11 rzeczy, które świadczą, że twoja inteligencja może być powyżej przeciętnej

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 grudnia 2017
Fot. iStock/LuckyBusiness
Fot. iStock/LuckyBusiness
 

Zastanawiasz się czasami, czy twoja inteligencja jest powyżej przeciętnej? Niekoniecznie trzeba wykonać test IQ, by potwierdzić jak jest w rzeczywistości. Istnieje kilka rzeczy, część oparta na badaniach naukowców, które wskazują, że to ty możesz być osobą o wysokiej inteligencji.

Czy jesteś pierwszym dzieckiem w rodzinie?

Opublikowane w magazynie Science badanie 250 000 Norwegów ujawniło, że najstarsze z rodzeństwa ma średnią IQ o 2,3 punktu wyższe niż młodsze. Przyczyna jest spowodowana dynamiką środowiska i rodziny, a nie genetyki. Pierworodny w ten sposób korzysta z pełnej uwago rodzicielskiej. w.

Częściej kierujesz się sercem niż rozumem?

Psycholog ewolucyjny Satoshi Kanazawa, uważa, że ludzie inteligentni myślą w sytuacjach, w których powinni się uczyć. Patrząc przez pryzmat ewolucji to właśnie uczucia, intuicja, a nie myślenie, prowadzą do właściwych rozwiązań.

Czy jesteś liberałem?

Według tego samego psychologa ateiści i liberałowie często wykazują się wyższym poziomem inteligencji. Przeprowadzone badanie wykazało, że dorośli, którzy określali siebie jako „bardzo konserwatywnych”, mieli średni iloraz inteligencji równy 95, a ci, którzy mówili o sobie: „bardzo liberalni”, osiągali wynik na poziomie 106.

Czy jesteś leworęczna?

Niektóre z badań wykazały, że ludzie leworęczni posiadają dokładniejsze i bardziej precyzyjne umiejętności przestrzenne, mają lepszą elastyczność umysłową i większą pamięć operacyjną. Charakteryzuje ich swoista kreatywność, która z kolei rodzi zdolność do tworzenia nowatorskich pomysłów.

Czy grasz na jakimś na instrumencie?

Istnieje coraz więcej jest dowodów, które wskazują, że muzycy w porównaniu z „niemuzykami” mają strukturalnie i funkcjonalnie różne mózgi. Badania sugerują, że obszary mózgu używane do przetwarzania muzyki są większe lub bardziej aktywne u muzyków. Już nawet samo rozpoczęcie nauki gry na instrumencie muzycznym może zmienić neurofizjologię mózgu. Co istotne – regiony mózgu zaangażowane w przetwarzanie muzyki są również wymagane do innych zadań – takich jak pamięć lub umiejętności językowe.

Czy późno kładziesz się spać?

Badanie przeprowadzone na madryckim uniwersytecie mówią, że nocne marki mają wyższe IQ niż osoby, które wcześnie zrywają się z łóżka. Podobno też więcej zarabiają i prowadzą wygodniejsze życie.

Czy byłaś dzieckiem karmionym piersią?

W Brazylii przeprowadzono badanie, którym objęto 6 000 osób od urodzenia do 30 roku życia. Na jego podstawie wykazano, że dzieci karmione piersią w swoim dorosłym życiu osiągają więcej sukcesów i zarabiają więcej.

Czy próbowałaś narkotyków?

Hm, to ciekawe, podobno osoby o wyższej inteligencji są bardziej skłonne do spróbowania używek psychoaktywnych niż te o niższym IQ. Naukowcy odkryli także, że u kobiet wyższe wyniki IQ oznaczały większe ryzyko zażywania marihuany, amfetaminy, kokainy i grzybów halucynogennych.

Czy jesteś ciekawska?

Podobno osoby o wyższym poziomie inteligencji niż przeciętna są bardziej dociekliwe, ciekawe, zadają wiele pytań. Faktycznie taka postawa prowadzić może do zdobycia większej wiedzy. Być może dlatego Albert Einstein mówił: „Nie mam specjalnych talentów, jestem tylko namiętnie ciekawy”.

Czy lubisz samotność?

Podobno im częściej inteligentni ludzie spotykają się ze swoimi przyjaciółmi, tym mniej są zadowoleni ze swojego życia. Cóż, odkrycie to kwestionuje przyjętą ideę, że uspołecznienie sprawia, że ludzie są szczęśliwsi. Okazuje się, że szczególnie u osób o wysokiej inteligencji kontakty towarzyskie nie sprawiają, że są bardziej zadowoleni z życia.

Czy ufasz ludziom?

Na podstawie prowadzonych sondaży wysnuto tezę, że osoby inteligentne częściej ufają innym ludziom, być może dzieje się tak dlatego, że osoby o wysokiej inteligencji lepiej oceniają charakter drugiego człowieka.

I jak? Na ile pytań udało ci się odpowiedzieć twierdząco?


źródło: PSYblog

 


Dlaczego bycie smutnym jest zdrowe. Negatywne emocje są kluczem do dobrego samopoczucia

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 grudnia 2017
Fot. iStock/DGLimages
Fot. iStock/DGLimages
 

Czujesz się smutny, jest ci dziś ciężko, jesteś wobec samego siebie krytyczny? Niespodzianka: emocje negatywne są niezbędne dla twojego zdrowia psychicznego. Smutek również.

Choć wielu z nas czuje się winnych tego, że odczuwa negatywne emocje, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że w naszej kulturze jesteśmy „zmuszani” do pozytywnego myślenia. Chociaż bywa ono skuteczne, problemy pojawiają się wtedy, gdy zaczynamy wierzyć, że musimy być optymistami cały czas.

A co jest dobrego w negatywnych emocjach?

Gniew i smutek są ważną częścią naszego życia, a nowe badania pokazują, że doświadczanie i akceptowanie takich emocji ma kluczowe znaczenie dla naszego zdrowia psychicznego. Próba stłumienia „złych” myśli może obrócić się ku nam, a nawet zmniejszyć naszą życiową radość. Ponadto niesie ze sobą ryzyko ignorowania czyhających na nas niebezpieczeństw.

Gniew i smutek są ważną częścią naszego życia, a nowe badania pokazują, że doświadczanie i akceptowanie takich emocji ma kluczowe znaczenie dla naszego zdrowia psychicznego. Próba stłumienia „złych” myśli może obrócić się ku nam, a nawet zmniejszyć naszą życiową radość. Ponadto niesie ze sobą ryzyko ignorowania czyhających na nas niebezpieczeństw.

Smutek pomaga nam lepiej zrozumieć własne, życiowe cele i lepiej mierzyć się z przeciwnościami życia. Pamiętajmy, że jednym z głównych powodów, dla których mamy emocje, jest pomoc w ocenie naszych osobistych doświadczeń.


Na podstawie: scientificamerican.com

 


„Zapomina o świecie, nawet o tym, że on ma żonę. Zresztą on też zapomina”

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
1 grudnia 2017
Fot. iStock/AleksandarGeorgiev
Fot. iStock/AleksandarGeorgiev
 

Paula

Właśnie zdała maturę. Młodziutka. Trochę pyzata, pofarbowana na wściekły blond. Na wsi fryzjera nie ma, koleżanka jej robiła, tylko farba się za bardzo wgryzła i ten kolor jest za mocny. Odczeka i poprawi. Nawet nie jest brzydka. Paula, bo farba tak. Paula uważa, że ostrym makijażem wiele zdziała, a niestety robi sobie nim krzywdę. 

Po maturze na studia się nie dostała. W ogóle nie lubiła się uczyć. Maturę zdała na samej podstawie z minimalnymi wynikami. Znalazła więc pracę w małym supermarkecie w miejscowości obok. Rodzicom przynajmniej pomoże i nie będzie już tylko na ich utrzymaniu. Pojedzie do miasteczka na dyskotekę za swoje, kupi sobie ciuchy, kosmetyki. Może pójdzie do jakiejś szkoły potem, będzie koleżankom hybrydę zakładać. Na razie jednak dość nauki.

Chciałaby mieć chłopaka, ale ci od niej ze wsi to tylko piją albo na kompie grają. Ewentualnie seksu chcą. A ona by chciała chodzić na randki, dostawać prezenty, być uwielbianą, słyszeć jaka jest fajna. Marzy o ślubie. Póki co twarda rzeczywistość wbija ją w ramy szarej codzienności. Szefowa w pracy jest nerwowa, dziewczyny zazdroszczą wszystkiego, klienci ciągle niezadowoleni, rodzice narzekają, że pracę ma mało ambitną. Inaczej wyobrażała sobie dorosłość.

Gdy poznaje Radka, wszystko się zmienia. Zapomina o świecie, nawet o tym, że on ma żonę. Zresztą on też zapomina. Jest kierownikiem na dwa sklepy. Raz jest u niej, innym razem w drugim miasteczku. Trochę z nią flirtuje, uśmiecha się, mówi komplementy. Żaden tam z niego Clooney. Jest niewysoki, przeciętny, trochę szary, ale w jej oczach najprzystojniejszy. Jemu to też się podoba. Ta gra. Widzi jej zachwyt. W domu rutyna. Żona pracuje na zmiany, mijają się. Więcej rozmawiają przez telefon niż na żywo. To on zawozi i odbiera dzieci z przedszkola i szkoły, kiedy Sylwia jedzie do pracy. Jako pielęgniarka ma dyżury 12-godzinne i z reguły on jest sam z dziećmi. On odrabia lekcje z nimi, robi zakupy. Sylwia wszystkim kieruje ale na odległość, bo w pracy jest przecież. I Radek to zdaje się rozumieć, że żona ma ważny zawód, odpowiedzialny. Jednak zaczyna mieć dość.

Nie radzi sobie jeszcze z jedną rzeczą, o której nikomu nie mówi. Żona go już nie pociąga. Bardzo przytyła po trzech ciążach. Była jak niteczka. Dziś waży dobre 30 kg więcej. Wygląda, jakby nadal była w ciąży. Zgubić brzucha nie może. Jako pielęgniarka wie, że to mięśnie się rozeszły, że trzeba operacji. Bo nawet jeśli schudnie, zostanie skóra. Ich niestety na taki zabieg nie stać. Radek nie mówi tego żonie. Nie chce jej ranić. Woli mówić słodkie słówka Pauli. A te ona mu spija z dzióbka. Jest taka naiwna i głupiutka. Ale jemu się to podoba.

Zaczynają pisać do siebie. Dużo. Najpierw tylko w godzinach pracy, potem Radek się ukrywa i pisze też w domu. Nawet w obecności niczego nieświadomej Sylwii. Teksty ociekają seksem, pożądaniem. Paula przechodzi samą siebie w kreatywności. Dziewczyny jej zazdroszczą, że wyrwała faceta z dużego miasta. Nieważne, że żonatego. Rozwiedzie się przecież. Obiecał. Żonę przedstawia jej w negatywnym świetle upewniając tym samym, że w końcu pójdzie do prawnika. Paula zaczyna żądać, jest roszczeniowa i zazdrosna. Chce mieć Radka na wyłączność, a on się miota.

Gra się skończyła.

Jest w dwóch związkach. Przestaje być fajnie. Miło jest, gdy Paula jest obok i on jej mówi jaka jest piękna, i ważna. Miło przestaje być, gdy wraca do domu, a Paula ciągle pyta co on robi, czy rozmawiał z żoną, czy był seks. Ma pretensje, że rzadko pisze. Nie rozumie, że on z dziećmi odrabia lekcje, potrzebuje spokoju. Jest coraz bardziej zaborcza. Chce mieć go dla siebie tylko. No ma dzieci, ale one przecież zajmą się sobą, poza tym po rozwodzie zostaną z byłą żoną. Radek będzie jej, ona jego i będą wili sobie gniazdko. Raz gdy chciał z nią zerwać, dostała szału. Zaszantażowała go, że powie Sylwii, opublikuje na fejsie ich niegrzeczne foty, a może i nawet się zabije. Szalała. Radek więc tkwi w tym nadal. Sylwia niczego nieświadoma. A Paula szczęśliwa. Ma go i nie puści. Jest taki cudowny, kupuje misie, prawi komplementy i pragnie jej, bo przecież jest młodsza i szczuplejsza od żony. Widziała na fejsie, jak ta żona wygląda. No powinna się ogarnąć. Wstyd tak chodzić. No jak można tak się roztyć. Punkt dla niej. Kolejny powód dla którego Radek weźmie rozwód i będzie z nią.

Tak marzy, by to z nim mieć taki prawdziwy pierwszy raz. Co prawda uprawiała już seks, ale to było w gimnazjum, na szybko, na domówce. Nie mogła być gorsza od innych dziewczyn. Potem jeszcze raz na dyskotece, ale pijana była i na wakacjach pod namiotem, ale też nie liczy się przecież. Chłopak wtedy spanikował, no i uczucia między nimi nie było. Teraz Paula jest chętna tak na serio. Chce się oddać mężczyźnie swojego życia. To ona sprawia, że on się unosi nad ziemią. Tak pisał przecież. Nie wie, że zbliża się trzęsienie ziemi, które zburzy świat całej trójki. Jaką moc ma jeden sms, wysłany trochę za późno…

Cdn.

Sylwia

Patrzy na siebie w lustrze, poprawia makijaż. Kreska równo wyszła. Spogląda na obfity biust. Dumna jest z niego. Niżej już nie patrzy, na spory brzuch, uda, nawet ramion nie ogląda. Nie chce. Jeszcze kilka lat temu ważyła 49kg. Rozmiar xs. Po trzech ciążach jest dobre 30 więcej. Nie wie dokładnie ile, po co liczyc. W pracy nosi fartuch, po pracy legginsy, luźne bluzki. Nic nie ciśnie.

Buzię ma ładną, jest zadbana. Czasu jednak dla siebie brak. Praca na zmiany daje w kość. W domu dzieci. Radek nieźle sobie radzi. W ogóle dobry z niego chłopak, mało czasu spędzają razem, no ale takie życie. Ostatnio trochę zapominalski, ale co się dziwić. Chłop sam z dziećmi. Ona albo w pracy albo śpi po dyżurze. Czasu nie ma na ćwiczenia. Woli bawić się z dziećmi, dom ogarnąć lub coś ugotować. I tak czas leci, a kilogramy nie giną. Nie czuje się ze sobą dobrze. Jest świadoma swoich rozmiarów. Radek na szczęście nic nie mówi. Seks uprawiają często. Jest naprawdę fajnie. Sylwia stara się bardzo dać mu przyjemność tak jakby chciała zrekompensować swój wygląd. Radek w łóżku też o nią dba.

W sumie to sporo się kochają. Więcej niż Sylwii koleżanki. Wie, bo rozmawiają o tym. Sylwia w łóżku kompleksów nie ma. Mąż zadowolony, ona piszczy z rozkoszy. Jest dobrze. Nawet godzą się w łóżku. Raz tylko słyszała jak Radek z kimś rozmawiał, był zdenerwowany. Powiedział, że to szef. Sylwia może i by to zignorowała, ale przyjaciółka, która nakryła męża na romansie właśnie poprzez niewykasowane rozmowy, poleciła, by Sylwia sprawdziła Radkowi telefon. No nic w nim nie było. Ale tamtej rzekomej rozmowy z szefem też nie.

Radek, zapytany o to, odrzekł, że może przypadkiem skasował. Albo syn najstarszy jak się bawił telefonem. Sylwia uwierzyła. Nie miała powodu, by nie wierzyć. Choć przyjaciółka szczerze radziła, by była wyczulona i kontrolowała komórkę Radka, Sylwia tego za często nie robiła. Ufała, poza tym przecież wszystko jest w porządku. A i seks ostatnio cudowny mieli. Odleciała tak, że sąsiedzi aż słyszeli.

Sylwia nie wie jednak jeszcze jak dużą rację ma przyjaciółka. Jak jeden SMS sprawi, że odleci ponownie. Jednak nie z rozkoszy lecz z rozpaczy…

Cdn.


 

Poli-Ann

 


Zobacz także

Kolaż: Screen z Instagrama / magdagessler_official  /  anja_rubik

Dlaczego obrażamy się publicznie? Magda Gessler pokazała, jak my – kobiety, potrafimy traktować siebie nawzajem

Fot. iStock/PeopleImages

Panowie, wspierajcie swoje partnerki. Problemy kobiet to dużo więcej niż złamany paznokieć

smierc ww kartonach

Po śmierci Hanki Mostowiak nic już nie jest takie samo… Tak, obejrzałam popularne seriale i… słów mi brak