7 rzeczy, których kobiety chcą w łóżku, choć o tym głośno nie mówią

Seksualnie
Seksualnie
20 sierpnia 2018
Fot. iStock/vadimguzhva
 

Chociaż każda kobieta ma inny temperament i inne potrzeby, gdy chodzi o seks i o to, co dzieje się w naszej sypialni, to jednak jest kilka rzeczy, pod którymi – tak myślę, podpisałaby się większość z nas. Sprawdźcie. 😉

7 rzeczy, których kobiety chcą w łóżku, choć o tym głośno nie mówią

1. Bezpieczeństwa

Chociaż coraz więcej kobiet stosuje antykoncepcję w postaci pigułek, plastrów czy spirali, to jednak nadal duża część chce wiedzieć, że jej facet w łóżku jest odpowiedzialny i przygotowany na seks, co oznacza prezerwatywy w kieszeni. Zawsze. Bez wyjątków.

2. Przyjemności

Kobiety nie chcą w łóżku prosić o przyjemność, my na nią zasługujemy i jej po prostu chcemy. Nie żyjemy w ciemnogrodzie i doskonale wiemy, że seks nie sprowadza się jedynie do zrobienia dobrze facetowi. A jeśli on nie ma pojęcia, jak zadowolić kobietę, niech pyta, powiemy mu, co ma robić.

3. Orgazmu

Prawdziwą miarą zadowolenia kobiety jest orgazm. Wbrew powszechnej opinii kobiecy orgazm nie jest niczym rzadkim i trudnym do osiągnięcia. Trzeba się tylko trochę postarać.

4. Gry wstępnej

Skoro mowa o przyjemności i orgazmach, to nie można zapomnieć o grze wstępnej. W sypialni mężczyźni często są jak mikrofalówki – nie trzeba długo czekać, aż skończą. Z drugiej strony kobiety, aby osiągnąć orgazm, zazwyczaj potrzebują więcej czasu. Ważne, żeby faceci zrozumieli, że uprawiając seks z nikim się nie ścigają. To nie bieg na 100 metrów.

5. Czystości

Nie tylko czystego łóżka, ale też faceta, który ładnie pachnie i z przyjemnością można się do niego przytulić. Oczywiście bywają od tej reguły wyjątki, gdy przychodzi nam ochota na seks, patrząc jak nasz facet męczy się na przykład z koszeniem trawy czy rąbaniem drewna…

6. Nagości

Tak, wiemy, że czasami pewne rzeczy dzieją się zbyt szybko. Ale na miłość boską, panowie, pamiętajcie, żeby się do końca rozebrać. Nie zostawiać slipek w połowie kolan, czy skarpetek na nogach. Naprawdę o wiele przyjemniej jest, gdy oboje, całkowicie jesteśmy nago.

7. Ciebie

Wreszcie, każda kobieta chce, żeby to jej facet był w łóżku. Mężczyźni, którzy oglądają za dużo porno – a wielu wierzy w to co tam widzi – uważają, że muszą przekształcić się w macho seksu w sypialni. Ale prawda jest taka, że my chcemy, żebyś po prostu był sobą. W końcu nie wylądowałyśmy w twojej sypialni, bo założyłyśmy, że jesteś gwiazdą porno, więc nie zachowuj się jak jedna z nich.

Proste, prawda? Zgadzasz się z tą listą? A może byś coś do niej dodała?


źródło: Peacequaters


Jaka jest różnica między BDSM a przemocą? Granica jest cienka

Seksualnie
Seksualnie
28 sierpnia 2018
Fot. iStock
 

BSDM temat gorących dyskusji, skrytych pragnień i ciekawości. A ciekawość ludzka jest ogromna. I  niby coś tam wiemy, ale wujka Google chętnie zapytamy o szczegóły. Bo przecież ile sypialni, tyle opinii. Jedno jednak zawsze pozostaje takie samo, BDSM nie jest tożsame z przemocą, choć granica wydaje się bardzo cienka… Różnica kryje się w jednym magicznym słowie… ZGODA.

Czym jest ZGODA?

Zgoda pojawia się w wyniku dyskusji partnerów o twardych i łagodnych granicach i rzeczy, które chciałbyś robić.

Samo:

„Hej, spróbujmy BDSM, zgadzasz się?”

„Tak, jasne!” – nie wystarczy. Bo, co tak naprawdę to oznacza? Jak daleko można się posunąć? Każdy ma swoje wyobrażenia i pragnienia. Każdy ma swoje nieprzekraczalne granice. BDSM ma swoją etykietę, zasady, które stoją na straży przyjemności i wzajemnej uczciwości partnerów. Żeby ostro znaczyło przyjemnie trzeba ich przestrzegać!

Dlatego dziś garść najważniejszych zasad, czyli jak podgrzewać atmosferę, żeby się niechcący się nie poparzyć…

Twarde granice: rzeczy, których absolutnie nie zrobisz.

Łagodne granice: rzeczy, które uważasz, że nie jesteś zainteresowany lub nie myślisz, że to zrobisz, ale to może się zmienić.

Decyzja podjęta przez kochanków powinna być  poprzedzona konkretnymi ustaleniami, a nie zasadą „e tam, najwyżej przecież mi powie, że coś jest nie tak”. Nawet w relacjach, w których odbywa się transfer uprawnień, toczą się dyskusje na temat limitów i zgody oraz, co ważne, w jaki sposób swoją zgodę wycofać.

Jak zawrzeć z partnerem umowę?

Podczas rozmowy. Ustalcie swoje twarde i łagodne granice, możecie spisać je na kartce. Podzielcie ją na trzy części:

  • działania, które znajdują się na liście „tak”,
  • działania, które znajdują się na liście „być może”,
  • działania na liście „piekło”.

Ustalcie, w jaki sposób będziecie komunikować się w trakcie ostrego seksu, możecie ustalić słynne „bezpieczne słowo” lub gest – ich użycie oznacza natychmiastowe przerwanie działań partnera. Takie hasło nie może być błędnie zinterpretowane, ma jasno zakomunikować dominującemu partnerowi, że zbliża się do twardej granicy lub właśnie ją przekroczył. Z tym się nie dyskutuje. Podczas seksu nie renegocjuje się warunków. Koniec, kropka.

Różnica między relacjami BDSM a nadużyciami lub przemocą może czasami być trudna do rozpracowania, ponieważ również w relacjach seksualnych zdarzają się te nieuczciwe.

Poznajcie kilka niezawodnych zasad niezwykłej Pani od Seksu, dr Lori Beth Bisbey.

Oto kilka wytycznych dotyczących różnicy między nadużyciem a zdrową relacją z BDSM w sypialni:

  • Jeśli poczujesz się gorzej z samym sobą, odkąd zaangażowałeś się w taką aktywność seksualną, związek może być nadużyciem.

  • Jeśli partner konsekwentnie ignoruje twoje ograniczenia, nawet jeśli je wynegocjowałeś, związek może być nadużyciem.

  • Jeśli partner regularnie próbuje renegocjować, gdy jesteś zmęczony, w zmienionym stanie świadomości z jakiegokolwiek powodu (narkotyki, alkohol, choroba, zmęczenie, stres), związek może być nadużyciem.

  • Jeśli masz przeczucie, że coś jest nie tak, związek może być nadużyciem.

  • Jeśli partner ciężko pracuje nad tym, by cię odizolować, związek może nadużyciem.

  • Jeśli partner konsekwentnie robi rzeczy, które sprawiają, że czujesz się mniej wartościowy lub nieważny i obawiasz się, że odejdzie, gdy odmówisz, wtedy związek może być nadużyciem.

Kiedy BDSM przestaje być zabawą, a staje się przemocą?

Przede wszystkim wtedy, kiedy nie przestrzega umowy. I gdy wasze ustalenia stają się w rękach partnerem narzędziem manipulacji.

Nadużywający partnerzy:

  • wywierają presję w postaci bezpośrednich gróźb opuszczania partnera  i bardziej subtelnie poprzez porównania, aby ofiara obawiała się utraty,
  • aktywnie starają się oczerniać i umniejszać swoich partnerów, aby zdeptać ich poczucie własnej wartości.

Jeśli nie masz pewności, znajdź kogoś, kto wie o BDSM więcej i jest kompetentny, aby porozmawiać na ten temat. Być może twoje wątpliwości rozwieje spotkanie z seksuologiem. Warto.


źródło: the-intimacy-coach.com


Pięć rzeczy o seksie, które każdy, ale to każdy dorosły człowiek wiedzieć powinien, żeby głupot nie gadać

Seksualnie
Seksualnie
14 sierpnia 2018
Fot. iStock/anyaberkut

W gębie jesteśmy mocni. Oj, ile to my potrafimy powiedzieć o seksie. Ile to historii byśmy przytoczyli, gdybyśmy tylko mogli. Prawda jest jednak taka, że erotomanów gawędziarzy jest bez liku, a tych, którzy naprawdę wiedzą coś o seksie i nie powtarzają głupot – niewielu. 

Pięć rzeczy, które każdy, ale to każdy dorosły człowiek wiedzieć powinien, żeby głupot nie gadać

Głupota nr 1 – kobiety osiągają orgazm tylko przez penetrację

Nadal są tacy, którzy wierzą w ten filmowy mit – że wystarczy włożyć, a my już wijemy się z rozkoszy. Litości. Możemy jęczeć, krzyczeć, a wam – facetom może się wydawać, że jesteśmy taaakieee zadowolone. Prawda jest taka, że 75% potrzebuje stymulacji łechtaczki, żeby osiągnąć orgazm. Nie wiedzieć czemu, faceci rzadko znają tę tajemną wiedzę. Panowie, wystarczy kilka ruchów okrężnych łechtaczki przed lub podczas penetracji i nam będzie naprawdę dobrze.

Głupota nr 2 – nigdy nie sikaj po seksie

Czy wiecie, że im więcej seksu, tym większe prawdopodobieństwo infekcji dróg moczowych. Dlatego po seksie – pędź do łazienki i sikaj, żeby wypłukać obce bakterie. Szkoda, że nikt ani nas, ani naszych dzieci tego nie uczy.

Głupota nr 3 – seks analny jest bezpieczny

Powinno się raczej powiedzieć, że seks analny jest przyjemny dla niektórych. I to jest najprawdziwsza prawda. Powinniśmy jednak pamiętać, że nasz odbyt pełen jest bakterii, które przeniesione do pochwy mogą wywołać stan zapalny. Lubicie seks analny? Chcecie spróbować? Proszę bardzo, ale pamiętajcie o higienie.

Głupota nr 4 – pochwa się rozciąga

Być może jedna z największych głupot powtarzana na świecie odnośnie seksu. Zapamiętajmy – pochwa to mięsień, nie ulega ona ot tak rozluźnieniu, tylko dlatego, że uprawiamy dużo seksu. Wręcz przeciwnie – seks pozwala nam wzmacniać mięśnie pochwy. Jedynymi czynnikami, które mogą wpłynąć niekorzystnie na mięśnie pochwy jest poród lub ekstremalne sytuacje, na które godzimy się podczas seksu.

Głupota nr 5 – gra wstępna to idiotyczny wymysł kobiet

Naprawdę są jeszcze na tym świecie faceci, którzy nie dostrzegają mocy gry wstępnej? Tego czasu, gdy rozbudzają kobietę tak, że ona aż prosi o seks? O orgazm? Są tacy troglodyci, którzy twierdzą, że wystarczy trochę pomacać i już? Gotowe? Oby nigdy żadna z nas takiego nie spotkała.

I w ogóle takiego, który powtarza wymienione powyżej bzdury.