11 niezwykłych faktów dotyczących snów. Więcej nie powiesz, że nic ci się nie śniło

Redakcja
Redakcja
13 listopada 2017
Fot. iStock/yulkapopkova
Fot. iStock/yulkapopkova
 

O snach krążą opowieści, w które wielu z nas wierzy od zawsze. To, co się dzieje z umysłem i ciałem podczas snu, dla naukowców przestaje być zagadką. Nadszedł więc czas, by wyjaśnić pewne rzeczy i zapomnieć o tym, co do tej pory jedynie wydawało się prawdą. 

Podczas snu organizm ludzki się regeneruje, a mózg porządkuje zdobyte informacje i usuwa te już niepotrzebne. Czas, który wydaje się nam absolutnym odpoczynkiem, w rzeczywistości dla organizmu jest czasem wyciszonego, ale nadal trwającego działania. Jeśli ciekawi cię, czy faktycznie nic ci się nie śni, ten artykuł został napisany dla ciebie.

11 niezwykłych faktów dotyczących snów

1. Sny pojawiają się zawsze

Nawet jeśli po pobudce wydaje ci się, że nic ci się nie śniło, nie jest to prawdą. Pewnym odstępstwem od tej normy są osoby z zaburzeniami psychicznymi, ale u pozostałych osób obrazy senne pojawiają się zawsze, tylko można ich nie pamiętać. Sen składa się z kilku warstw, które występują naprzemienne przez całą noc. Jeśli obudzimy się podczas trwania fazy REM, sen może zostać zapamiętany, jeśli w innej fazie –najpewniej o nim zapomnimy.

2. Dzieci śnią więcej od dorosłych

Noworodki i niemowlęta śnią nawet przez całą długość snu. Dwulatek przez 50% trwania snu ma marzenia senne, a z wiekiem czas się skraca – starsi ludzie śnią jedynie 6-10% czasu przeznaczonego na sen.

3. Zwierzęta również śnią

Poruszające się łapy psa i jego ciche powarkiwanie podczas snu wynika z wizji sennej w umyśle psiaka. Zwierzęta mają sny, choć nie wiadomo, o czym.

4. Osoby niewidome od urodzenia śnią nieco inaczej

Ci, którzy widzieli, ale wzrok stracili na skutek wypadku lub choroby, odbierają w swoich snach zapamiętane obrazy. Niewidomi od urodzenia odczuwają sen inaczej, na podstawie zmysłów, odbioru zapachów, dźwięków, wrażeń dotykowych czy emocji.

5. Nie każdy śni kolorowo

Według badaczy zagadnienia, ok 12% osób ma czarno-białe sny! To szczególnie zauważalne jest u osób starszych, wychowywanych w epoce czarno-białej telewizji. Wśród osób do 25 r.ż. jedynie 4% ma sny czarno-białe.

6. Kobiety częściej śnią koszmary

W dodatku sny dotyczą nie tyle agresji i okropieństw rodem z horroru, ile negatywnych emocji i odczuć. Co ciekawe, kobiety częściej śnią o rzeczach, które się dzieją w zamkniętych wnętrzach.

7. Można nauczyć się kontrolować sny

Śniąc, można wpływać na to, co się dzieje we śnie w tym czasie, korzystać świadomie ze wspomnień i logicznie myśleć. Tzw. świadomego snu, (lucid dream) można się nauczyć, aby wykorzystywać jako formę rozrywki, a także samopoznania lub zwalczenia koszmarów.

8. Seks przez sen 

Podczas snu możemy nie tylko śnić i odczuwać orgazm, ale także uprawiać fizycznie seks. To zaburzenie nosi nazwy seksomnii i polega na pobudzeniu i wykonywaniu seksualnych czynności przez sen, bez świadomości tego, co się dzieje. Jest to możliwe nie tylko śpiąc w jednym łóżku z partnerem, ale także w innych okolicznościach.

9. Ludzkie twarze nie są jedynie wytworem umysłu

Przez niezliczoną ilość snów, jakie nam się w trakcie trwania życia wyświetlą, przewija się mnóstwo nieznanych twarzy. Wielu osobom wydają się one jedynie wytworem fantazji, ale to nieprawda. Każdą z tych twarzy już kiedyś spotkaliśmy, a mózg jest w stanie wyciągnąć z czeluści pamięci osobę, która zetknęła się z nami nawet przez kilka chwil w dzieciństwie. Zupełnie przypadkowa jest natomiast rola, w jakiej mózg „obsadzi” widzianą kiedyś twarz podczas trwania snu.

10. Sparaliżowane ciało

Podczas snu nasze ciała są częściowo sparaliżowane, niezdolne do skurczu (atonia). Paraliż senny może pojawić się podczas zasypiania lub budzenia się, gdy człowiek odzyskuje świadomość, ale nie może się poruszyć. Prawdopodobnie wynika to z sytuacji, w której ciało wciąż znajduje się pod kontrolą ośrodków mózgowych zawiadujących snem REM, a mięśnie w stanie atonii, podczas gdy umysł jest częściowo wybudzony i świadomy.

11. Nie da się żyć bez snu

To oczywiste, jednak mało kto wie, jakie konsekwencje niesie ze sobą brak snu. Już po 2-3 dniach bez snu ciało i umysł sygnalizują wyraźnie braki. Występuje gorączka, halucynacje, spadek odporności, dezorientacja, obniżenie koncentracji, kreatywności oraz zmniejszenie poziomu inteligencji. W wyniku braku snu, np. podczas celowych tortur, osoba stale pozbawiana snu może umrzeć.

źródło: www.kroliczekdoswiadczalny.pl, www.focus.pl


Kawa z mlekiem matki? To coś więcej niż prowokacja

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
13 listopada 2017
Fpt.Screen/You Tube
Fpt.Screen/You Tube
 

Całkiem nie tak dawno  po informacji, że w jednej z warszawskich kawiarni Żona Krawca można zamówić kawę z kobiecym mlekiem, rozgorzała zacięta dyskusja w sieci. Niemal wszyscy się o tym pomyśle rozpisywali, nieliczni broniąc, inni będąc zupełnie zdezorientowani, a duża część zwyczajnie zniesmaczona. A przecież można było wybrać, na jakie mleko ma się ochotę.

Cała akcja, która wzbudziła spore zainteresowanie okazała się częścią kampanii prowadzonej przez Fundację Banku Mleka Kobiecego, które w ten sposób chce zwrócić uwagę na potrzebę tworzenia banków mleka, z których mogłyby korzystać szpitale i rodzice wcześniaków i noworodów. Jak czytamy na stronie www.rozbijabankmleka.pl:

Obecnie w Polsce istnieje tylko kilka banków mleka. Obejmują one swoim działaniem zaledwie 1/6 szpitali w kraju. To oznacza, że jest jeszcze bardzo dużo dzieci, które nie mają dostępu do bezpiecznego pokarmu z banku mleka kobiecego. Jednocześnie wiele kobiet chciałoby dzielić swoim mlekiem, ale nie mają gdzie go oddać. Nie możemy dopuścić by marnowała się choćby kropla tak cennego pokarmu! Dlatego tak ważne jest, aby wszystkie regiony w Polsce miały swoje banki mleka, które będą zaopatrywały w pokarm każdy szpital, w którym przebywają najmniejsi pacjenci.

Uważamy, że to projekt wart wsparcia! Podpisz petycję, ale wcześniej obejrzyjcie fantastyczny spot Fundacji, który stworzyli studenci Szkoły Mistrzów Reklamy.


Codzienność pełna marzeń, które się nie gubią. Jak zaplanować sobie życie? Po prostu Simple

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
13 listopada 2017
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
 

Wiecie, co najbardziej pomaga mi ogarnąć codzienną gonitwę? Drobiazgi. Mój kalendarz, długopis i dwie kolorowe kredki.

Codziennie wieczorem robię sobie plan najważniejszych zadań na następny dzień, a w ciągu dnia, te zrealizowane wykreślam zieloną kredką. I uwierzcie mi, nie ma nic bardziej motywującego niż zerknięcie w połowie dnia na jarzącą się na zielono kartkę i myśl „no, w sumie, to już odwaliłaś kawał dobrej roboty”.

Zasada nr 1 – Planuj wieczorem

Największą zaletą posiadania plannera lub kalendarza jest…. korzystanie z niego! Żeby znaleźć czas, którego jak lubimy mówić, ciągle nam brakuje, najlepiej zadbać o uczciwość w planowaniu. Jak się domyślacie, planowanie na kolanie, pod presją, kiedy już musimy biec, odebrać dzieci, wyprowadzić psa, zdążyć itepe, itede nie może się udać. Kiedy wpadamy w nasz kołowrotek planowanie jest najmniej potrzebną i istotną rzeczą, liczy się tylko „przetrwanie”, byle do wieczora. Dlatego poświeć wieczorem pięć minut na wypisanie swojej listy zadań następnego dnia.

Naprawdę, nie zajmie ci to więcej czasu, ale zyskasz jego wielokrotność. Czas nagli, nie wiesz od czego zacząć? Coś się posypało i wymaga szybkiego przeorganizowania? W takich chwilach lista dnia jest niezastąpiona. Szybka i logiczna ocena, co zdążę zrobić, co zostało do zrealizowania, co jest dla mnie najważniejsze lub koniecznie. Skup się na 3 priorytetach i każdy dzień zacznij wykonania tego najważniejszego! 1:0 dla ciebie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Zasada nr 2 – Zrób przerwę

Każdy jej potrzebuje. Owszem warto nie ulec pokusie odkładania na później i robieniu sobie długich „rozleniwiających” przerw, ale krótka, dziesięciominutowa pauza jest bardzo wskazana. Bez względu na to, czy pracujesz zawodowo, biegniesz na zajęcia na uczelni, czy walczysz z domowymi porządkami. Chwila na oddech pozwoli się zrewidować pierwotny plan i zdroworozsądkowo ocenić twoją pracę.

Otwórz okno, weź głęboki oddech – a dodatkowo zyskasz sporo energii.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Zasada nr 3 – Nie bój się rezygnować. Naucz się odpuszczać

Odpuszczanie to prawdziwa sztuka, którą szalenie trudno nam opanować. Po pierwsze wiąże się to ze skonfrontowaniem własnych planów i zasad z rzeczywistością, po drugie zostaliśmy wychowani w idei dążenia do perfekcyjności. Jednak jeśli spróbujemy ocenić sprawę chłodno, polegając na logice, nikogo nie dziwi fakt, że wraz z upływem czasu i zmianami (przede wszystkim tymi, których sami podlegamy), zmieniają się również nasze cele i marzenia.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dobrze jest od czasu do czasu, wrócić do swojej listy postanowień i zapytać siebie: czy nadal tego chcę i do tego dążę?

Podobnie bywa z bardzo prostymi przyziemnymi sprawami. Jest wieczór, zaplanowałaś swój kolejny dzień, co dalej? Zerknij na poprzednią kartkę w kalendarzu i oceń, czy dziś zrobiłabyś coś inaczej? To ułatwi ci nie powielanie logistycznych błędów następnego dnia. Nie bój się popełniać błędów i próbować, ale nie zapominaj o budowaniu na nich swojego doświadczenia.

Zasada nr 4 – Ułatwiaj sobie życie

Jak tylko możesz i gdzie tylko możesz. Ja ułatwiam sobie życie z Simple Calendar. Kiedyś korzystałam ze zwykłego kalendarza lub nawet zeszytu, ale to rozwiązanie sprawdzało się tylko do planowania listy zadań. Zdecydowanie wolę ułatwić sobie życie, skoro znalazłam na to sposób. Mniej papierów i notatników, oznacza mniej chaosu. A nic tak nie oddala nas od marzeń i zwykłego zadowolenia z życia, jak chaos.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Jasne, nie można mieć wszystkiego pod kontrolą, to prowadzi tylko do frustracji, ale pamiętaj, że są rzeczy, które kontrolować zwyczajnie trzeba! I  to nie tylko w nowym zawodowym projekcie. Musisz kontrolować swoje finanse i opiekę zdrowotną. Musisz pamiętać o wielu sprawach i zdecydowanie lepiej nie tracić czasu na szukanie każdej informacji w innym miejscu.

A marzenia? Czy je w ogóle da się „kontrolować”. W pewnym sensie tak. Warto mieć swoje miejsce na marzenia, które chcemy spełnić – i warto dać im szansę, robiąc kolejne kroki, które prowadzą nas w ich stronę.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

PS: Pamiętajcie, że kalendarz nie musi być groźny, nic nie osładza dnia, jak mały i piękny drobiazg, który naprawdę nam pomaga! Planujcie, żeby było łatwiej. Szczególnie, gdy ktoś wymyśl już, jak to robić efektywnie.

Zobaczcie koniecznie, co skrywa sekretny Simple Calendar

Prawda, że jest przepiękny? Simple Calendar możecie znaleźć tutaj: lovesimple.pl.

 


Artykuł powstał we współpracy z marką Love Simpe


Zobacz także

Fot. iStock / nandyphotos

„Cześć kochani, znów święta, mam przesrane. Ale większość z was też”. List singielki do całej reszty ludzi

Fot. iStock / domin_domin

Czy naprawdę 500 plus zachęca nas do rodzenia dzieci, czy jednak pieniądze to nie wszystko?

Fot. Pexels / lifeofpix  /

Są takie lekcje, które musisz odrobić sam. 6 rzeczy, których nikt nie powinien robić za ciebie