6 rzeczy, o których musisz pamiętać, kiedy czujesz się niewystarczająco dobra

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
5 lipca 2018
Fot. iStock / GeorgePeters
Fot. iStock / GeorgePeters
 

Życie nie zawsze dostarcza nam powody do radości i zadowolenia. Bywa różnie, a niektóre sytuacje pozbawiają nas nie tylko entuzjazmu, ale także pewności siebie. Wtedy czujemy, że nie jesteśmy w stanie podołać wyzwaniu, że wiele rzeczy nas przerasta. Obawiamy się, czy jesteśmy wystarczająco dobre, aby iść na przód i zmienić coś na lepsze.

Takie myślenie bywa pułapką, z której jednak można się wydostać. Im szybciej, tym lepiej, trzeba tylko pamiętać o kilku ważnych rzeczach.

6 rzeczy do zapamiętania, kiedy myślisz, że nie jesteś wystarczająco dobra

1. Przestań marzyć o doskonałości

Nawet jeśli wydaje się tobie, że na wielu płaszczyznach masz braki, odrzuć myśl o obowiązku dążeniu do doskonałości. Perfekcja nie zawsze jest czymś złym, bo napędza do działania, ale tkwienie w jednym miejscu w strachu, czy podołasz, albo szarpanie się, by dopiąć nierealnego celu, bywa naprawdę zabójcze. Zamiast dążyć do doskonałości doceń to, co masz i skup się na materii, na której ci szczególnie zależy.

2. Skup się na teraźniejszości

Okaż wdzięczność za to, co już stało się twoim udziałem, nie rozdrapuj tego, co ci się  nie udało. Skupienie się na negatywach jest bardzo dołujące, podcina skrzydła. Bez względu na to, co się stało do tej pory, nadal możesz coś zmienić w przyszłości, zaczynając od teraz.

3. Koncentruj się na szansach

Skupianie się na tym co nie wyszło, szkodzi. Punktowanie własnych niedostatków sprawia, że przestajesz  koncentrować się na możliwościach, nie dostrzegasz szans, jakie sama sobie możesz stworzyć.

4. Pamiętaj, że każdy popełnia błędy

Błędy, mimo iż czasem miewają poważne konsekwencje, są przede wszystkim okazją, aby czegoś się nauczyć. Zauważenie własnych słabości pozwala się wzmocnić tam, gdzie tego wzmocnienia potrzebujemy. Sukces wymaga pracy, a błędy nierozerwalną częścią tego procesu.

5. Zasługujesz na przebaczenie

Rozdrapywanie starych ran nie przyniesie ci nic lepszego, oprócz bólu i wściekłości na samą siebie. Przebaczenie sobie popełnionych błędów oczyści cię, pozwoli iść na przód, otworzyć się na nowe doświadczenia. Zasługujesz na spokój i równowagę.

6. Wyjście istnieje zawsze

Jeśli czujesz się tak, jakbyś doszła do końca drogi i nie było już możliwości, by dalej iść, wiedz, że to tylko złudzenie. Tam, gdzie kończy się droga asfaltowa, możesz wydreptać małą ścieżynkę, która doprowadzi cię do celu. Nawet, jeśli oznacza to spacer okrężną drogę, idź przed siebie i obserwuj nowe rozwiązania. Czasem wyglądają one jak fragmenty puzzli, które po prostu trzeba sobą umiejętnie połączyć.  Jak to zrobisz, zależy tylko od ciebie.

źródło:  www.powerofpositivity.com


Siniaki wcale nie muszą być jedynym świadectwem przemocy w związku. Nikt nie zasługuje na to, by być poniżanym i maltretowanym

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
4 lipca 2018
Siniaki na duszy, rany w psychice. Jak rozpoznać przemoc psychiczną?
fot. iStock/ Antonuk

Bardzo często zastanawiamy się, jak ona mogła tak długo wytrzymać w tym związku. W związku, w którym on stosował wobec niej przemoc – często nie tyle fizyczną, co psychiczną, ekonomiczną. Jak mogła pozwolić, by być tak traktowaną przez wiele lat – poniżaną, pomiataną, ranioną. Możemy się mądrzyć patrząc z boku, tyle tylko, że nie zdajemy sobie sprawy, jak trudno znaleźć tę cienką granicę, za którą kończy się szczęśliwy i dobry związek, a zaczyna się przemoc. Zaskoczone? Naprawdę, tylko subtelne sygnały świadczą o tym, jaka przyszłość czeka nas z tym facetem. A kiedy już się zaangażujemy, mamy dzieci, kiedy tkwimy w tym związku po same uszy, dostajemy obuchem w głowę i nagle budzimy się krwawiące na kafelkach w łazience, złamane psychicznie, niewierzące w siebie i w to, że zdołamy odejść i poradzić sobie bez naszego oprawcy, bo przecież przez dobrych kilka lat zdążył nam wmówić, że bez niego nic nie jesteśmy warte.

Na szczęście kobiety zyskują coraz większą świadomość, coraz częściej potrafimy dostrzec, że coś z facetem, z którym chwilę temu miałyśmy zamiar spędzić życie, jest nie tak. Poza tym, on może się świetnie maskować i dopiero po latach związku zacząć wykazywać przemocowe skłonności, a może zawsze taki był, tylko my nie chciałyśmy tego zobaczyć? Miałyśmy nadzieję, że się zmieni?

Uważam, że nieustannie warto kobietom przypominać, że realne siniaki wcale nie muszą być jedynym świadectwem przemocowego związku. I chociaż trudno skondensować w kilku punktach coś tak skomplikowanego jak przemoc domowa, jest kilka rzeczy, na które powininnyśmy zwrócić uwagę.

Na początku jest niesamowicie romantyczny

Na początku jest pięknie – romantycznie, pewnie wydawało ci się, że to najbardziej romantyczny facet, jakiego poznałaś. Będzie kupował ci prezenty, płacił za kolację, robił różne niespodzianki, zabierał na weekendy, wycieczki, aranżował wieczory. Cudownie, prawda? I chociaż romantyczne gesty nie są same w sobie nadużyciem, to jednak w przypadku facetów o skłonnościach przemocowych, mogą stać się dobrym sposobem na odciągnięcie cię od znajomych, przyjaciół, na zaangażowaniu się w ten związek bez reszty. Aż pewnego dnia rozejrzysz się i nikogo – oprócz niego, koło ciebie nie będzie. A ty jedyne, co będziesz czuła, to strach…

Bardzo szybko angażują się w związek

Cudownie jest po kilku dniach, tygodniach znajomości usłyszeć od faceta, że cię kocha, że nigdy w życiu nie był tak zakochanym, że jesteś kobietą jego życia, a on bez ciebie nie istnieje. Nie chce tracić czasu, naciska, żebyście wspólnie zamieszkali, w końcu taka miłość się nie zdarza, nie można mieć wątpliwości. Planuje z tobą przyszłość, namawia na dzieci. Wszystko dzieje się tak szybko, że nie masz chwili, by się zastanowić, wsłuchać w siebie, posłuchać, co podpowiada ci intuicja. I nagle stoisz przed nim mówiąc słowa małżeńskiej przysięgi. Jak to się stało? Znam przypadek kobiety, którą mąż pobił dwie noce po ślubie… A miało być tak pięknie, obiecywał.

Jest zazdrosny

Podobno nie ma miłości bez zazdrości. Okej, jeśli wypływa ona naturalnie, nie krzywdzi i nie rzuca w nas fałszywych oskarżeń. Na początku jest słodka, bo to miło poczuć się dla kogoś wyjątkowym. Gorzej, gdy zazdrość zaczyna się zmieniać w paranoję, gdy on na każdym kroku sprawdza, z kim spędzasz czas, gdzie jesteś. Wysyła SMS-y, dzwoni bez przerwy, by za chwilę oskarżyć się o flirt lub romans zupełnie bezpodstawnie. Tym samym doprowadza do sytuacji, że unikasz towarzyskich spotkań, nie chcąc prowokować awantury. Czujesz się winna, a on doskonale cię odizolowuje od znajomych.

Na całym świecie co trzecia kobieta doświadczyła przemocy seksualnej lub fizycznej – w większości przypadków od partnera lub członka rodziny. Około 54 procent gwałtów zgłoszonych policji odbywa się w kontekście przemocy domowej. Co minutę policja donosi o przypadku przemocy w rodzinie. Ale… tylko 35 procent przypadków przemocy domowej jest zgłaszanych policji. Źródło: Refuge, nia

Nie lubi twoich przyjaciół

Na początku nie daje po sobie poznać, jest miły, choć nie zabiega o sympatię twoich najbliższych znajomych. Z czasem zaczyna czynić niewybredne uwagi na ich temat, także w ich obecności, co sprawia, że przestajesz się z nimi spotykać. Jest ci niezręcznie, a sama na wyjście nie możesz sobie pozwolić, bo – patrz punkt wyżej. W końcu stracisz kontakt z ludźmi, którzy byli ci najbliżsi.

Nieustannie cię kontroluje

Choć nazywa to troską o ciebie. Martwi się, czy bezpiecznie wracasz do domu, czy wszystko u ciebie w porządku w ciągu dnia. To miłe, prawda? Na początku. Dla niego to jednak wstęp do pełnej kontroli. Za chwilę usłyszysz, że może zmienisz pracę albo w ogóle z niej zrezygnujesz, że powrót po macierzyńskim do firmy nie jest niczym dobrym. Okaże się, że on wie lepiej, co dla ciebie najlepsze, zacznie podejmować decyzje, dokonywać wyborów, ciebie nie pytając o zdanie. A za chwilę to ty zaczniesz go pytać o zgodę, czy możesz wyjść, spotkać się z przyjaciółką, a nawet zrobić zakupy do domu…

Przemoc jest przebiegła, czai się za rogiem, używa wszystkich możliwych środków, by cię omamić, owinąć się wokół ciebie i powoli zaciskać pętle. Pamiętaj – przemoc to nie tylko siniaki, to strach, niepokój, lęk, poczucie bezwartościowości. Zastanawiasz się, czy twój związek jest przemocowy? Odpowiedz sobie na kilka pytań.

Czy ty:

– czujesz lęk przed swoim partnerem przez większość czasu?

– unikasz pewnych tematów ze strachu przed jego złością?

– masz poczucie, że nie możesz swojego partnera w pełni zadowolić?

– wierzysz, że zasługujesz na zranienie lub maltretowanie?

– czujesz się odrętwiała emocjonalnie lub bezradna?

Czy twój partner:

– upokarza cię lub krzyczy na ciebie?

– nieustannie cię krytykuje?

– traktuję cię tak źle, że czujesz zakłopotanie i wstyd w towarzystwie?

– ignoruje twoje opinie i sukcesy?

– obwinia cię o swoje agresywne zachowanie?

– traktuję cię jak własność?

– ma zły i nieprzewidziany temperament?

– grozi ci skrzywdzeniem cię, a nawet zabiciem?

– grozi, że zabierze ci dzieci lub, że je skrzywdzi?

– grozi popełnieniem samobójstwa, jeśli zdecydujesz się od niego odejść?

– zmusza cię do seksu?

– niszczy twoje rzeczy?

– jest nadmiernie zazdrosny i zaborczy?

– kontroluje co robisz, z kim i gdzie jesteś?

– ogranicza twoje spotkania z przyjaciółmi i rodziną?

– ogranicza dostęp do pieniędzy, telefonu, samochodu?

– nieustannie cię sprawdza?

Zapamiętaj, żadnego zachowania, które cię ogranicza, kontroluje, krzywdzi,  jest wobec ciebie agresywne, nie powinnaś i nie musisz tolerować. To nie jest twoją winą, tym bardziej nie jest wyrazem miłości, tylko chorych skłonności faceta, z którym żyjesz. Uwolnij się od tego, na pewno obok ciebie jest ktoś, kto ci pomoże. Tylko ty wyciągnij rękę po realną pomoc.


Zobacz także

Fot. iStock/Todor Tsvetkov

10 klasycznych błędów, które mogą kosztować cię utratę ładnego uśmiechu

Fot. iStock / knape

Chcesz być aktywna? Wgryź się mocno w swoje szczęście. Akcja „Bądź aktywna jesienią”, #zadanie nr 5

Fot. Archiwum prywatne / Facebook Życie stewardessy

Jak wygląda życie stewardessy? „Miałam 19 lat, kiedy rozpoczęłam przygodę z lataniem. Kocham latać, bo niebo nie ma limitu”