nawilżona przez cały dzień.

Arch. własne

Producenci kosmetyku zapewniają, że efekt rozjaśnionej, wypoczętej i świeżej skóry można zauważyć już po pierwszym użyciu serum, kiedy wstajemy rano. Cóż, mi trudno było to stwierdzić, bo serum zaczęłam używać na wakacjach. A wiecie, jak jest podczas urlopu – człowiek się nie stresuje, jest wypoczęty, wyspany, łapie trochę słońca, więc i skóra wygląda od razu inaczej. Tak przynajmniej myślałam każdego dnia patrząc w lustro. Już dawno pozbyłam się złudzeń, że jakiś kosmetyk działa po jednym użyciu.

Kiedy jednak wróciłam z urlopu i wpadłam w wir pracy, której (nie wiedzieć czemu), zawsze po wakacjach jest więcej, zauważyłam zmiany. Znam siebie, wiem, jak działa na mnie silny stres, jak wygląda moja twarz po długim ślęczeniu przed komputerem i ograniczonym dostępem do świeżego powietrza, a tu – wstając rano (użycie serum wieczorem stało się już dla mnie nawykiem), moja twarz naprawdę wyglądała świeżo. Co więcej – wygląda tak nadal, choć o urlopie już prawie nie pamiętam. Naprawdę mam wrażenie, że z dnia na dzień się regeneruje, jest pełna blasku, nie widać zmęczenia, które ma prawo na niej się odbić.

Co więcej, spotkałam się z ostatnio z przyjaciółką, która patrząc na mnie, powiedziała: „Jak świetnie wyglądasz, czego używasz do twarzy” – zna się na rzeczy. I tak jak jestem sceptyczna do kosmetycznych nowinek, tak Serum Immortelle Reset polecam każdemu z czystym sumieniem. Producenci zapewniają, że serum przeznaczone jest do każdego rodzaju skóry, dla kobiet w każdym wieku. Cóż – moja skóra jest, a raczej była przesuszona, umęczona stresem i zmęczeniem, trudno było mi znaleźć kosmetyk tak uniwersalny z taką mocą działania jak serum, zawsze musiałam się wspomagać zabiegami u kosmetyczki. Tymczasem za kilka miesięcy kończę 40 lat i szczerze – widzę jak moja skóra młodnieje. A ja mam tyle lat na ile się czuję, i na ile wyglądam.

Arch, własne


Zobacz także

„Chcę uświadomić Polkom, że mają dobre sylwetki, tylko nie potrafią dobrać do nich odpowiednich rzeczy”. Stylistka kobiet o stylu, swojej pracy i szafach Polek

5 destrukcyjnych zachowań w naszym życiu

5 destrukcyjnych zachowań w naszym życiu

Najwięcej osób podejmuje decyzję o rozwodzie 8 stycznia. To dzisiaj!