7 sposobów według Feng Shui, by przyciągnąć pieniądze do domu

Redakcja
Redakcja
31 maja 2017
Fot. iStock / Rawpixel
Następny

Już starożytni Chińczycy wierzyli, że przestrzeń, która nas otacza, ma wpływ na każdego w większym stopniu, niż przewidujemy. Aranżacja przestrzeni zgodnie z zasadami Feng Shui pozwala na stworzenie otoczenia, które wg tradycji wpływa na domowników tak, że łatwiej podchodzą do wyzwań, które stawia przed nimi życie.

Oczywiście to nie działa tak, że po urządzeniu domu na „chińską modłę” od razu pieniądze spadną z nieba. Ale odpowiednia aranżacja według zasad tej filozofii, może mieć pozytywny wpływ na zaistnienie równowagi i harmonii w życiu. A to oczywiście ma pozytywny wpływ na inne aspekty życia.


 

źródło: www.urzadzamy.plwww.homify.pl

„Wszystko dla tych pieprzonych dałnuw… obyś zdechła, szmato jedna”. Dlaczego osoby, które czynią dobro, spotykają się z ludzką nienawiścią?!

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
31 maja 2017
Fot. Facebook/Ewa Pląsek
 

– Wrzuciłam to z premedytacją. To nie jest pierwsze takie zachowanie różnych ludzi, ale to jest wyjątkowe – mówi pani Ewa Pląsek, która umieściła na swoim Facebooku screen rozmowy z matką, która do niej napisała i życzyła jej śmierci. – Uważam, że trzeba takie zachowania piętnować i głośno pokazywać, bo to są patologie – dodaje. Dlaczego osoby, które czynią dobro i spełniają marzenia chorych dzieci, muszą spotykać się z ludzką nienawiścią i zawiścią?

Ewa Pląsek poprosiła o pomoc dla Karolinki, która od 5-ciu lat walczy z mięsakiem RMS. Dziewczynka przyjechała z mamą do Warszawy. Przejechała ponad 400 km z nadzieją, że od razu zostanie skierowana na oddział. A tam będą czekać na nią koleżanki i koledzy, więc nuda nie będzie straszna. Jednak wyniki badań przetrzymały ją przez tydzień poza szpitalem. W związku z tym, że dziecko było w obcym mieście, odizolowane, pani Ewa poprosiła o zabawki i gry planszowe, które pomogą Karolince w pokonaniu nudy w wielkim mieście.

Odzew był duży. Jednak takiej reakcji kobiety – matki, nikt się nie spodziewał. Wysłała wiadomość, w której poinformowała, że weźmie od pani Ewy gry, bo ta ma ich bardzo dużo, a jej są potrzebne, gdyż ma trójkę dzieci, a zbliża się Dzień Dziecka. Kiedy otrzymała odpowiedź, że gry są przeznaczone dla konkretnego dziecka, odpisała: „no tak, pewnie.wszystko dla tych piepszonych dałnuw.jak czlowiek ma nomalne dzieci i im się nic nie należy.Perdolony kraj, obys zdechla szmato jedna…” (zachowana pisownia autentyczna).

Fot. Facebook/Ewa Pląsek

Fot. Facebook/Ewa Pląsek

Pani Ewa jest oburzona. – Dzieci tej pani, choć może i są zdrowe, to wychowują się w środowisku, które nie wiem czy przedstawia wzorce prawidłowe do funkcjonowania później w społeczeństwie. Nie możemy udawać, że drugiego człowieka nie ma – komentuje. – Trzeba to pokazywać i nie można takich zachować ignorować. Trzeba pokazywać mechanizm myślenia takich osób. To niestety nie są jednostki. Ludzie myślą, że im się należy. I to potrafią wykorzystywać. Potrafią udawać chorobę lub wymyślać chorobę dziecka tylko po to, żeby żerować na czyjejś empatii i wrażliwości – dodaje.

Czy często spotyka się z takimi reakcjami? – Generalnie słyszę to non stop odkąd coś robię, czyli od ok. 6 lat. Jest mnóstwo takich ludzi, którzy uważają, że ktoś coś robi dla poklasku albo ktoś coś robi z zyskiem dla siebie, bo ludziom jest strasznie trudno uwierzyć, że można coś zrobić dla kogoś za darmo. Bo to się nie mieści w kanonach niektórych ludzi. Słyszę to dość regularnie. Przestało to już na mnie robić wrażenie, chociaż akurat to zrobiło – tłumaczy. – Polakom nie chodzi o to, żeby im było lepiej, tylko żeby komuś było gorzej – stwierdza i dodaje, że dla niej ważniejsi są ci ludzie, którzy reagują pozytywnie, niż ci, którzy reagują negatywnie.

– Jest mało idiotów na świecie, ale są sprytnie porozstawiani i się ich spotyka na każdym kroku – podsumowuje. I jest to chyba najlepszy komentarz.


Skąd wiesz, że już nie kochasz? To wcale nie musi być „takie proste”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
31 maja 2017
Fot. istock/ViewApart

Kiedy miłość się kończy, pojawia się przygnębienie, żal, smutek, albo irytacja i złość (na partnera, bo już sama jego obecność zaczyna cię drażnić). A czasem tylko niepokój, który zabiera ci poczucie bezpieczeństwa, ale nie potrafisz zrozumieć, skąd to uczucie się bierze lub uciekasz przed trudną prawdą o tym, że już nie kochasz. Skąd mieć pewność, że druga osoba nie jest już ci bliska tak, jak dawniej?

Najczęstsze sygnały, że już nie kochasz

1. Oczy powiedzą prawdę

Jeśli intuicyjnie odwracasz wzrok od swojego partnera lub nie potrafisz spojrzeć mu w oczy, bo „coś” cię blokuje i sprawia, że nie czujesz się pewnie, jeśli twój wzrok mimowolnie wędruje w stronę innych mężczyzn, pora skończyć z udawaniem, że nic się nie zmieniło.

2. Plany, jakie plany?

Znów marzysz, ale tym razem w pojedynkę. W twoich planach nagle znów jesteś sama, dla niego nie ma już tam miejsca. To się dzieje „samo”, po prostu pewnego dnia zauważasz, że możesz wyobrazić sobie życie bez niego. I, że te wyobrażenia sprawiają, że czujesz się bardziej komfortowo, spokojniej, lepiej.

3. Motyle odleciały

Nie chodzi o te, które pojawiają się w twoim związku na samym początku i są związane z pierwszym zauroczeniem. Chodzi o radość z tego, że to właśnie on, a nie kto inny, jest obok ciebie. Wiadomości od niego już nie cieszą, ale drażnią, spotkania nie są już atrakcyjne, ale zaczynają być męczące. A seks? Zaczynasz go unikać, albo czujesz, że staje się on dla ciebie czymś kłopotliwym, mechanicznym. Ciała nie oszukasz, ono już wie i nie chce działać „przeciwsobie”.

4. Dlaczego on jest taki denerwujący

Cokolwiek powie, cokolwiek zrobi (zwłaszcza dla ciebie lub z myślą o tobie), irytuje cię. Powoli zmieniasz się w krytykującą, kąśliwą zołzę, odkrywasz w sobie emocje, o które byś się nie podejrzewała. Widzisz w nim i uwypuklasz same najgorsze cechy, starannie odsuwasz od siebie wspomnienia tego, co dobre. Szukasz pretekstu, chcesz sobie udowodnić, że to wszystko jego wina.

Gdy brak miłości, brak najważniejszej podstawy do zbudowania trwałego, szczęśliwego związku. Nie warto się oszukiwać, ani starać się zastąpić sobie czymś innym to jedyne w swoim rodzaju uczucie.


Zobacz także

Zwolnij. Jeśli jeszcze nie wiesz dlaczego – przeczytaj

Bądźmy po prostu lepszymi ludźmi. Najpierw dla siebie, a zaraz potem dla innych

Trzy sygnały, że powinieneś zrobić sobie krótki urlop od Facebooka