5 nawyków, które zdradzają pewne cechy osobowości

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
17 czerwca 2018
6 rzeczy, bez których świat byłby lepszy. Jak polubić swoje życie bez rewolucyjnych zmian?
Fot. istock / gruizza
 

Każdy z nas posiada różne nawyki, które wrosły w zachowanie i po dłuższym czasie stają się czymś zupełnie naturalnym. Jedne są zwyczajne, a inne bardziej wstydliwe lub nawet negatywne. Ci, którzy mają swoje nawyki, częściej przejawiają wysoki poziom dyscypliny i samokontroli, a to dobra wiadomość.  

Jest więcej rzeczy, które można wywnioskować z pewnych przyzwyczajeń. Oto kilka z nich:

5 nawyków, które mówią o twojej osobowości

1. Styl chodzenia

Sposób, w jaki się poruszasz może wysyłać konkretne sygnały o tym, jaka jesteś. Jeśli idziesz szybko, patrzysz daleko przed siebie,  najpewniej jesteś ambitna i skoncentrowana na zadaniach. Ale to może być odbierane także w inny sposób, jako przejaw osobowości niedostępnej i zimnej.

Jeśli idziesz delikatnie, wolniej, patrzysz pod nogi, zapewne masz charakter bardziej introwertyczny, jesteś nieśmiała i zdystansowana. Ci, którzy chodzą płynnie w odpowiednim tempie, wydają się skoncentrowani na ludziach, wrażliwi i doskonale współpracujący z innymi. Osoby, które idą i śmiało rozglądają się na boki, można podejrzewać o chęć skupienia na sobie uwagi i posiadanie dużych umiejętności społecznych.

2. Pisanie maili

Sposób pisania wiadomości może zdradzić kilka rzeczy na temat osobowości. Brak literówek i błędów ortograficznych ujawnia tendencję do bycia sumiennym i perfekcjonizmu. Długie e-maile ujawniają energiczną naturę gaduły, ale z drugiej strony mogą świadczyć o tym, że ktoś potrzebuje skupić na sobie uwagę.

Introwertycy piszą listy formalne, nie odkrywając zbyt wielu informacji. Ekstrawertycy są bardziej swobodni i lubią pisać w sposób lekki i żartobliwy.

3. Punktualność

Punktualność to nie tylko wyraz szacunku dla czasu drugiej osoby. Jeśli lubisz się spóźniać, inni postrzegają cię jako osobę o luźnym podejściu do życia albo niezdyscyplinowaną. Ci, którzy zawsze są wcześniej, mogą być nieco neurotyczni. Osoby, które przychodzą na czas przejawiają cechy takie jak: sumienność, niezawodność i gotowość do działania.

4. Sposób jedzenia

Ci, którzy jedzą powoli, zazwyczaj są ludźmi lubiącymi mieć kontrolę nad życiem i czerpiącymi z niego satysfakcję, są ufni i opanowani. Osoby, które jedzą szybko, bez celebrowania posiłków, są bardziej ambitni, zorientowani na cel, a także niecierpliwi, uparci. Niechęć do jedzenia nowych produktów wiąże się z cechami takimi jak: lęk, neurotyzm, ale także podpowiada, że dana osoba nie wyrosła z nawyków z dzieciństwa.

5. Styl pisania ręcznego

Specjaliści od analizy pisma twierdzą, że pismo danej osoby może ujawniać u niej aż 5000 cech. Przytaczając kilka warto wspomnieć, że:

  • Rozmiar liter i słów: duże litery wskazują na potrzebę bycia zrozumianym i zauważonym. Mniejsze litery mogą oznaczać intensywną koncentrację i skupienie, a także ujawnić bardziej introwertyczną osobowość.
  • Pochylenie: skłonność do skracania liter w prawo może oznaczać bycie ekstrawertykiem. Proste litery pokazują logiczną osobowość. Skos w lewo sugeruje, że dana osoba jest introwertykiem.
  • Nacisk: silny nacisk wskazuje na silne emocje. Lżejszy nacisk sugeruje potrzebę przygody i lekkie podejście do życia.
  • Połączenie liter: Połączone litery wskazują na umysł logiczny, metodyczny i ostrożny. Litery nieco bardziej oddalone od siebie, wskazują na inteligentną i intuicyjną naturę.

źródło: www.powerofpositivity.com


Twój wewnętrzny spokój pojawi się wtedy, kiedy przestaniesz pozwalać innym sobą kierować

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 czerwca 2018
Fot. iStock/Petar Chernaev
 

Wewnętrzną harmonię osiągniesz tylko wtedy, kiedy poczujesz, że wreszcie postępujesz zgodnie ze swoim sumieniem, a nie z oczekiwaniami innych ludzi. To uczucie spokoju pokaże ci, że podjąłeś słuszną decyzję. Od tego zaczniesz odczuwać równowagę psychiczną i fizyczną.

Kiedy poddajemy się temu, czego inni od nas oczekują, tak naprawdę nie słuchamy tego, czego potrzebujemy. Ignorujemy nasz wewnętrzny głos. Ignorujemy siebie samych. Dlatego tak ważne jest, aby podejmować własne decyzje, bo tylko tylko takie postępowanie może napełnić nas pokojem i wygenerować w nas ogromne dawki odwagi, odpowiedzialności i dobra. Nie ulegajmy wpływom, nawet jeśli wydaje nam się, że dana osoba ma na myśli nasze dobro. Ona to nie my. Jesteśmy oddzielnym bytem, winnym lojalność i uczciwość przede wszystkim samym sobie.

Oczywiście, nie jest łatwo poradzić sobie z niepewnością, z niskim poczuciem wartości i przekonaniem, że „sami nie damy rady”, szczególne wtedy, kiedy właśnie w taki sposób żyliśmy całymi latami. Uzależnienie emocjonalne od innych bywa więzią szalenie trudną do zerwania.

Poza tym, każdy proces zmiany niesie ze sobą pewien dyskomfort, który musimy zaakceptować. Ale na przykład, odcięcie się od ludzi, którzy nas krzywdzą, zawsze będzie czymś pozytywnym. Wyjście z sytuacji, która jest dla nasz szkodliwa – również. Wszystkiego tego musimy dokonać sami, bo tylko w taki sposób nauczymy się samodzielnie żyć i pokonywać inne trudności.

Kiedy już dokonasz tych wszystkich zmian, spokój pojawi się nagle. Harmonia i cisza wypełni twój umysł. Poczucie, że jesteś silny, że możesz sam dokoywać życiowych wyborów i że robisz to dobrze, doda ci skrzydeł. Ale również doda ci mocy, by wybaczyć innym krzywdy. Nie zapomnieć, ale wybaczyć.


Na podstawie: nospensees.fr


Co się dzieje na planie „M jak miłość”? Anna Mucha zabiera głos, podczas gdy inni aktorzy odchodzą z serialu

Redakcja
Redakcja
16 czerwca 2018
Fot. Screen z You Tube/You Tube

„M jak miłość” – wiadomo – jeden z ukochanych seriali, przygotowuje się do kolejnego sezonu. Okazuje się jednak, że dojdzie do znaczących zmian w obsadzie, bo z serialu rezygnuje Kacper Kuszewski. 

Aktor na facebookowym profilu poinformował o swojej decyzji:

Szanowni Państwo,

a więc przyszedł ten moment. Po osiemnastu latach rozstaję się z serialem „M jak miłość” i postacią Marka Mostowiaka.

To była trudna decyzja i długo do niej dojrzewałem. Byłem przecież związany z serialem od pierwszego dnia zdjęciowego, niemal od początku mojej zawodowej drogi. Miałem tu możliwość grać u boku wspaniałych aktorów, od których uczyłem się aktorskiego rzemiosła, oraz pracować ze wspaniałą ekipą filmową, dzięki której poznałem wszystkie tajniki planu filmowego i pracy przed kamerą

Miałem szczęście być jednym z bohaterów historii, którą pokochała cała Polska. Sukces „M jak miłość” to ewenement na skalę światową, tyle milionów widzów przez wszystkie te lata, rekordy oglądalności i niezmiennie najchętniej oglądany serial w polskiej telewizji. Wiem, że sympatia widzów zostanie ze mną na zawsze.

Jestem za to wszystko losowi bardzo wdzięczny Ale nawet najpiękniejsze historie trzeba kiedyś zakończyć i ruszyć dalej, po nowe doświadczenia. Największa frajda w zawodzie aktora to wcielanie się w coraz to inne postacie, odkrywanie w sobie nowych barw i możliwości i dowiadywanie się w ten sposób czegoś nowego o życiu, o ludziach i o sobie samym. Mam nadzieję, że przede mną jeszcze wiele ciekawych ról i aktorskich wyzwań. I bardzo liczę na to, że będziecie Państwo nadal mi kibicować.

Bardzo dziękuję wszystkim fanom serialu, wasza sympatia dla Rodziny Mostowiaków była wspaniałą nagrodą za naszą pracę. Dziękuję za wszystkie serdeczne słowa i gesty, za listy, za otwarte serca. Nie martwcie się, Marek nie zniknie tak od razu, po wakacjach jeszcze przez kilka tygodni będzie pojawiał się w Waszych domach. A historia naszej serialowej rodziny będzie toczyć się dalej, pojawią się nowe ciekawe wątki i być może… powrócą jakieś postaci z przeszłości, kto wie?

Dla mnie zaczął się jednak czas rozstań i pożegnań. Nie uda się o wszystkich napisać za jednym zamachem, więc podzielę to na kilka części. Pierwsze pożegnanie miało miejsce wczoraj. W kuchni Mostowiaków zagrałem moją ostatnią scenę z Dominiką Kluźniak, wspaniałą aktorką i cudowną osobą.

Dominiko, dziękuję Ci z całego serca! Jestem wielkim szczęściarzem, że spotykam na mojej drodze takich ludzi jak ty. Lepszej serialowej żony nie mógłbym sobie wymarzyć. Uwielbiam z Tobą pracować i mam nadzieję, że jeszcze się kiedyś spotkamy przed kamerą lub na scenie.

Na dziś to tyle, ciąg dalszy nastąpi, teraz muszę lecieć. Za chwilę powinienem być na planie, zostało mi jeszcze sporo scen do zagrania. I chyba znów się spóźnię, niestety!
Ech … 🙂))

To nie pierwsze odejście aktora, który od początku związany był z „M jak miłość”, jednak zawsze takie decyzje budzą sporo emocji, zaczynają się domniemywania czy nie odejście z serialu nie jest podszyte jeszcze jakimiś nieujawnionymi motywami. Media przywołują wypowiedź Olgi Frycz, która rezygnując z pracy na planie zdecydowała się powiedzieć o tym, jak źle są traktowani aktorzy, że nie są szanowni, pracują więcej niż mają zapisane w umowach. Mówiła, że odchodzi bez żalu.

Prawdopodobnie, by uciąć wszelkie spekulacje, głos w sprawie zabrała na swoim Instagramie Anna Mucha, która przyznała, że nie zawsze jest kolorowo, ale… Sami przeczytajcie”

„…bo ta praca to praca z ludźmi i wśród ludzi ! a jak wiadomo bywamy różni 😉 jedni widza szklankę do połowy pusta, inni się cieszą, ze maja z czego pić 😉 ja należę do tej drugiej grupy. i choć nie zawsze jest lekko i przyjemnie i choć mam świadomość, ze jestem częścią korporacji i wielkiej fabryki marzeń 😎 to muszę powiedzieć, ze są gesty, których się nie zapomina. Przez dwadzieścia kilka lat pracy w tym zawodzie jedynie (!) Tadeusz Lampka, Ilona Łepkowska i Alina Puchała byli tymi, którzy okazali mi zrozumienie i pomoc w trudnych sytuacjach życiowych. nie wyrzucili mnie z serialu, gdy potrzebowałam odpocząć i daleko wyjechać, z radością przyjęli informacje o moich kolejnych ciążach, a przede wszystkim dali mi poczucie ze mam dokąd wracać! (sic!!!) tak ważne dla matki, która chce, lubi i musi pracować. Mało! choć wtedy pracowałam w konkurencyjnej produkcji zaprosili mnie na kilka dni zdjęciowych, wysłaniając moj brzuch biurkiem i komputerem 😉(sztuczki). Takich rzeczy się nie zapomina! jak mawia Ilona Łepkowska: z niewolnika nie ma pracownika. szanuje decyzje moich kolegów i koleżanek o odejściu, będę tęsknić! będę Was podziwiać w innych produkcjach i kibicować Wam na innych polach. ale życie toczy się dalej 😜 także rodzinne i na planie Mjak Miłość 😘💋”.

 

zabieram głos ✋🏼 Kochani, oglądając seriale, czytając doniesienia z kolorowej prasy, plotki i ploteczki widzicie tylko promil naszej pracy. przyznaje- nie zawsze jest kolorowo i nie zawsze jest tak, jakbyśmy sobie to „wymarzyli”. bo ta praca to praca z ludźmi i wśród ludzi ! a jak wiadomo bywamy różni 😉 jedni widza szklankę do połowy pusta, inni się cieszą, ze maja z czego pić 😉 ja należę do tej drugiej grupy. i choć nie zawsze jest lekko i przyjemnie i choć mam świadomość, ze jestem częścią korporacji i wielkiej fabryki marzeń 😎 to muszę powiedzieć, ze są gesty, których się nie zapomina. Przez dwadzieścia kilka lat pracy w tym zawodzie jedynie (!) Tadeusz Lampka, Ilona Łepkowska i Alina Puchała byli tymi, którzy okazali mi zrozumienie i pomoc w trudnych sytuacjach życiowych. nie wyrzucili mnie z serialu, gdy potrzebowałam odpocząć i daleko wyjechać, z radością przyjęli informacje o moich kolejnych ciążach, a przede wszystkim dali mi poczucie ze mam dokąd wracać! (sic!!!) tak ważne dla matki, która chce, lubi i musi pracować. Mało! choć wtedy pracowałam w konkurencyjnej produkcji zaprosili mnie na kilka dni zdjęciowych, wysłaniając moj brzuch biurkiem i komputerem 😉(sztuczki). Takich rzeczy się nie zapomina! jak mawia Ilona Łepkowska: z niewolnika nie ma pracownika. szanuje decyzje moich kolegów i koleżanek o odejściu, będę tęsknić! będę Was podziwiać w innych produkcjach i kibicować Wam na innych polach. ale życie toczy się dalej 😜 także rodzinne i na planie Mjak Miłość 😘💋

Post udostępniony przez Anna Mucha (@taannamucha)

Jak jest naprawdę? Cóż, chyba najlepiej przyjąć, że prawda leży po środku. Jedno jest pewne – od jesieni będziemy mogli kolejne odcinki „M jak miłość”. Może ucieszy was fakt, że na plan serialu wraca Dominika Ostałowska, czyli serialowa Marta Mostowiak?


Zobacz także

7 rzeczy, które mówią faceci, kiedy myślą, że umierają. Czyli częściej niż myślisz

A gdyby tak, zamiast do psychoterapeuty, wybrać się do… teatru?

17 rzeczy, które robi tylko babcia, chociaż wie, że nie powinna