6 wskazówek, jak bronić się przed kimś, kto krzyczy, zamiast rozmawiać w chwili złości

Redakcja
Redakcja
27 grudnia 2017
Fot. iStock/anzeletti
Fot. iStock/anzeletti
 

Życie nie zawsze serwuje nam sytuacje rodem z bajki, często pojawiają się problemy i niedomówienia z różnymi osobami. Można wtedy albo odpuścić, albo próbować rozwiązać napiętą sytuację. Nie każda dyskusja przypomina tę, prowadzoną przy kubku kawy, bo różne sytuacje powodują odmienne reakcje.

Trudno jest rozmawiać spokojnie i na poziomie, gdy emocje aż buzują.  Ale nawet ich nadmiar w rozmowie nie może zamieniać jej w awanturę przeplataną wyciąganiem zapomnianych brudów, dzikimi wrzaskami, a nawet rękoczynami. I nawet to, że jedna strona będzie bardziej cierpliwa i skłonna do ustępstw niewiele zmienia, gdy druga próbuje załatwić wszystko krzykiem.

Krzyk to forma tyranii

Podnoszenie głosu szkodzi relacji i nie przynosi zamierzonego efektu. Kiedy ktoś ciągle krzyczy podczas rozmowy, stosuje emocjonalną tyranię.  Jego celem jest zdobycie przewagi w tej sytuacji, gdy często brak argumentów, a wrzask jest sposobem na zdobycie kontroli. Łatwiej jest zakrzyczeć i zastraszyć, niż wypracować kompromis. Wbrew wrażeniu, że ta agresywna metoda jest bardzo skuteczna, krzyki mogą działać tymczasowo, w dodatku niszczą zdrową komunikację i bliskość w relacji.

Dlaczego krzyczymy?

Tendencja do krzyczenia wskazuje na problemy w psychice tej osoby, która w ten sposób próbuje osiągnąć swoje cele. Mimo że wrzask ma na celu pokazanie siły i dominacji w tej sytuacji, gdy się temu przyjrzymy, jest on odbiciem niestabilności emocjonalnej. Powodów tego może być wiele.

1. Wyuczone zachowanie

Niektóre osoby krzyczą, ponieważ dorastali w domu, w którym ich rodzice w ten sposób się zachowywali. Dla nich jest to naturalne zachowanie, że gdy pojawiają się konflikty, należy wykrzyczeć swoją rację. Nie znają innych zachowań pomagających radzić sobie ze stresem i trudnymi sytuacjami.

2. Próba odzyskania kontroli nad sytuacją

Są osoby, które przytłoczone przez myśli, uczucia i emocje doświadczają utraty kontroli nad wszystkimi tymi rzeczami naraz. Zaczynają krzyczeć, aby spróbować przejąć kontrolę nad tym, czego doświadczają.

3. Poczucie zagrożenia

Krzyk jest jednym z narzędzi, którego aktywnie używają osoby niepewne siebie, podczas sytuacji zagrożenia.

4. Agresja

Osoby ze skłonnościami do agresji mogą krzykiem prowokować do wywołania fizycznej przemocy. Zazwyczaj bójka zaczyna się od podniesionych głosów, obrażania czy krzyków, a próba odpowiedzi na nie działa na wzór oliwy dolewanej do ognia.

5. Chęć bycia zauważonym

Osoby niemające siły przebicia często sięgają po krzyk, jako narzędzie zaznaczenia własnych potrzeb. Niektórzy ludzie podnoszą głos, gdy czują, że druga osoba ich nie słucha. Nauczeni doświadczeniem krzyczą, ponieważ druga osoba nie odpowiedziała na spokojny ton głosu.

Jak radzić sobie z krzykaczami? 6 sprawdzonych sposobów

Gdy jedna z osób podczas rozmowy krzyczy, daje się ponieść emocjom, trudno jest tej drugiej zachować stoicki spokój. Każdy chce się obronić przed atakiem i nie dopuścić do eskalacji krzyku i złości. Są sposoby na to, by ugasić pożar w zarodku i wytrącić krzykaczowi broń podczas sprzeczki.

1. Zachowaj spokój 

Najgorszą możliwą reakcją na osobę krzyczącą jest odzwierciedlenie jej zachowania. To jedynie nakręci spiralę wrzasku i agresji. Nie warto karmić agresora wrzaskiem, ponieważ trudno rozwiązać problem, gdy dwie strony przekrzykują siebie nawzajem. Nie krzycz, zachować spokój i pamiętaj, że kiedy ktoś krzyczy, to nie ty masz problem.

2. Zastanów się, czy warto się angażować

Nie zawsze trzeba wdawać się z dyskusje z krzykaczem. Jeśli krzyczy osoba, która dla ciebie nie jest bardzo ważna, machnij ręką, nie trać swojej energii. Natomiast gdy atakuje cię ktoś bliski, zastanów się nad tym, czy lepiej wycofać się z dyskusji i wrócić do rozmowy później, czy próbować za wszelką cenę spokojem rozładować napięcie.

3. Nie potakuj dla świętego spokoju

Jeśli zgodzisz się z wykrzykiwanymi argumentami, z czymś, czego od ciebie krzykacz wymaga, akceptujesz krzyki. W ten sposób otwierasz drogę do kolejnej tyrady i agresywnego rozwiązywania spornych kwestii.

4. Bądź pozytywną stroną

Odpowiedz na sytuację grzecznie i spokojnie, a wtedy bardziej prawdopodobne będzie, że uspokoisz emocje, uzyskasz pozytywną reakcję, taką jak przeprosiny. Masz szansę uświadomić komuś, że naprawdę krzyczy, bo niektórzy ludzie nawet nie zdają sobie sprawy ze swojego zachowania.

5. Poproś o przerwę

Poproś w sposób zdecydowany o chwilę przerwy, aby przemyśleć wszystko i spokojnie zareagować. Sama możesz potrzebować czasu, aby się uspokoić, ponieważ adrenalina podnosi się obu stronom konfliktu i trudno utrzymać emocje w środku.

6. Weź głęboki oddech i wróć do tematu

Daj sobie czas na zrozumienie sytuacji i odpowiedzi na nią. Czasem może to potrwać nawet kilka dni, ponieważ emocje muszą mieć czas, by opaść. Możesz wykorzystać techniki relaksacyjne lub zaproponować je drugiej osobie. Dopiero gdy wróci spokojna atmosfera, ponów próbę rozwiązania problemu.

Niektórzy ludzie również nie wiedzą, jak zmienić swoje zachowanie, powinni sięgnąć po profesjonalną pomoc terapeuty lub psychologa. Warto się na to zdecydować, bo problem wpływa na relację, a zmiana jest potrzebna, aby ją uzdrowić.


 

źródło: www.lifehack.org


Tyran? Narcyz? Nie tylko oni robią z ciebie marionetkę. Jak rozpoznać subtelną manipulację?

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
27 grudnia 2017
Fot. iStock/Klubovy
Fot. iStock/Klubovy
 

Baśka była ewidentnie zaskoczona, gdy jedna z nas podczas babskiego spotkania wypaliła, że facet nią manipuluje. „No co wy, dziewczyny, on taki nie jest. Przecież nie związałabym się z jakimś tyranem czy innym psycholem” – zapewniała.  Bo nam się wydaje, że przecież byśmy się zorientowały. Manipulowana? Kto, ja? Nie, niemożliwe. I tak tłumimy ten dziwny dyskomfort. To uczucie, że coś jest nie tak. Źli ludzie nie zawsze są wyrachowani i bezwzględni. 

Są ze sobą od niedawna, więc póki co ich związek jest na tapecie. Jednak o ile jeszcze miesiąc temu Baśka szczebiotała i wszystko widziała w kolorach tęczy, na ostatnim spotkaniu jej entuzjazm nieco opadł. Intuicja powoli podpowiada jej, że z tym facetem jest coś nie tak. I choć nie wydarzyło się właściwie nic strasznego, ona powoli się wycofuje, coraz częściej analizuje. A to, o czym opowiada, dla osób patrzących z boku jest jasne – coś tu nie gra i albo teraz się wymiksujesz, albo poczekasz, aż się chłopina rozkręci.

„Momentami czuję się nieswojo”

Mówi, że czasem przechodzi ją dreszcz. Na przykład wtedy, gdy zapada między nimi niezręczna cisza lub wtedy, gdy on robi jej wyrzuty, że woli iść z koleżankami do kina. Zdarza się, że gdy są razem, ona myśli tylko o tym, żeby jak najszybciej się zmyć.

„Czasem potwornie mnie irytuje”

Podobno bardzo trudno się z nim rozmawia. W niektórych kwestiach nie ma szans, żeby do czegoś go przekonać, bo żadne argumenty do niego nie docierają. Ma swoją wizję i swój światopogląd. Baśka przyznaje, że choć bardzo ją to irytuje, czasem przyznaje mu rację dla świętego spokoju.

„Czuję się zdegradowana”

Naturalnie, gdy dotrze do niej, że kolejny raz dała się tak łatwo podejść, jest zażenowana swoim zachowaniem. Bo przecież ma swoje racje i umie ich bronić. Dlaczego więc kolejny raz odpuściła i przytaknęła? Chce mu zrobić dobrze czy po prostu się boi?

„A może faktycznie nie mam racji?”

Nawet się nie zorientowała, kiedy sama zaczęła kwestionować swoje poglądy. Gdy kolejny raz ją skrytykował, zaczęła się zastanawiać, co robi źle. Bo może on faktycznie ma rację? Może to w niej tkwi problem? Może to ona (znów) jest w błędzie?

„Na pewno nie chciał źle”

I zaczyna się usprawiedliwianie. Bo przecież na pewno nie ma złych intencji. Bo przecież nikt nie jest zły sam z siebie. Bo przecież ja nie zakochałabym się w toksycznym człowieku. „Może miał gorszy dzień, albo ja czymś go wkurzyłam…” – jakbym słyszała Baśkę.

„Jestem ciągle niespokojna”

Nawet gdy nie ma go w pobliżu, jest niespokojna, zdenerwowana, zmartwiona. Zawieszona w stanie gotowości. Właściwie to nie wie dlaczego i nie potrafi wskazać przyczyny, a jednak coś powoduje, że traci całą, pozytywną energię.

Baśka ma szczęście. I to z dwóch powodów. Po pierwsze, dość szybko zauważyła u siebie pewne niepojące sygnały. Po drugie, chodzi o faceta, który pojawił się w jej życiu stosunkowo niedawno i raczej uda jej się wykreślić go ze swojego życia bez większych dramatów. Problem w tym, że złych ludzi możemy mieć wokół siebie mnóstwo. Takich zakamuflowanych manipulatorów i wampirów energetycznych, którym na pierwszy rzut oka daleko do tyranów czy narcyzów, a jednak powodują, że czujemy się wykorzystywani i manipulowani. Że najzwyczajniej w świecie czujemy się przy nich źle, ale z różnych powodów nie możemy lub nie chcemy tej relacji uciąć. Bo może to być szef, matka, brat czy mąż.

Nie możesz zmienić drugiej osoby, ale możesz zapanować nad sobą, swoimi emocjami oraz nad tym, w jaki sposób oddziałuje na ciebie ta relacja. Od tego należy rozpocząć walkę z manipulantem.

Przestań szukać aprobaty

Chociaż z byle powodu dostajesz po głowie, wciąż starasz się zapracować na uznanie i dobre słowo. Robisz rzeczy, które nie do końca ci pasują z nadzieją, że teraz będzie inaczej. Albo lecisz ogłosić radosną nowinę, pochwalić się sukcesem, choć wiesz, że na pewno zostaniesz skrytykowana? Tak będzie, bo w oczach takiej osoby nigdy nie będziesz nikim ważnym.

Zerwij z uzależnieniam od ich dramatu

Manipulant wie, jak ogromny wpływ na ma ciebie to, co robi i mówi. Często dramatyzuje, a ty łatwo się temu poddajesz. Zawsze wywołuje u ciebie skraje emocje – czasem jest to szantaż, czasem współczucie, innym razem złość czy upokorzenie. Jesteś uzależniona od tych emocji i nie potrafisz już bez nich żyć.

Przestań spełniać oczekiwania

Tyle razy powtarzał ci, jaka masz być i co masz robić, że potrafisz bez problemu wcielić się w osobę, której pragnie. Robisz to wszystko, choć wewnątrz aż się gotujesz. Robisz to jednak dla świętego spokoju. Przestań spełniać jego oczekiwania.

Nie przekraczaj własnych granic

Kiedyś nie mieściło ci się w głowie, że facet może krzyczeć na kobietę, a dziś jest to dla ciebie standard? Ba! Może nawet znalazłabyś jakieś usprawiedliwienie, gdyby cię uderzył. Nawet nie wiesz kiedy i jak to się stało, że dałaś przyzwolenie na rzeczy, które kiedyś były dla ciebie niewyobrażalne. Zacznij na nowo stawiać granice i pod żadnym pozorem ich nie przesuwaj.

Zatrzymaj się, spójrz i posłuchaj. Jeśli zdajesz sobie sprawę, że lęk, który odczuwasz, gdy ta toksyczna osoba jest w pobliżu, powstaje w wyniku strachu przed manipulacją, jesteś na najlepszej drodze do odzyskania wolności.


 

Na podstawie: Your Tango


Cierpisz na lęki lub depresję? Sprawdź swoją tarczycę

Redakcja
Redakcja
27 grudnia 2017
Fot. iStock/lolostock
Fot. iStock/lolostock

Nie zawsze dopisuje nam nadmiar energii i doskonały humor. Gdy coraz częściej pojawiają się czarne myśli i niechęć do działania, zazwyczaj zrzucamy to na karb zwykłego przemęczenia. W przypadku nasilenia się przykrych objawów, szukamy rozwiązań, bo tzw. dołek emocjonalny nie zwalnia nas z konieczności codziennego funkcjonowania.

By dać sobie radę, sięgamy najczęściej po leki, które mają pomóc ustabilizować nastrój. Dopiero później szukamy pomocy u terapeuty lub psychologa. Bywa, że nie przynosi to oczekiwanych rezultatów, bo i przyczyna tkwi gdzie indziej, niż w chwilowym przesileniu lub depresji sezonowej.

Przyczyny lęków i depresji nie zawsze tkwią w psychice

Okazuje się, że przyczyny braku energii, problemów z koncentracją, niechęci do wstawania z łóżka, lęków oraz innych objawów depresji, mogą mieć inne podłoże niż problemy natury psychicznej.

U chorych na nadczynność lub niedoczynność tarczycy występują objawy bardzo podobne do symptomów depresji i choroby dwubiegunowej. I odwrotnie — w przypadku chorób afektywnych symptomy są podobne do spotykanych u osób z zaburzeniami tarczycy. U co trzeciego pacjenta z niedoczynnością tarczycy mogą występować zaburzenia depresyjne, które występują także u ok. 20-30% osób leczonych z rozpoznaniem nadczynności tarczycy.

Hormony wywierają duży wpływ na układ nerwowy oraz procesy psychiczne, więc wszelkie nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem hormonów organizmie często wiążą się z zaburzeniami procesów psychicznych. Objawy depresyjne, takie jak obniżenie nastroju wraz ze spowolnieniem, są charakterystyczne dla niedoczynności tarczycy.

Inne, typowe dla niedoczynności tarczycy objawy to:

  • nadmierna senność,
  • zaburzenia funkcji seksualnych,
  • przewlekłe zmęczenie oraz osłabienie,
  • zaburzenia intelektualne,
  • upośledzenie pamięci,
  • zaburzenia czynności przewodu pokarmowego,
  • tycie,
  • zmiany w układzie mięśniowo-szkieletowym,
  • przyspieszenie bądź zwolnienie czynności serca.

Objawy towarzyszące nadczynności tarczycy:

  • niepokój,
  • bezsenność,
  • utrata masy ciała,
  • biegunka,
  • wysokie tętno,
  • wysokie ciśnienie krwi.

Objawy somatyczne mogą pomóc odróżnić tak zwaną depresję „hormonalną” od depresji reaktywnej. Po rozpoznaniu niedoczynności lub nadczynności tarczycy należy zastosować odpowiednie leczenie. Jeśli poziom hormonów tarczycy utrzymywany jest w normie, a objawy nie ustępują, warto skonsultować się z psychologiem.


 

źródło: www.everydayhealth.com, www.niedoczynnosc-tarczycy.pl, www.endokrynologia.net


Zobacz także

Fot. iStock / AleksandarNakic

„Miłość nas uratuje”. Krótki poradnik jak przestać denerwować się życiem

Fot. iStock /  g-stockstudio

Stresujący tydzień? Czas na relaks!

Fot. iStock/AleksandarNakic

Jeden, nieprawdopodobnie prosty sposób, by poczuć szczęście