3 rowerowe fakty, które musisz poznać tej wiosny

Redakcja
Redakcja
16 kwietnia 2018
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
 

Wiosenna pogoda za oknem sprzyja rowerzystom – wszelkie wymówki, żeby nie wyjść z domu i pojeździć na dwóch kołach tracą rację bytu. Szykując ulubiony pojazd na pierwsze przejażdżki, warto poznać kilka rowerowych ciekawostek i nowych trendów, o których rozmawiali uczestnicy śniadania prasowego z marką Le Grand. Niektóre mogą zaskakiwać!

Na warszawskim Powiślu przed restauracją Zachodni Brzeg, w słoneczne przedpołudnie 11 kwietnia 2018, marka rowerów miejskich Le Grand zorganizowała spotkanie poświęcone rowerowym trendom oraz zaprezentowała premierową linię Electric, czyli stylowych, miejskich rowerów… elektrycznych. Spotkanie poprowadziła dziennikarka i prezenterka Dorota Gardias oraz Kacper Sosnowski, pomysłodawca marki Le Grand.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Rower elektryczny nie zwalnia z naciskania na pedały

Wśród rowerzystów, którzy nie mieli dotąd okazji jeździć na rowerze elektrycznym panuje przekonanie, że na tego rodzaju rowerze się „nie zmęczą”, a eBike jawi im się jako pojazd zbliżony np. do motorynki. Z krążącymi mitami najlepiej rozprawić się osobiście, testując zaprezentowany na wydarzeniu rower elektryczny eLille3. Efekty zaskakują – pojazd na dwóch kołach jedzie dalej dzięki sile naszych mięśni, ale wkładana w ten wysiłek praca może być różna. Możemy zmęczyć się mniej lub więcej, ale zawsze… musimy pedałować. Wniosek? Rower ze wspomaganiem elektrycznym ułatwia pedałowanie, ale go nie zastępuje!

Dla kogo rower elektryczny? Nie tylko dla gadżeciarzy i osób starszych

Pomysłodawca marki, Kacper Sosnowski, opowiadając o korzyściach z jazdy na rowerze elektrycznym, zwrócił uwagę na istotną zaletę takiego rozwiązania. eBike to pojazd uniwersalny dla każdego. Błędem jest uznawanie go tylko za rower np. dla gadżeciarzy, którzy lubią testować technologiczne nowości, albo osób starszych, które mogą mieć słabszą kondycję lub kłopoty ze stawami. Spokojnie mogą jeździć na nim również osoby pędzące rano do pracy i chcące uniknąć korków czy też ci, którzy chcą jeździć częściej i dalej np. podmiejska wycieczka na 120 km nie jest wyzwaniem dla tych z najlepszą kondycją, ale dla każdego posiadacza roweru ze wspomaganiem elektrycznym. Zaprezentowany na spotkaniu eLille3 wygląda zupełnie jak stylowy rower miejski i jedynie co na pierwszy rzut oka odróżnia go od „zwykłego” roweru to bateria umieszczona na bagażniku.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Tymczasem za granicą…

Poruszając temat rowerów elektrycznych, warto wspomnieć o tym jak wygląda ich sytuacja na dojrzałych rynkach rowerowych. Dorota Gardias i Kacper Sosnowski przedstawili uczestnikom dane dotyczące krajów Europy Zachodniej. Okazuje się, że rowery ze wspomaganiem elektrycznym w takich państwach jak np. Austria czy Szwajcaria stanowią już ponad 20 proc. ogólnej sprzedaży, natomiast w ojczyźnie dwóch kółek, czyli Holandii – już co trzeci kupowany rower to eBike. Ciekawostka – najwięcej fanów rowerów ze wspomaganiem elektrycznym mieszka w… Belgii, w której nawet 39 proc. sprzedawanych pojazdów na dwóch kołach to rowery elektryczne. Wiele wskazuje na to, że trend ten ma szansę przyjąć się również w Polsce.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Na koniec spotkania uczestnicy śniadania prasowego mieli okazję osobiście przekonać się o możliwościach roweru ze wspomaganiem elektrycznym. Chętnych do przetestowania eBike’a eLille było wielu, a dwa koła wspomagane silnikiem elektrycznym zrobiły na testujących duże wrażenie. Jedno jest pewno – warto być otwartym na nowości, dzięki którym życie staje się łatwiejsze, wygodniejsze oraz bardziej ekscytujące!


Kolekcja Retro by Etam – zadaj szyku w stylu retro… na plaży!

Redakcja
Redakcja
16 kwietnia 2018
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
 

Majtki z wysokim stanem, wiązania na szyi, biustonosze opaski, bardotki… Nowa kolekcja strojów kąpielowych Retro francuskiej marki Etam to styl i szyk rodem z lat 50. i 60. 

Zadaj szyku w stylu retro! W tym sezonie, jak przystało na prawdziwe pin-ip girls sięgamy po kratkę, groszki i paski. Kolekcja kostiumów Retro by Etam to klasyki stylu vintage: majtki z wysokim stanem, biustonosze opaski oraz bardotki, wiązania na szyi i detale glamour – kokardki, ozdobne guziczki i marszczenia.

Dominującymi kolorami są ponadczasowe biel i czerń, ale w kolekcji nie brakuje również kolorowych nadruków kojarzących się z kostiumami z lat 60.

1_Retro_by_Etam 2_Retro_by_Etam 3_Retro_by_Etam 4_Retro_by_Etam 5_Retro_by_Etam 6_Retro_by_Etam 7_Retro_by_Etam 8_Retro_by_Etam 9_Retro_by_Etam 10_Retro_by_Etam 11_Retro_by_Etam

Kolekcja kostiumów kąpielowych Retro by Etam dostępna jest w salonach stacjonarnych i na www.etam.pl


 

Fot. Materiały prasowe


„Wyglądam strasznie” i „Wszystko ok”. Kilka zdań, których nigdy nie wolno powiedzieć do dziecka

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
16 kwietnia 2018
Fot. iStock/shapecharge
Następny

„Nie rób takich głupich min, bo tak ci zostanie” – kto choć raz nie powiedział tak to dziecka, niech pierwszy rzuci kamieniem. Mówimy do nich dużo i często bez zastanowienia. Mówimy w nerwach, mówimy szybko, mówimy to, co sami kiedyś usłyszeliśmy. Na ogół nie zastanawiamy się nad konsekwencją naszych słów. Powtarzamy różne utarte zdania-straszaki, zakamuflowane groźby, wygłaszamy zakazy, które sami kiedyś słyszeliśmy, a które wydają nam się skuteczne, choć jednocześnie niegroźne. Bywa też, że traktujemy dzieci jak osoby z bardzo ograniczonym rozumowaniem, którym można wcisnąć każdy kit, a one będą to łykać i słuchać się lub przestaną zadawać pytania. Rodzicielstwo to ogromna odpowiedzialność, ale i naprawdę ciężkie zadanie. Niełatwo porzucić stereotypowe myślenie i wychowywać dziecko świadomie. Nie wtedy, gdy sami jesteśmy nauczeni niewłaściwych zachowań i reakcji, które wpoili nam nasi rodzice. „Przestań płakać”, „Nie odejdziesz od stołu zanim wszystkiego nie zjesz” – to przykłady zwrotów, które powtarzamy bezmyślnie, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji. Czasem pojawia się refleksja typu: „O Boże, jestem jak moja matka/ojciec!”. Czasem nie. I koło się zamyka.

Scenka 1.

Przyjęcie rodzinne. Mnóstwo krewnych. Wchodzisz z dzieckiem do pokoju i mówisz do niego: „Idź pocałuj babcię” albo „Przytul się do wujka”. Niektóre dzieci robią to, choć wcale nie mają na to ochoty, nie lubią tego. W ten sposób uczysz dziecko, że nie może decydować o swojej cielesności. Nie może decydować, z kim będzie na tyle blisko, żeby wymieniać uściski lub buziaki. Przywitanie się – ok. Naruszenie strefy intymnej i zmuszanie do kontaktu – nie.

Scenka 2.

Dziecko ewidentnie się nie słucha. Masz wrażenie, że robi ci na złość albo nic do niego nie dociera. Mówisz więc: „Jesteś zły”. To dla niego jasny komunikat: „Nie jestem wystarczająco dobry i nic nie mogę zrobić, żeby to zmienić”. Zamiast mówić ogólnikami, wymień konkretne zachowanie, które jest niewłaściwe. Wtedy jest szansa, żeby nad nim popracować.

Scenka 3.

Twój maluch biegnie w stronę zjeżdżalni. Nagle wyprzedza go inne dziecko i pierwsze wskakuje na schodki. Twoja pociecha zaczyna płakać. Przecież nic się teoretycznie nie stało, więc dlaczego beczy? Mówisz więc: „Nie płacz”. Błąd. Dzieci powinny mieć możliwość okazywać swoje emocje. Płacz nie jest zły. W pewnym wieku to jedyny sposób, by okazać całą gamę emocji i uczuć – od smutku, przez niezadowolenie czy złość.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Fot. iStock/Poike

A Ty? Wierzysz we wszystko, co czytasz?

#SlimemGO

Regulamin Akcji „Zadbaj o siebie naprawdę”. Masz problem? #SlimemGO

Fot. Unsplash/Pavel L / CCO

Jak zadbać o zdrowie i urodę latem – kilka prostych i domowych sposobów