3 błędy, które popełniamy pracując nad płaskim brzuchem

Redakcja
Redakcja
31 października 2018
Fot. iStock / Kazzakova
 

Płaski brzuch – marzenie, cel, a może bajka, o której myślimy zasypiając? Chyba nie znam kobiety, która nie pomyślałby, że chciałaby mieć ładny, płaski brzuch. Żadne tam sześciopaki i muły, ale zgrabny brzuch, z którego nie zwisa pociążowa fałda albo starannie „zawiązane, zimowe sadło”. Tylko i aż tyle. Okazuje się jednak, że wcale nie tak łatwo „zrobić” sobie brzuch, choć ćwiczymy jak szalone. Dlaczego? Bo działamy na oślep, popełniając do znudzenia powtarzalne błędy.

Chcecie mieć ładny brzuch? To do roboty!

Wysmuklenie brzucha nie jest trudnym zadanie, pod warunkiem, że nie popełnisz tych 3 błędów!

1. Niewłaściwa dieta

Bez diety to nie może się udać. Same ćwiczenia rzeźbiące guzik pomogą, jeśli te piękne, wyrzeźbione mięśnie z nikną pod sporą fałdą tłuszczyku. Po pierwsze nie skupiajcie się na restrykcyjnym cięciu kalorii i głodówkach, brzuch straci na objętości, ale tłuszcz zostanie wierny jak pies lub stracicie mięśnie, o które przecież walczycie.

Co robić?

  1. Unikaj produktów o wysokim indeksie glikemicznym. To one są „turbo-mega-kreatorem opony” (jak je pięknie nazwała Kasia Nosowska w swoim filmiku).
  2. Pij wodę. Odwodnienie obniża efektywność chudnięcia.
  3. Jedz co 3-4 godziny. Stara zasada, mała i często. Jeśli doprowadzisz się do głodu, w efekcie i tak zjesz więcej.
  4. Jedz produkty zawierające wapń. Jego zawartość przyspiesza redukcję tkanki tłuszczowej.
  5. Zastosuj dietę lekkostrawną. Czyli unikaj ciężkich, smażonych i wzdymających potraw.

Naprawdę wystarczy solidnie przyłożyć się do banalnych i oczywistych zmian, nie trzeba tutaj cudownych diet za setki złotych.

2. Ćwiczysz brzuszki, jak szalona

Te klasyczne, bo co innego? A to duży błąd, pozbycie się tłuszczyku to nie tylko wzmacnianie mięśni prostych brzucha. Trzeba stosować różnorodne ćwiczenia, które nie tylko wzmacniają i budują sześciopak, ale i pomagają w spaleniu tłuszczu. Po boczkach też.  Aby brzuch stał się płaski, trzeba jednocześnie wzmacniać mięśnie skośne brzucha (zewnętrzne i wewnętrzne) oraz mięsień poprzeczny brzucha. Mięśnie szybko przywykają do treningu i przestają się wzmacniać, jeśli ćwiczymy cały czas w ten sam sposób. Warto pracować również nad innymi partiami ciała – to również wpływa na wygląd brzucha.

Propozycje ćwiczeń wzmacniających brzuch:

  1. nożyce
  2. brzuszki z nogami w górze
  3. skręty tułowia z ciężarkami
  4. świeca
  5. unoszenie bioder w podporze na łokciu
  6. rowerek ze spięciami skośnymi
  7. spięcia brzucha ze skrętem
  8. scyzoryki
  9. ćwiczenie z hula-hop
  10. brzuszki

3. Ćwiczysz bez przerw

Klasyczny problem, jak już zaczniemy to do oporu, byle tylko motywacja nie uciekła. Pamiętaj, że po intensywnym treningu mięśnie wymagają odpoczynku. Nie chcesz przerywać, bo boisz się, że nie wrócisz do ćwiczeń. Zamień jeden dzień dla brzucha na bieganie.

Pamiętaj o zmianach w zestawach ćwiczeń, nie ćwicz w kółko tego samego. Żeby było efektywnie po około 4 tygodniach, zmień zestaw ćwiczeń na inny. Jeśli będziecie wytrwałe, to pierwsze efekty zobaczycie po miesiącu przyzwoitej zdrowej diety i ćwiczeń. To bardzo szybko! Warto.


Jak obliczyć swoje zapotrzebowanie kaloryczne?

Redakcja
Redakcja
31 października 2018
Dieta probiotyczna dr. Perricone'a
Fot. iStock / Eva Katalin Kondoros
 

Ile kalorii powinnaś zjadać będąc na diecie? 1000 kcal, 1200 kcal czy 1500 kcal? Żadna odpowiedź nie jest prawidłowa. W powszechnym mniemaniu przyjęło się pojęcie tysiąca kalorii – ładnie wygląda, dobrze brzmi… jednak to bardzo restrykcyjna dieta, bliska głodówce. Zanim przepadniesz w świecie liczenia kalorii każdego kęsa, policz, ile TY ich potrzebujesz! Czy wiesz, jakie jest twoje zapotrzebowanie kaloryczne?

Zapotrzebowanie kaloryczne

Co oznacza ten magiczny wręcz termin i jak go obliczyć? Choć wydaje się to skomplikowane, w rzeczywistości wcale tak nie jest. Istnieje mnóstwo wzorów i kalkulatorów – mniej i bardziej skomplikowane, ale na potrzeby Polki na diecie, wystarczy określić w najprostszy sposób, ile nasze ciało potrzebuje energii, by funkcjonować w sposób zdrowy i wydajny. Jak wiecie, zbyt restrykcyjne cięcie kalorii na oślep znacznie utrudnia odchudzanie – bo drastycznie spowalnia metabolizm, zatem warto sprawdzić, czy nie przesadzamy na diecie z zaciskaniem pasa.

To ile energii potrzebuje ciało zależy bezpośrednio od metabolizmu. Jeżeli szukacie super profesjonalnego pomiaru – warto odwiedzić dietetyka, ten dokona bardzo szczegółowej analizy waszego ciała i jego składu – i w efekcie najlepiej doradzi. Jednak sami również możecie określi to, ile kalorii potrzebujecie.

Podstawowy metabolizm oznacza zużycie energii na podstawowym poziomie, czyli to, ile energii potrzebuje wasze ciało (w oparciu o waszą wagę i wiek), by utrzymać wszystkie funkcje życiowe. Określany jest mianem: podstawowej przemiany materii (PPM). Drugim terminem, z którym się spotkacie jest dobowe zapotrzebowanie kaloryczne, inaczej Całkowita Przemiana Materii (CPM)– jest to ilość energii (kalorii), którą należy dostarczyć każdego dnia wraz z pożywieniem do naszego organizmu, aby móc prawidłowo funkcjonować. Klucz do sukcesu? Nie działać w ciemno, by nie zabić swojej przemiany materii.

Jak obliczyć swoje zapotrzebowanie kaloryczne?

Istnieje kilka sposobów obliczania zapotrzebowania kalorycznego, a poniższa metoda najszybsza i najprostsza w obliczeniu:

1. Pomnóż swoją wagę x 24 godziny = otrzymasz BMR – podstawowe zapotrzebowanie kaloryczne
2. Pomnóż BMR x współczynnik aktywności = dobowe zapotrzebowanie kaloryczne (CPM)

Przykładowe wyliczenie dla osoby ważącej 60 kg, która wykonuje pracę siedzącą i trenuje 2 razy w tygodniu:

BMR – 60 kg x 24 = 1440

1440 x 1,4 = 2016 [kcal]

Należy określić własny współczynnik aktywności:

1,0 – leżący lub siedzący tryb życia, brak aktywności fizycznej;
1,2 – praca siedząca, aktywność fizyczna na niskim poziomie;
1,4 – praca niefizyczna, trening 2 razy w tygodniu;
1,6 – lekka praca fizyczna, trening 3-4 razy w tygodniu;
1,8 – praca fizyczna, trening 5 razy w tygodniu;
2,0 – ciężka praca fizyczna, codzienny trening.

Uogólniona ściągawka dla leniwych 😉

zapotzrebowanie kaloryczne


5 rzeczy, których jeść i pić na diecie NIE WOLNO! I kropka

Redakcja
Redakcja
31 października 2018
Fot. iStock / PeopleImages

Przekąski pełne węglowodanów

Takie jak biały chleb, wafle ryżowe, krakersy czy słodkości. Zdecydowanie lepiej postawić na węglowodany połączone z białkiem i zdrowymi tłuszczami – pełnoziarniste pieczywo, pełnoziarniste krakersy z dodatkami – twarożkiem, a nawet masłem orzechowym czy bananem.

Fit jedzenie

Czyli wszystkie słynne „0%” i „bez cukru”. Dlaczego? Według badań, ludzie, którzy wybierają te produkty, zjadają o 30% więcej! Poza tym te wcale nie są takie zdrowe na jakie wyglądają. bardzo często, gdy się coś odchudzi z tłuszczu do zera, trzeba to dosłodzić cukrem, żeby było w miarę smaczne… Albo napakować chemią. Czytajcie etykiety! Produkty typu „bez” – pozbawione prawie wszystkie, są z reguły mało naturalne.

Słodkie napoje

Szczególnie te typu „zero cukru”. Nie czarujmy się, 0 kalorii i słodycz? Słodziki wypływają uszami już od samego wąchania. W czym kłopot? Ano w tym, że uda nam się oszukać głowę i zabić na chwilę ochotę na słodkie bez dodawania kalorii, ale cukrowy detoks stoi w miejscu. Wciąż i wciąż mamy ochotę na coś słodkiego.

Promocyjne opakowania

Według naukowców z Cornell University Food and Brand Lab, statystycznie zużywamy ok. 22% więcej produktu jeżeli kupujemy większe opakowanie. Wszystkie 20% gratis, to większa pokusa – choć lubimy myśleć, że oszczędność. Niestety, to jak z rozmiarem talerza, więcej mamy – więcej mimowolnie zjadamy.

Alkohol

Jasne, udowodniono, że lampka czerwonego wina kilka razy w tygodniu sprzyja odchudzaniu. Ale pod warunkiem, że nie zagryziemy jej paczką sera… i to właściwie jedyny alkohol, który nie zabija diety zawartością kalorii. Nie szalej, kac też ci nie pomoże, a wszystkie alkohole to tylko puste kalorie.

Napij się wieczorem lampki czerwonego wina, jeśli masz ochotę. A o reszcie zapomnij na jakiś czas…  ciężko pracujesz przez cały dzień, nie utrudniaj sobie.


Zobacz także

Anna Sanicka: „Od dietetyka nie uciekniemy, bo wracamy do punktu wyjścia…”. O magii pudełek, odchudzaniu i drogach na skróty

Rak, menopauza, lęk czy cukrzyca? Olej z konopi, jakiego nie znaliście do tej pory – nowe superfood

Domowe sposoby na przebarwienia skórne

Domowe sposoby na przebarwienia skórne