365 zadań na każdy dzień tego roku. Żyj szczęśliwej, świadomiej i w zgodzie ze sobą

Redakcja
Redakcja
2 stycznia 2018
12 z 12

Grudzień

Fot. iStock

Dzień 335: Naucz się grać w szachy.

Dzień 336: Kup mikołajkowe prezenty.

Dzień 337: Kup mikołajkowy drobiazg dla siebie.

Dzień 338: Zacznij słuchać swoich ulubionych, świątecznych piosenek.

Dzień 339: Spędź cały dzień w łóżku ze swoim ukochanym.

Dzień 340: Zrób kolorowy łańcuch z papieru.

Dzień 341: Zorganizuj bitwę na śnieżki.

Dzień 342: Weź udział w akcji „Szlachetna Paczka” lub zaangażuj się w zbiórkę pieniędzy dla najbiedniejszych.

Dzień 343: Napisz list do św. Mikołaja.

Dzień 344: Zastanów się, jakie życzenia chcesz złożyć swoim najbliższym.

Dzień 345: Wypij przynajmniej 8 szklanek wody w ciągu dnia.

Dzień 346: Poproś przyjaciółkę, żeby wymieniła twoje wady i weź sobie jej słowa do serca.

Dzień 347: Napraw coś, co kiedyś zepsułaś i straciłaś.

Dzień 348: Zrób listę swoich tegorocznych sukcesów.

Dzień 349: Zrób listę rzeczy, które powodują, że jesteś dumna ze swoich bliskich.

Dzień 350: Przepisz najważniejsze informacje do nowego kalendarza.

Dzień 351: Nie katuj się dietą tuż przed świętami.

Dzień 352: Znajdź czas na relaksującą kąpiel.

Dzień 353: Kup szałową sukienkę na Sylwestra.

Dzień 354: Przydziel wszystkim domownikom obowiązki.

Dzień 355: Znajdź czas na relaks z książką.

Dzień 356: Pomyśl o bliskich, których już nie ma.

Dzień 357: Zorganizuj rodzinny spacer.

Dzień: 358: Chodź cały dzień w piżamie.

Dzień 359: Jedz sernik na śniadanie, jeśli masz ochotę.

Dzień 360: Idź do fryzjera.

Dzień 361: Pomaluj paznokcie na ulubiony kolor.

Dzień 362: Rozchodź nowe buty przed imprezą.

Dzień 363: Przejrzyj się w lustrze i wylicz, co w sobie kochasz.

Dzień 364: Zrób peeling całego ciała.

Dzień 365: Baw się cudownie!

PoprzedniNastępny

Cztery fazy męskiej miłości. Jak zakochują się mężczyźni?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
2 stycznia 2018
Fot. iStock / Cecilie_Arcurs
 

Męskie uczucia są dla wielu kobiet jak czarna magia. Automatycznie w związku oczekujemy od partnera podobnego przeżywania emocji, reagowania w sposób zbliżony do tego, który sami prezentujemy. Jednak bardzo różnimy się od siebie. Mężczyźni zupełnie inaczej oswajają uczucia.

W przypadku panów, zakochanie się w partnerce, jest procesem, który ma swoje etapy. Czasem trwają krócej, innym razem dłużej, ale zazwyczaj mężczyźni nie wskakują w relację pełną parą i na wszystkich płaszczyznach równocześnie. Są cztery etapy wiązania się, przez które przechodzą, zanim pomyślą o „to już na zawsze”.

Cztery fazy męskiej miłości, czyli jak zakochują się mężczyźni

1. Fizyczne pożądanie

Choć byśmy zapierali się, że wygląd wcale nie jest ważny – to  absolutna nieprawda. Jest i kropka. Dla kobiet również. Jednak atrakcyjność fizyczna wcale nie jest równoznaczna z ideałem. To własnie od pierwszych wzrokowych wrażeń zazwyczaj rozpoczynamy znajomość.

Dla mężczyzn o atrakcyjności kobiety często decydują szczegóły, jeden pociągający drobiazg, „to coś”, co sprawia, że zaczyna iskrzyć i przyciąga ich do partnerki.

2. Atrakcyjność emocjonalna

Na tym etapie rozpoczyna się budowanie więzi pomiędzy partnerami. To co najważniejsze, by zrobić następny krok, to poczucie „dopasowania”. To, jak mężczyzna czuje się przy kobiecie, tzw. porozumienie dusz i zwyczajna zgodność osobowości.

3.  Zakochanie, czyli umysłowy pociąg

Kolejny istotny etap w relacjach damsko-męskich,  z puntu widzenia panów, to moment, w którym zaczynają stawiać sobie „poważne” pytania, rozmyślać o swoich uczuciach i wygłaszać względem partnerki pierwsze uczuciowe deklaracje.

Na tym etapie znajomości dla mężczyzn istotne stają się takie cechy, jak wartości, jakimi kieruje się partnerka, wspólne zainteresowani i pasje.

4. Emocjonalny związek 

Wtedy po raz pierwszy mężczyźni zaczynają ostrożnie myśleć o wspólnej przyszłości i związku na cały etat. Są już na  miarę bezpiecznym terenie, znają swoją partnerkę na tyle dobrze, by nie ryzykować zbyt wielkiego zaskoczenia.


Na podstawie: chillizet.plofeminin.pl


Dlaczego zdradzamy? Jest kilka „głębszych” powodów, wcale nie chodzi o seks

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 stycznia 2018
Fot. iStock/Vladimir Vladimirov

Czy niewierność może nas nauczyć czegokolwiek o granicach naszego rozsądku? Czy może dać nam, paradoksalnie, poczucie bezpieczeństwa i spełnienia? Zdaniem Esther Perel, która od lat bada powody, dla których zdradzamy i dla których nie potrafimy się dobrze komunikować błąkając się w naszych relacjach z partnerem, zdrada często ma niewiele wspólnego z …seksem. Źródło decyzji o zdradzie leży o wiele głębiej.

Historia niewierności toczy się równolegle do historii małżeństwa i obejmuje cały ludzki dramat – dylematy miłości i pożądania, tęsknoty, ambicji i postępowania wbrew normom. To jedno bardzo złożone, wielostronne ludzkie doświadczenie pozwala zajrzeć w głąb ludzkiego serca.

Współczesna niewierność różni się od tradycyjnej niewierności i jest ściśle powiązana z mitem romantycznego ideału – odnalezienia „tego jedynego” na całe życie. Upraszczając – jeśli masz wszystko, czego potrzebujesz w domu, absolutnie nie masz powodu, aby szukać miłości gdzie indziej. A jeśli masz romans, to jest to objaw wadliwego związku.  Osoba, która zdradza, jest dla większości z nas samolubna, niedojrzała, narcystyczna, uzależniona. A osoba, która pozostaje wierna, jest oddanym partnerem – dojrzałym, stabilnym i nie samolubnym. A jednak, liczba zdrad w związkach małżeńskich wciąż rośnie.

Dlaczego?

Wiele par nigdy nie rozmawiało na temat seksualności i granic seksualnych – obecności lub braku seksu, jego jakości, swojego poziomu zadowolenia i niezadowolenia, niezaspokojonych potrzeb. Romans narusza status quo, nie tylko przenosząc temat seksualności na pierwszy plan, ale także każdy inny aspekt ich związku. Romans wywołuje rozmowę, która powinna się wydarzyć na początku, ale się nie wydarzyła, bo partnerzy bali się rozmawiać (tak zostali wychowani).

Romans uświadamia nam, że nie ma nikogo, kto może spełnić wszystkie nasze potrzeby. Nawet dobre małżeństwo pozostawia nas z tęsknotą za czymś, czego mieć w nim nie będziemy. Można pójść na kompromis, zaakceptować to,  nazwać to „doskonałym życiem” w niedoskonałych związkach albo powiedzieć sobie „zasługuję na więcej” i iść szukać dalej.

Czy warto? Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi, bo każda relacja jest jedyna w swoim rodzaju.


Na podstawie: psychologytoday.com

 


Zobacz także

Zdradziłam, a on i tak o nas walczył. To miłość czy frajerstwo?

Nie zmarnujcie ani minuty. Życie jest za krótkie na takie historie

Który z tych symboli przyśnił ci się w ostatnim czasie i co to znaczy