365 zadań na każdy dzień tego roku. Żyj szczęśliwej, świadomiej i w zgodzie ze sobą

Redakcja
Redakcja
2 stycznia 2018
2 z 12

Luty

Fot. iStock/Ridofranz

Dzień 32: Zrób sobie wagary!

Dzień 33: Odwiedź przyjaciółkę i kup po drodze eklerki.

Dzień 34: Pomaluj paznokcie swoim nowym lakierem.

Dzień 35: Naucz się rysować kreskę na powiece.

Dzień 36: Obejrzyj swoje zdjęcia z dzieciństwa lub czasów szkolnych.

Dzień 37: Wywołaj ulubione zdjęcia, na których są twoje dzieci.

Dzień 38: Kup kupon Lotto i skreśl liczby, które są dla ciebie ważne.

Dzień 39: Upiecz tort. A co!

Dzień 40: Kup drobny upominek dla bliskiej ci osoby.

Dzień 41: Wymień się z przyjaciółką jakimś elementem garderoby.

Dzień 42: Odpuść sobie wszelkie prace w domu.

Dzień 43: Zjedz swój ulubiony smakołyk.

Dzień 44: Odwiedź najbliższy park.

Dzień 45: Zrób 20 przysiadów lub 20 pajacyków.

Dzień 46: Kup sobie lizaka lub gumę balonową dla dzieci.

Dzień 47: Zanotuj w swoim kalendarzu sentencję, która cie motywuje.

Dzień 48: Wyrzuć z portfela niepotrzebne paragony.

Dzień 49: Kup czasopismo i przeczytaj je od deski do deski.

Dzień 50: Poskacz na skakance.

Dzień 51: Zrób ciasteczka owsiane.

Dzień 52: Wyszoruj dokładnie lodówkę i zrób w niej porządek.

Dzień 53: Kup skarbonkę, do której będziesz codziennie wrzucała drobne.

Dzień 54: Posadź roślinkę i postaw ją na parapecie.

Dzień 55: Zadzwoń do swojej matki i powiedź jej, że ją kochasz.

Dzień 56: Zorganizuj rodzinne karaoke lub kalambury.

Dzień 57: Ułóż wszystkie ubrania w swojej szafie i wyrzuć te, których nie nosisz.

Dzień 58: Przeczytaj kilka dowcipów.

Dzień 59: Wrzuć na Facebooka swoje aktualne zdjęcie.

PoprzedniNastępny

Cztery fazy męskiej miłości. Jak zakochują się mężczyźni?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
2 stycznia 2018
Fot. iStock / Cecilie_Arcurs
 

Męskie uczucia są dla wielu kobiet jak czarna magia. Automatycznie w związku oczekujemy od partnera podobnego przeżywania emocji, reagowania w sposób zbliżony do tego, który sami prezentujemy. Jednak bardzo różnimy się od siebie. Mężczyźni zupełnie inaczej oswajają uczucia.

W przypadku panów, zakochanie się w partnerce, jest procesem, który ma swoje etapy. Czasem trwają krócej, innym razem dłużej, ale zazwyczaj mężczyźni nie wskakują w relację pełną parą i na wszystkich płaszczyznach równocześnie. Są cztery etapy wiązania się, przez które przechodzą, zanim pomyślą o „to już na zawsze”.

Cztery fazy męskiej miłości, czyli jak zakochują się mężczyźni

1. Fizyczne pożądanie

Choć byśmy zapierali się, że wygląd wcale nie jest ważny – to  absolutna nieprawda. Jest i kropka. Dla kobiet również. Jednak atrakcyjność fizyczna wcale nie jest równoznaczna z ideałem. To własnie od pierwszych wzrokowych wrażeń zazwyczaj rozpoczynamy znajomość.

Dla mężczyzn o atrakcyjności kobiety często decydują szczegóły, jeden pociągający drobiazg, „to coś”, co sprawia, że zaczyna iskrzyć i przyciąga ich do partnerki.

2. Atrakcyjność emocjonalna

Na tym etapie rozpoczyna się budowanie więzi pomiędzy partnerami. To co najważniejsze, by zrobić następny krok, to poczucie „dopasowania”. To, jak mężczyzna czuje się przy kobiecie, tzw. porozumienie dusz i zwyczajna zgodność osobowości.

3.  Zakochanie, czyli umysłowy pociąg

Kolejny istotny etap w relacjach damsko-męskich,  z puntu widzenia panów, to moment, w którym zaczynają stawiać sobie „poważne” pytania, rozmyślać o swoich uczuciach i wygłaszać względem partnerki pierwsze uczuciowe deklaracje.

Na tym etapie znajomości dla mężczyzn istotne stają się takie cechy, jak wartości, jakimi kieruje się partnerka, wspólne zainteresowani i pasje.

4. Emocjonalny związek 

Wtedy po raz pierwszy mężczyźni zaczynają ostrożnie myśleć o wspólnej przyszłości i związku na cały etat. Są już na  miarę bezpiecznym terenie, znają swoją partnerkę na tyle dobrze, by nie ryzykować zbyt wielkiego zaskoczenia.


Na podstawie: chillizet.plofeminin.pl


Dlaczego zdradzamy? Jest kilka „głębszych” powodów, wcale nie chodzi o seks

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 stycznia 2018
Fot. iStock/Vladimir Vladimirov

Czy niewierność może nas nauczyć czegokolwiek o granicach naszego rozsądku? Czy może dać nam, paradoksalnie, poczucie bezpieczeństwa i spełnienia? Zdaniem Esther Perel, która od lat bada powody, dla których zdradzamy i dla których nie potrafimy się dobrze komunikować błąkając się w naszych relacjach z partnerem, zdrada często ma niewiele wspólnego z …seksem. Źródło decyzji o zdradzie leży o wiele głębiej.

Historia niewierności toczy się równolegle do historii małżeństwa i obejmuje cały ludzki dramat – dylematy miłości i pożądania, tęsknoty, ambicji i postępowania wbrew normom. To jedno bardzo złożone, wielostronne ludzkie doświadczenie pozwala zajrzeć w głąb ludzkiego serca.

Współczesna niewierność różni się od tradycyjnej niewierności i jest ściśle powiązana z mitem romantycznego ideału – odnalezienia „tego jedynego” na całe życie. Upraszczając – jeśli masz wszystko, czego potrzebujesz w domu, absolutnie nie masz powodu, aby szukać miłości gdzie indziej. A jeśli masz romans, to jest to objaw wadliwego związku.  Osoba, która zdradza, jest dla większości z nas samolubna, niedojrzała, narcystyczna, uzależniona. A osoba, która pozostaje wierna, jest oddanym partnerem – dojrzałym, stabilnym i nie samolubnym. A jednak, liczba zdrad w związkach małżeńskich wciąż rośnie.

Dlaczego?

Wiele par nigdy nie rozmawiało na temat seksualności i granic seksualnych – obecności lub braku seksu, jego jakości, swojego poziomu zadowolenia i niezadowolenia, niezaspokojonych potrzeb. Romans narusza status quo, nie tylko przenosząc temat seksualności na pierwszy plan, ale także każdy inny aspekt ich związku. Romans wywołuje rozmowę, która powinna się wydarzyć na początku, ale się nie wydarzyła, bo partnerzy bali się rozmawiać (tak zostali wychowani).

Romans uświadamia nam, że nie ma nikogo, kto może spełnić wszystkie nasze potrzeby. Nawet dobre małżeństwo pozostawia nas z tęsknotą za czymś, czego mieć w nim nie będziemy. Można pójść na kompromis, zaakceptować to,  nazwać to „doskonałym życiem” w niedoskonałych związkach albo powiedzieć sobie „zasługuję na więcej” i iść szukać dalej.

Czy warto? Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi, bo każda relacja jest jedyna w swoim rodzaju.


Na podstawie: psychologytoday.com

 


Zobacz także

Wszyscy wkładamy te produkty do lodówki. To duży błąd, czy też go popełniacie?

10 rzeczy, które warto zrobić z przyjaciółką

„Zastanawiam się, kiedy tak podpadłam Panu Bogu, że mi nawet w Atenach nie daje taryfy ulgowej?”