7 lokalizacji trądziku, które mogą mieć inną przyczynę

Redakcja
Redakcja
24 maja 2018
Fot. iStock/PeopleImages
Fot. iStock/PeopleImages
 

Trądzik jest wątpliwą ozdobą kobiecej twarzy i gdy tylko pojawiają się na buzi niechciane wypryski, sięgamy po różne specyfiki, żeby jak najszybciej pozbyć się zaczerwienień. Wiele zależy od diety, od gospodarki hormonalnej organizmu, a także od samej pielęgnacji. Wszelkie zaniedbania potrafią boleśnie odbić się na kondycji skóry.

Faktem jest, że pojawiające się krostki mogą mieć różne przyczyny i w zależności od ich lokalizacji, mogą wynikać z czegoś innego. Szukanie przyczyn nie zawsze jest łatwe, ale warto podjąć wysiłek, by nie marnować energii na nieskuteczną walkę.

7 lokalizacji trądziku, które mogą mieć inną przyczynę 

1. Policzki i nos

Krostki pojawiające się w tych okolicach najczęściej wynikają albo z braku higieny, albo niewystarczającej dbałości o czystość przyborów do makijażu. Krostki mogą powstawać z powodu dotykania skóry w tych miejscach palcami.

2. Broda

Na brodzie pojawiają się wypryski, które mogą wynikać z niewłaściwej diety. Najczęściej uwidaczniają się kłopoty powiązane z żołądkiem i zaburzonym procesem trawienia.

3. Żuchwa

Podpieranie się dłońmi pod linią żuchwy jest najczęstszą przyczyną powstawania krostek w tym obszarze. Bardzo często pojawiają się one również w trakcie miesiączki.

4. Okolice uszu

Krostki pojawiające się w tych okolicach mogą mieć związek z zaburzeniami pracy nerek lub odwodnieniem. Najczęściej wypijanie odpowiedniej ilości płynów w ciągu dnia pozwala pozbyć się kłopotu.

5. Linia włosów

Najbardziej prawdopodobną przyczyną problemów z wypryskami na linii włosów jest niedokładne spłukiwanie szamponów i odżywek podczas mycia. W takiej sytuacji warto sięgnąć po łagodny szampon, który nie będzie dodatkowo podrażniał skóry.

6. Szyja

Krostki pojawiające się na szyi mogą świadczyć o toksynach zalegających w organizmie, ale także o toczącej się infekcji. Przeprowadzenie oczyszczającego detoksu dla skóry z pewnością nie zaszkodzi.

7. Dekolt

Najczęstszą przyczyną są takiej lokalizacji są zmiany hormonalne. Jeśli problemy są bardzo nasilone i pojawiają się inne objawy, np. nadmierne owłosienie, warto porozmawiać z dermatologiem lub lekarzem ginekologiem, aby znaleźć możliwe przyczyny kłopotów.

źródło:  www.glamour.pl


5 psychologicznych czynników, które sprawiają, że dieta nie działa

Redakcja
Redakcja
24 maja 2018
Fot. iStock/m-gucci
Fot. iStock/m-gucci
 

Stosowanie diety nie zawsze należy do największych przyjemności. Zazwyczaj wprowadzamy je w życie z konieczności, by schudnąć lub ze względów zdrowotnych. Efekty starań bywają różne, bo zmiana stylu życia to proces, który wymaga systematyczności i samozaparcia. 

Łatwiej  jest, gdy dietę  układa dietetyk lub ktoś odchudza się pod czujnym okiem lekarza. Ale i w takich przypadkach bywa, że mimo zaangażowania i prawdziwej chęci zrzucenia kilogramów, diety nie działają tak jakbyśmy tego oczekiwali. Tymczasem za wiele klęsk dietetycznych wyzwań odpowiadają psychologiczne czynniki, które mogą negatywnie wpływać nawet na najbardziej misternie utkany plan odchudzania.

5 psychologicznych czynników, które sprawiają, że dieta nie działa

1. Zniechęcenie

Szybko zniechęcamy się, gdy się okazuje, że dieta wymaga przestrzegania sztywnych zasad, a efekty nie pojawiają się od razu. Okazuje się, że wyliczanie kalorii, przestrzeganie jadłospisu, dobieranie odpowiednich produktów potrzebnych do posiłków czasem nas przerasta. Im bardziej skomplikowane zasady tym szybciej je odpuszczamy. Im bardziej wyszukana i wymagająca dieta, tym większe problemy z dotrzymaniem jej do upragnionego końca.

2. Lenistwo

Lenistwo jest naturalną ludzką skłonnością wcale nie dziwi fakt, że dobre chęci w zderzeniu z nim przegrywają. Świadomość, że musimy włożyć energię i zaangażowanie wielu z nas przerasta.

3. Obawa przed głodem

Obawiamy się bycia głodnym, bo kojarzy się to nam ze złym samopoczuciem i fatalnym humorem. Nie bez powodu mówi się, że Polak głodny, to Polak zły i zdecydowana większość z nas woli jednak jeść do syta, niż odchodzić od talerza jedynie z lekka zaspokojonym głodem. A to znaczy, że spożywamy więcej kalorii, które przekładają się na większą ilość kilogramów.

4. Zapominamy się po zakończeniu diety

Gdy już osiągamy wymarzony plan bardzo często zapominamy, że nie możemy ot tak sobie wskoczyć na normalny tryb żywienia. W konsekwencji odrzucamy wszystkie obostrzenia dietetyczne i zaczynamy jeść normalnie. najczęściej kończy się to efektem jo-jo.

5. Nie chcemy rezygnować z pewnych rytuałów

Pewnie każdy z nas ma takie rytuały, jak podjadanie przy telewizorze, albo wspólne rodzinne obiady, na których raczej trudno jest pohamować apetyt na schabik mamusi. To bardzo przyjemne, jednak na diecie takie chwile rozpasania mogą naprawdę kosztować zawalenie starań.

źródło:  www.hellozdrowie.pl

 


10-dniowy plan samoopieki. Wystarczy prosta strategia, by o siebie prawdziwie zadbać

Redakcja
Redakcja
24 maja 2018
Następny

Na co dzień w pierwszym odruchu myślimy o najbliższych nam osobach, często skupiamy się na obowiązkach i pracy, zapominając, jak ważna jest troska o nas samych. I mimo że wydaje się to nieco egoistyczne, należy się sobą zaopiekować, zamiast spychać na margines spraw mniej ważnych. Nikt nie odpowie na nasze potrzeby lepiej, od nas samych. 

Samoopieka to nic innego niż wsłuchiwanie się we własne ciało, jak i psychikę. To zadanie nie jest trudne i nie musi zabierać lwiej części naszego czasu. Niekiedy wystarczy poświęcić kwadrans, by poczuć się lepiej.W tym może pomóc plan, który można modyfikować, zgodnie z własnymi potrzebami.

10-dniowy plan samoopieki

Dzień 1. Wypracuj rutynę snu

Wbrew pozorom rzecz tak prosta do osiągnięcia jak sen wcale nie przychodzi nam zbyt łatwo. Natłok obowiązków, informacji, a także problemów sprawia, że trudno jest po prostu zamknąć oczy i zasnąć głębokim, relaksującym snem. A dobry wypoczynek w nocy sprawia, że łatwiej przetwarzamy i radzimy sobie z trudnymi sytuacjami, utrzymujemy emocje w ryzach, jesteśmy bardziej produktywni i wyszukujemy bardziej twórcze rozwiązania.

Dziś odłóż telefon i laptop, zrelaksuj się i wcześniej połóż spać.

Dzień 2. Pij więcej wody

W tym dniu zapomnij o istnieniu napojów energetycznych, kawy, słodkich napojów gazowanych, a przeproś się z butelką wody. Woda jest niezbędnym składnikiem ciała, bez którego także mózg nie jest w stanie dobrze funkcjonować. Poczujesz się lepiej, wzrosną twoje możliwości intelektualne.

Dziś noś przy sobie butelkę wody i popijaj ją małymi łykami.

Dzień 3. Ćwicz

Kolejnym krokiem niech będzie wypracowanie nawyku ćwiczenia. Wybierz dla siebie taki rodzaj ruchu, który jak najbardziej tobie odpowiada i da ci wiele radości. Nie chodzi o to, by coś było przykrą koniecznością, ale by faktycznie dawało radość i satysfakcję. Ruch pozwala zachować zdrowie i zgrabną sylwetkę oraz wyzwala dobry humor

Dziś zacznij od 10 minut ćwiczeń. To dobry początek na zmiany.

Dzień 4. Spędź więcej czasu z przyjacielem

Spędzamy dużo czasu w przestrzeni wirtualnej, co sprawia, że mamy mniej okazji na rzeczywiste spotkania z bliskimi osobami. A trzeba pamiętać, że to nie internet, ale prawdziwi ludzie trzymają nasze dłonie, gdy jesteśmy smutni, wspierają nas, gdy problemy sypią się na nasze głowy. Nie czekaj do następnego kryzysu, aby wyciągnąć rękę do przyjaciela.

Dziś zaproś go na kawę i cieszcie się wspólnym czasem.

Dzień 5. Przeczytaj książkę

A przynajmniej zacznij czytać. Aktywny umysł lepiej sobie radzi z różnymi wyzwaniami życia codziennego i stresem, którego nam nie brakuje. Wybierz książkę optymistyczną, by pozbyć się ciężkich myśli i łaskawiej spojrzeć na swoje życie.

Dziś wybierz książkę, którą zawsze chciałaś przeczytać, zaparz herbatę, wyłącz telewizor i oddaj się przyjemności.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Fot. iStock / svetikd

Nowy rok, nowa ty? Niekoniecznie! Oto 9 rzeczy, których nie musisz w sobie nigdy zmieniać

Fot. Archiwum prywatne

„Nie mów, że nie masz siły, ale walcz. Ważyłam 120 kg, dziś biegam maratony. Człowiek może wszystko”

Fot. istock/gilaxia

Dlaczego powinniśmy szanować potrzeby naszego partnera i… swoje własne