Rozstanie. „Nie należy pukać do wszystkich zamkniętych drzwi i nie należy wchodzić we wszystkie otwarte”

Backstage Sport
Backstage Sport
5 lutego 2016
 

Kiedyś gdzieś przeczytałam że rozstanie jest pewnego typu żałobą.  Stan emocjonalny osoby porzuconej jest taki sam jak osoby której ktoś bliski umarł. Mniej więcej tak samo boli i tak samo długo rozbija nasze życie. Nie potrafimy zrozumieć dlaczego nas to spotkało i co zrobiliśmy źle. Czy coś mogliśmy zrobić wcześniej? Mniej powiedzieć? Szybciej coś zacząć naprawiać. O ile osobę która już nie żyje nie spotkamy nigdy więcej nie możemy do niej zadzwonić czy napisać tak tu walczymy jeszcze z naszą silną wolą. Ile razy wykręcałaś do niego telefon? Ile razy chciałaś napisać jak się czuje? A w dodatku jeszcze dowiadujesz się że on odezwał się do Twojego przyjaciela i wszystko wraca do Ciebie z podwójną siłą.

Wszyscy wokół mówią Ci że jesteś fajna że dasz rade że świat może być Twój.  Znajoma matka czwórki dzieci mówi Ci że zazdrości Ci tego czasu. Tej niezależności. Ona nie może odejść od męża tak po prostu. A ty możesz zacząć wszystko od nowa tu i teraz. Kiedy łzy przestają już płynąć , śnieg za oknem zaczyna być bielszy i bardziej przyjazny zaczynasz życie od nowa. Poznajesz kogoś i nie czujesz nic. Chociaż ta osoba jest piękna cudowna i fascynująca. Nie czujesz nic. Porównujesz. Słowa i gesty. Bo on by to zrobił inaczej. Inaczej powiedział. Inaczej byś z nim tą sobotę spędziła. Ale pędzisz. Pędzisz do przodu bo tak trzeba. Nie masz innego wyjścia.

Ludzie zmieniają się po to, abyśmy mogli nauczyć się ich sobie odpuszczać. Sprawy przyjmują zły obrót, po to abyśmy mogli docenić je kiedy wszystko jest dobrze. A czasami bywa tak że dobre rzeczy rozpadają się po to, aby jeszcze lepsze mogły powstać.  Tylko że na razie sama powstać nie możesz. A kolejny dzień jest tylko kolejnym dniem. A noc kolejną nocą. Trochę bardziej lub trochę mniej pustą….

Wszystko ma swój czas. Czas początku środka i końca. Czas pięknych chwil. Czas gorszych momentów. I tylko ten czas jest lekarstwem. Ty sama kiedy wszystko już sobie wytłumaczysz i poczujesz że to minęło zaczniesz żyć. Tak jak kiedyś. Kolejna lekcja dzięki której dużo się nauczysz. Dzięki której zrozumiesz że nie należy pukać do wszystkich zamkniętych drzwi i nie należy wchodzić we wszystkie otwarte.

———————————-

Ps 1. Przepraszam że mnie trochę tu nie było 😉

Ps 2. Pytacie więc podaje : Snapchat : goshsanetra

Ps 3. https://instagram.com/goshsanetra/


Rozsądek

Backstage Sport
Backstage Sport
24 lutego 2016
 

Jakiś czas temu bliska osoba powiedziała mi : ” Wiesz są związki gdzie nie ma chemii ale dwoje ludzi potrafi ze sobą żyć na co dzień a są relacje gdzie chemia jest ale nie da się ze sobą żyć”.  Próbowałam to analizować i po dość krótkim czasie wiem że związek bez miłości i chemii  nie ma żadnych szans.  Podziwiam ludzi którzy decydują się na taką relacje z rozsądku. Bo taki już wiek. Bo już powinniśmy założyć rodzinę. Bo jest presja rodziny. Bo tak będzie nam wygodniej. Czy warto coś robić bo tak jest nam łatwiej?  Bo łatwiej jest pozbyć się problemu niż próbować uratować coś co może być najlepszą podróżą życia? Zaryzykować?

Miłość z rozsądku ciągniesz dzień za dniem. Wtedy kiedy powinnaś postawić już kropkę są przecinki. Aby przedłużyć coś co dawno miało swój koniec. Koniec czyli tak naprawdę początek. Kiedy już wiedziałaś że on będzie chciał Ci dać wszystko czego pragniesz ale nie będzie mógł. A ty musisz wszystko poukładać. To co przeminęło i to co twa. To czego chciałaś Ty a co nigdy nie miało miejsca. To co musisz odpuścić.  I wtedy zdajesz sobie sprawę że to się już rozpadło. I nie dasz rady tego ani skleić ani związać bo gdzieś po drodze wszystko się rozsypało i kilka kawałków się zgubiło….

Podobno związki z przyjaźni są trwalsze niż związki z miłości. Masz z tą osobą więcej wspólnego i dogadujecie się w życiu idealnie. Jesteście podobni pod względem pasji domu i tego czego chcecie od życia.

Ale przychodzi taki dzień kiedy spotykasz „jego”. Jego którego kochałaś. Jego którego kochasz. I wszystko wokół przestaje istnieć…

 

 

‚A gdy się pocieszysz (zawsze się w końcu pocieszamy), będziesz zadowolony z tego, że mnie znałeś. Będziesz zawsze moim przyjacielem. Będziesz miał ochotę śmiać się ze mną. Będziesz od czasu do czasu otwierał okno – ot, tak sobie, dla przyjemności. Twoich przyjaciół zdziwi to, że śmiejesz się, patrząc na gwiazdy. Wtedy im powiesz: „Gwiazdy zawsze pobudzają mnie do śmiechu”. Pomyślą, że zwariowałeś.’ /Mały Książę do Pilota

 


Akceptacja

Backstage Sport
Backstage Sport
18 stycznia 2016

Ktoś mi ostatnio powiedział że najważniejsza w życiu jest akceptacja. Akceptacja? Zapytałam. Tak. Akceptacja tego, że ktoś jest inny niż my.

Innej płci czy orientacji. Lubi spędzać inaczej czas, ma innych znajomych i pogląd na świat.

Tak pozornie małe słowo a znaczy tak wiele. Gdybyśmy akceptowali to, co dzieje się wokół nas jak łatwiej by się nam żyło. Szef, koleżanka, kolega z pracy. Nie mamy wpływu na to kto jest obok nas a próbujemy z nimi walczyć. Zaakceptujmy to, że są bo i tak będą. Nie bądźmy źli na pogodę, bo nasza złość nie wpłynie na to że przestanie padać śnieg.

Zaakceptuj to że twoja ukochana czasami ma chwile słabości i nie zachowuje się tak jak ty byś tego chciał.

Zaakceptuj to że on chce żyć trochę inaczej żyć niż ty.

Akceptuj człowieka takim jakim jest i nie wywracaj mu życia do góry nogami tylko dlatego, że Ty masz inny wyimaginowany ideał w swojej głowie.

Pogódź się z tym że coś może być inaczej niż  byś chciała.

Czasami próbujemy biec pod wiatr wtedy gdy powinniśmy już dać się ponieść. Czasami latami po ziemi, gdy powinniśmy już latać w chmurach. Krytykujemy siebie próbując się zmienić a największym sukcesem będzie akceptacja tego kim tak na prawdę jesteśmy. To jest klucz do bycia wolnym.

Tak łatwo się mówi a tak trudno wykonać. Tak trudno niekiedy tę prawdę dopuścić do siebie. Dopuścić do siebie, że coś stało się faktem. Chociaż tak bardzo chcielibyśmy to zmienić. Jeszcze spróbować powalczyć.

Musimy zaakceptować że niektórzy ludzie zostaną w naszym sercu nawet, jeśli już nie będzie ich w naszym życiu. Nie musimy rozumieć wszystkiego. Akceptacja jest prostotą. Akceptacja jest kluczem do bycia wolnym.

Akceptacja to największy komplement jaki możemy otrzymać.

———————-

Ten wpis dedykuje osobie którą 5 miesięcy temu zaakceptowałam. Jako pierwszą w życiu. I dzięki niej zaakceptowałam też siebie. Dziękuję że stworzyła miejsce na świecie które pokochałam. Bo szczęście jest tam gdzie chcemy wracać. 19-01-2016