Pięć obietnic, których oczekują kobiety. I których mężczyźni zazwyczaj nie dotrzymują

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 listopada 2018
Fot. iStock/StockPlanets
 

Mężczyźni są w stanie wiele zrobić, by zdobyć ukochaną kobietę. Są skłonni przychylić jej przysłowiowego nieba, spełnić wszystkie marzenia. Miłość sprawia, że partner naprawdę się stara, by kobieta była szczęśliwa, jednak często padają obietnice na wyrost, których on nie może z różnych przyczyn spełnić. 

Wiele obietnic i przyrzeczeń bywa łamanych, choć nie zawsze celowo. W wielu przypadkach mężczyzna po prostu nie bardzo wie, jak wybrnąć z danej sytuacji. Bywa też tak, że nasze oczekiwania są zbyt wysokie i stąd wynikają rozczarowania. Nie na wszystko jednak należy przymykać oko, bo są pewne obietnice, od których realizacji oczekujemy szczególnie, ale nic z tego nie wychodzi.

5 obietnic, których oczekują kobiety. I których mężczyźni zazwyczaj nie dotrzymują

1. Brak zazdrości

Kobieta chce wierzyć, że facet będzie umiał zawsze zachować się na poziomie i utrzyma w ryzach swoje uczucia. Zazdrość to emocja, którą trudno jest w sobie dusić i czasem wymyka się spod kontroli. Nie można więc wymagać deklaracji, że  partner nie będzie zazdrosny, szczególnie dając mu ku niej powody.

2. Nie będzie za bardzo ingerował w twoją prywatność

W związku dzielenie się informacjami, tajemnicami, jest rzeczą naturalną. Są jednak takie rzeczy, które można pozostawić tylko dla siebie, a partner powinien to uszanować. Mężczyźni (kobiety też!) obiecują, że nie będą przeglądali prywatnie korespondencji, rozliczali z czasu czy nachodzili  przyjaciół — a dzieje się inaczej. Bywa, że druga osoba przekracza barierę prywatności i sprawia, że możesz czuć się niekomfortowo.

3. Nie będzie utrzymywał kontaktu z byłą partnerką

Jeśli on sam deklaruje, że nie będzie utrzymywał żadnych kontaktów z byłą partnerką, byłoby miło, gdyby ta obietnica została dotrzymana. W życiu jednak bywa różnie i może się przydarzyć, że spotka się z „ex”  przypadkiem na spacerze lub złapie kontakt przez portale społecznościowe, co w odczuciu kobiety nie zawsze jest w porządku. Trzeba pamiętać, że  rozpoczęcie nowych relacji z dawną miłością nie zawsze bywa wymierzone w nową partnerkę i nie można wymuszać od niego tego typu deklaracji. Natomiast jeśli mężczyzna robi z tego tajemnicę, rzeczywiście może być to podejrzane, niezależnie od jego intencji.

4. Zawsze będzie cię kochał

No cóż, miłość popycha do składania wielkich deklaracji i obietnic. Niestety trzeba być realistą i wziąć poprawkę na to, że nie można przewidzieć przyszłości i różne rzeczy mogą się zdarzyć. Z czasem zmieniają się potrzeby partnerów, mogą zmieniać się także uczucia i nawet najlepsze związki mogą się rozpaść. Nic złego w optymistycznym myśleniu i planowaniu przyszłości, ale ciągle oczekiwanie zapewnień nie gwarantuje szczęścia.

5. Nie będzie miał przed tobą tajemnic

Partnerzy potrzebują własnej przestrzeni na osobiste przemyślenia, rzeczy, które czasem są bolesne, a czasem po prostu zbyt intymne. Zmuszanie partnera do otwarcia się, szczególnie gdy on na to nie jest gotowy, może mieć negatywny wpływ na związek. Nawet jeśli facet obieca absolutną szczerość, wątpliwe, by chciał się ze wszystkim obnażać przed ukochaną kobietą.


źródło:  www.powerofpositivity.com 

 


Nie możesz podnieść się z łóżka, bo depresja skutecznie cię do niego przykuwa? Nie daj się jej, zacznij się przeciwstawiać – powoli

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
7 listopada 2018
Fot. iStock/Martin Dimitrov
 

Beznadzieja. Zmęczenie. Bezsenność. Coraz więcej zbędnych kilogramów albo stale mniej i mniej. Życie z depresją jest trudne, bez względu na to, czym nęka cię najbardziej. Codziennie jej doświadczasz, codziennie się z nią zmagasz. 

Najgorzej jest rano, kiedy tak trudno podnieść ci się z łóżka, ona do ucha ci szepcze: „Zostań, co się będziesz zrywać, weź wolne w pracy, zobacz jaka beznadziejna pogoda za oknem”. Ma taką siłę, że potrafi nas zatrzymać w łóżku na długie dni, a nawet tygodnie. Jak się jej przeciwstawić? Jak zawalczyć o siebie i nie dać się wciągnąć w czarną otchłań depresji?

Stwórz sobie poranną rutynę. Ja wiem, że to ciężkie i że ci się nie chce, ale naprawdę dasz się zniewolić depresji?

Zacznij powoli: usiądź

Zacznij od podstaw: po prostu spróbuj usiąść, odepchnij poduszki, spuść nogi na podłogę. Nie musisz od razu wstawać, zrywać się.

Co na śniadanie? Zacznij myśleć o jedzeniu

Myślenie o jedzeniu lub pierwszej filiżance kawy może być świetną motywacją do tego, żeby podnieść się z łóżka. Jeśli twój żołądek da ci znać: tak zjadłbym coś dobrego, jestem głodny, będziesz bardziej skłonna do tego, żeby wstać.

Zdaję sobie sprawę, że to jednak nie zawsze działa, szczególnie gdy nie masz apetytu, ale może myśl o czymś, co bardzo lubisz, wyrwie cię z marazmu.

Nie lekceważ klasyki – ustaw budzik

Stwórz w domu zestaw alarmów. Jeśli pierwszy budzi nie wyrwie cię z łóżka, kolejny też niekoniecznie, to już trzeci, który rozdzwoni się kilka metrów od łóżka, może okazać się tym skutecznym.

Skup się na tym, co cię otacza

Co ty na to, żeby każdego dnia zapisywać, za co dzisiaj jesteś wdzięczna. Wystarczy kilka rzeczy spisanych wieczorem, do których zajrzysz rano. Przypominanie sobie pozytywnych aspektów życia, może uczynić twój dzień lepszym. Inną opcją jest skupienie się na swoich zwierzakach. To one mogą stać się świetną motywacją do porannego rozruchu, w końcu trzeba je nakarmić, przytulić, wyjść z nimi na spacer.

Motywuj się rutyną

Nie spiesz się, czerp przyjemność z poranka. Pozwól sobie na sprawdzenie maili, wiadomości, na spokojne wypicie kawy. Jeśli zaczniesz patrzeć na swój poranek łagodniej, łatwiej ci będzie w niego wejść i od rana myśleć pozytywnie. Podaruj sobie małe przyjemności: zrób sobie ulubioną kawę lub herbatę, porozciągaj się delikatnie, posłuchaj muzyki, medytuj.


źródło: Healthline


Kilka prostych sztuczek z uważności, które pozwolą ci zapanować nad lękiem

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
7 listopada 2018
Fot. iStock/Goami

Lęk to cichy potwór, który odziera nas z energii, emocjonalnej siły i ma realny wpływ na nasze ciało. Jak sobie pomóc, kiedy budzisz się ze ściśniętym żołądkiem i całą sobą odczuwasz niepokój, którego źródło trudno ci odnaleźć?

Odpowiedź jest wbrew pozorom bardzo prosta. Uważność, która pozwala zmniejszać chaos i hałas w twojej głowie, a której nie musimy poświęcać godziny płatnych zajęć, może się okazać najlepszym sposobem na zapanowanie nad lękiem.

Kiedy następnym razem poczujesz niepokój, użyj tych kilku sztuczek, a z pewnością poczujesz się lepiej.

Idź na spacer

Przebywanie na świeżym powietrzu czyni cuda, także jeśli chodzi o niepokój, napady lęku. Wyjdź na spacer i posłuchaj dźwięków, zwróć uwagę na wiatr, zwolnij krok, dojrzyj kolory. Telefon zostaw w domu i staraj się skupić na sobie, na swoim kroku, na tym, co cię otacza. Czasami wystarczy 10 minut spacer wokół bloku, by poczuć się lepiej.

Rysuj lub koloruj

Jeśli miewasz napady lęku, noś w torebce kolorowanki, mogą być nawet te dla najmłodszych i kilka kolorowych kredek. Gdy zaczynasz odczuwać niepokój, zacznij kolorować lub, jeśli lubisz, rysować. Możesz to robić nawet w pracy, pozwól choćby na pięć minuty odciągnąć swoje myśli od stresującej sytuacji, po prostu koloruj i odpręż się.

Życz szczęścia innym

Czasami z równowagi wyprowadza cię drugi człowiek, sprawia, że się stresujesz, boisz. Wiesz, co możesz zrobić, żeby sobie pomóc? Życzyć mu szczęścia. Nie na głos, w głowie. Zatrzymaj się mentalnie, pomyśl o nim i wyślij w jego stronę pozytywną energię. „A ja ci życzę, żebyś był szczęśliwy”. Potrzebujesz na to około 10 sekund, to wystarczy, by poczuć różnicę w tym, jak się czujesz.

Spójrz w górę

Niezależnie od tego, czy wyrzucasz śmieci, czy wracasz późno do domu z pracy, z zakupów czy fitnessu, zatrzymaj się, spójrz w gwiazdy u weź kilka głębokich oddechów. Niech kosmos przypomni ci, że życie jest większe niż twoje zmartwienia czy skrzynka odbiorcza.

Skoncentruj się na jednej rzeczy naraz

Tak, twoja lista rzeczy do zrobienia może być formą uważności, jeśli robisz to dobrze. Ustaw minutnik na pięć minut i daj jednemu zadaniu pełną i niepodzielną uwagę. Bez sprawdzania telefonu, bez klikania powiadomień, bez przeglądania internetu – absolutnie bez wielozadaniowości. Niech to jedno zadanie stanie na pierwszym planie, dopóki zegar się nie wyłączy.

Odłóż swój telefon

Czy naprawdę musisz wszędzie zabierać swój telefon? Kiedy idziesz do drugiego pokoju, gdy wychodzisz do toalety, siadasz do jedzenia? Odłóż go, zostaw. Zamiast się zastanawiać, gdzie jest, usiądź, oddychaj, zjedz. Poświęć chwilę dla siebie w łazience, twój telefon nadal będzie dostępny, gdy skończysz.

Zamień domowe zadania w mentalną przerwę

Zamiast masakrować się listą rzeczy do zrobienia w domu, pozwól sobie na chwilę relaksu. Tańcz podczas gotowania albo skup się na tym, jak w jaki mydło spływa po kafelkach pod prysznicem podczas jego czyszczenia. Weź pięć długich i głębokich oddechów czekając aż mikrofalówka się wyłączy. Obserwuj parę z żelazka podczas prasowania.

Pauza na światłach

Choć nikt nie chce się do tego przyznać, nie możesz podróżować w czasie ani sprawić, że samochody zjadą ci z drogi, gdy ty akurat się spóźniasz. Zamiast się spieszyć, skup się na każdym świetle. Kiedy czekasz, usiądź prosto i spokojnie weź cztery powolne, głębokie oddechy. Dojedziesz do domu, pracy czy po dziecko zrelaksowana. Nie wierzysz? Spróbuj.

Wyloguj się ze mediów społecznościowych

Ustal sama ze sobą, że po każdym wejściu na Facebooka czy Instagram, będziesz się wylogowywać. Będziesz zaskoczona, gdy zauważysz, jak często sprawdzasz swoje konta w mediach społecznościowych bez zastanowienia. Wymuszenie ponownego wpisania hasła ograniczy tę utratę czasu i zmniejszy poczucie niepokoju.

Każda odrobina uważności pomaga. Jej regularne praktykowanie może pomóc uspokoić umysł i pozbyć się negatywnych emocji. Wybierz choć jedną z powyższych sztuczek i zacznij ją stosować, codziennie.


Zobacz także

„Wszystkich Muzułmanów należy wytłuc”. Dość tego, ksenofobii i głupoty należy się wstydzić, a nie się nią chwalić!

Regulamin Akcji „Kocham podróże, kocham swobodę”

„Parszywa dwunastka” i „czysta piętnastka”. Lista owoców i warzyw najbardziej i najmniej skażonych pestycydami