10 rzeczy, w których zawsze wyjdziesz dobrze na zdjęciu!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
10 sierpnia 2017
Fot. iStock/GCShutter
Następny

W dobie, kiedy zdjęcie jest nośnikiem informacji, bardzo dużą wagę przywiązujemy do tego, jak wyglądamy na zdjęciach. Bo Instagram, bo Facebook, tam najchętniej pokazujemy się w nowych odsłonach. A że chcemy wyglądać dobrze – to zupełnie naturalne. Nawet jeśli nie chodzi o foto na mediach społecznościowych, to w ogóle mam wrażenie, że kobiety bardziej o siebie dbają.

A jeśli lubisz robić zdjęcia i się fotografować, warto wiedzieć, jakich trików użyć, żeby zawsze wyglądać dobrze.

Oto 10 rzeczy, które wysmuklają i wyszczuplają sylwetkę.


źródło: powerwow.com

Wiecznie brakuje ci pieniędzy? Zobacz, jak (w miarę) bezboleśnie zaoszczędzić sporą sumkę

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
10 sierpnia 2017
Fot. iStock/LaraBelova
Fot. iStock/LaraBelova
 

„Dlaczego kiedy kończą się pieniądze, zawsze pozostaje jeszcze tak dużo miesiąca?” – pewnie nie raz śmiałaś się z tego tekstu. Być może radośnie, a być może przez łzy. Bo choćbyś nie wiem jak i ile zarabiała, to zawsze brakuje ci pieniędzy. I tak naprawdę to nie wiesz, na co je wydałaś… Rozpłynęły się, czy co?! Jak to powstrzymać? Jak zacząć oszczędzać? Czy w ogóle jest to możliwe?

Po co w ogóle oszczędzać?

Patrząc na swoją wypłatę zaczynasz się śmiać. Że niby z czego masz odłożyć?! Przecież rachunki, życie, ubrania – wszystko kosztuje. Ale warto oszczędzać. Dla komfortu psychicznego, że w razie nagłej sytuacji będziesz choć trochę zabezpieczona i nie będziesz musiała się prosić rodziny o pomoc finansową.

Naprawdę nie musisz odkładać dużych kwot. Ważne, żeby robić to regularnie. Już 5 zł wrzucane do skarbonki każdego tygodnia po paru latach może dać sumę, za którą będziesz mogła kupić sobie wymarzone buty lub nową pralkę. Braku tych kilku złotych nie odczujesz, ale już będziesz spokojniejsza, że robisz coś w kierunku oszczędzania. Zobaczysz, że z czasem wejdzie ci to w nawyk i zaczniesz odkładać coraz większe sumy. I uwierz mi, że tak będzie, bo sama jestem tego przykładem.

Poza tym warto przyjrzeć się swoim wydatkom. Czasami pieniądze znikają w bardzo prosty sposób, któremu można zaradzić. Trzeba tylko wiedzieć jak.

Fot. iStock/ljubaphoto

Fot. iStock/ljubaphoto

Jak zacząć oszczędzać pieniądze?

Porad, jak oszczędzać, jest bardzo dużo. Jednak ja wybrałam dla ciebie te najprostsze, które nie wymagają większego wysiłku i latania po bankach. Możesz stosować je na co dzień i zobaczysz, że szybko dostrzeżesz różnicę w domowym budżecie.

Kupuj z listą

Pewnie nie raz słyszałaś, że jedną z najbardziej skutecznych metod oszczędzania jest planowanie zakupów i nie kupowanie tego, czego nie ma na liście. I to prawda. Dzięki temu wiesz, czego potrzebujesz i nie bierzesz tego, co może się zmarnować lub wyrzucisz do kosza.

Przeglądaj gazetki zanim wyruszysz na zakupy

Przejrzyj oferty popularnych sklepów. Często możesz trafić na naprawdę spore promocje. Ale zachowaj przy tym zdrowy rozsądek – jeśli będziesz jeździć samochodem po masło tańsze o 50 gr na drugi koniec miasta, to wydasz znacznie więcej niż jak kupisz droższe w sklepie obok (benzyna…).

Szykuj kanapki do pracy

Zastanawiasz się pewnie, że kiedy niby masz to robić?! Przecież już teraz nie możesz się wyrobić, więc jakie w ogóle kanapki?! Masz rację. Sama wiem, że ciężko się zerwać wcześniej. Więc może przemówią do ciebie liczby. Kanapka kupowana w sklepie lub w pracy kosztuje średnio ok. 5 zł. Czyli kupując ją 5 razy w tygodniu, wydajesz ok. 25zł. W miesiącu jest to ok. 100 zł. W ciągu roku – ok. 1200 zł. Za to możesz mieć, jak dobrze poszukasz, ciekawą wycieczkę last minute.

Zainwestuj w filtr wody zamiast kupować wodę w butelkach

Załóż filtr. Dzięki temu zaoszczędzisz sporo pieniędzy, a naprawdę nie odczujesz różnicy w smaku wody.

Sprawdź, czy nie płacisz za niepotrzebne produkty finansowe

Przejrzyj wyciąg z kart kredytowych i kont. Zobacz, czy przypadkiem nie ponosisz opłat za jakieś produkty finansowe, o których nie masz nawet pojęcia. Jeśli znajdziesz coś takiego, zadzwoń do banku i poproś o zniesienie opłat.

Planuj wyjazdy z wyprzedzeniem

Kupując wcześniej bilety czy to na autobus, czy na samolot, możesz zaoszczędzić naprawdę sporo pieniędzy. Teraz jest tak duża konkurencja, że firmy przewozowe proponują przejazdy nawet za jedyną złotówkę.

Jeździj do pracy ze znajomymi

Umówcie się, że co tydzień ktoś inny będzie jechał swoim samochodem do pracy. Dzięki temu wszyscy zaoszczędzicie na kosztach dojazdu do pracy (dobrze by było, żebyście się lubili…).

Zastąp samochód rowerem

Jeśli tylko masz taką możliwość, wybieraj rower. Nie tylko zaoszczędzisz sporo pieniędzy na paliwie, lecz także zadbasz o swoją sylwetkę. I jeśli będą to odpowiednio długie dystanse, będziesz mogła zrezygnować z karnetu na siłownię (choć na jakiś czas).

Rozważ zmianę dostawcy internetu

Być może zakładałaś internet dawno i nawet nie zwróciłaś uwagi, że w tym czasie pojawili się nowi dostawcy, którzy proponują niższe opłaty. Popytaj się sąsiadów lub popatrz, czy gdzieś na klatce nie wisi ogłoszenie. Możesz w tej sposób zaoszczędzić kilkanaście złotych miesięcznie.

Odłączaj nieużywane przedmioty od zasilania

Wyłączaj przedłużacz, odłączaj ładowarkę, kiedy z niej nie korzystasz. Będziesz miała niższe rachunki. Bo choć niczego wtedy nie używasz, to one i tak ciągną prąd, który zamieniany jest na ciepło.

Gaś światło tam, gdzie cię nie ma

… spuszczaj wodę korzystając z mniejszego przycisku, gotuj w czajniku tyle wody, ile potrzebujesz. Takie małe zmiany szybko docenisz, kiedy przyjdą niższe rachunki.

Chodź do lumpeksów

Czasami ciężko się przemóc, żeby zacząć kupować w lumpeksach. Ale teraz te miejsca naprawdę nie wyglądają tak, jak kilka lat wcześniej. Są zadbane, rzeczy są dobrej jakości i są pachnące. Bardzo często można znaleźć nienoszone ubrania, z metkami, często od znanych projektantów. I kosztują bardzo małe pieniądze.

Sprzedawaj niepotrzebne rzeczy

Jeśli w twojej szafie jest pełno rzeczy, których już nie będziesz nosić, a szkoda ci wyrzucać, sprzedaj je w internecie. Dzięki temu zrobisz porządek wokół siebie, pozbędziesz się zalegających ciuchów bez wyrzutów sumienia i zarobisz. Możesz korzystać z popularnych portali bądź wydarzeń organizowanych w twojej okolicy, które ogłaszane są na lokalnych stronach internetowych bądź na Facebooku.

Dogadaj się z przyjaciółkami w sprawie kupowania gazet

Ty i twoje przyjaciółki czytacie te same gazety? Dogadajcie się, że będziecie kupować je na zmianę i kiedy ta, co za nią zapłaciła, już przeczyta, przekaże dalej do was.

Spotykajcie się w domu

Zamiast umawiać się z przyjaciółmi na mieście, spotykajcie się w domu. Jeśli to są imprezy z alkoholem, zaoszczędzicie sporo pieniędzy, gdyż ceny w barach są kilkukrotnie wyższe niż w sklepie.

Skończ z kupowaniem bibelotów

Uwielbiasz mieć dużo figurek, śmiesznych kubków i napisów? Po co ci to? Zastanów się, czy tak naprawdę z nich korzystasz i ci się przydają? Chyba nie… A prawda jest taka, że takie rzeczy wcale nie są tanie.

Jeśli o czymś marzysz, zażycz sobie to na prezent

Marzysz o książce, płycie lub bilecie na koncert? Powiedz o tym bliskim i znajomym. Możesz być pewna, że będą o tym pamiętać i dostaniesz to podczas najbliższych świat bądź urodzin.

Zwracaj rzeczy, kiedy uznasz, że nie są ci jednak potrzebne

Kupiłaś coś pod wpływem impulsu, ale tak naprawdę tego nie potrzebujesz? Zamiast rzucać to w kąt, zwróć. Zaoszczędzisz pieniądze, miejsce i pozbędziesz się wyrzutów sumienia.

Jak widzisz, to wcale nie jest takie trudne. Na początku może być ci ciężko i będziesz musiała się pilnować. Ale z czasem oszczędzanie stanie się twoim nawykiem. Ale nagroda jest tego warta. Spokój psychiczny i nowe szpilki są tego warte.


 

Źródło: jakoszczedzacpieniadze


Pokaż mi swoje zdjęcie na Instagramie, a powiem ci, czy masz depresję

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
10 sierpnia 2017
Fot. iStock/AleksandarNakic
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Zdjęcia, które wrzucasz na swój profil na Instagramie, mogą powiedzieć o tobie więcej niż ci się wydaje. Oprócz tego, że można z nich odczytać, jaką jesteś osobą i typem użytkownika, można także wykryć, czy cierpisz na depresję.

Nowe badania dowiodły, że zdjęcia wrzucane przez osoby chore różnią się od tych, które publikują osoby zdrowe. Według statystyk mogą powiedzieć więcej o twoim stanie psychicznym niż specjaliści.

Cierpiąc w samotności, czyli kilka słów o depresji

Jest uznawana za najczęstszą chorobę cywilizacyjną (zaraz po chorobach układu krążenia) i występuje niezależnie od regionu. Według danych ok. 1,5 mln Polaków jest chorych, ale tylko połowa z nich otrzymuje fachową pomoc medyczną. Częściej zapadają na nią kobiety. Szczególnie narażone są te w przedziale wiekowym 35-44 lata oraz matki – co piąta cierpi na depresję poporodową.

W jej leczeniu najbardziej skuteczne są dwie metody, które najlepiej stosować równocześnie. To psychoterapia i leczenie farmakologiczne. Nieleczona jest bardzo groźna i może mieć tragiczne skutki.

Fot. iStock / &#169 Larisa Lofitskaya

Fot. iStock / © Larisa Lofitskaya

Zdjęcie zdradza, czy masz depresję

Naukowcy opracowali specjalny algorytm, który pozwala w efektywny sposób wykryć depresję u użytkowników Instagrama. Przeanalizowali oni ponad 40 tysięcy zdjęć 166 osób, które miały założone konto. U 70. z nich już wcześniej zdiagnozowano depresję.

Posiadając tę informację wykorzystali algorytm do zidentyfikowania charakterystycznych cech zdjęć osób z depresją. Następnie porównali je z treściami wrzucanymi przez zdrowych użytkowników. Dzięki temu otrzymali dane, które wykorzystali do wskazania osób cierpiących na depresję wśród nowej grupy posiadaczy kont.

Okazało się, że osoby chore częściej posługują się niebieskim odcieniem, wpadającym w szarość. Rzadziej używają filtrów i unikają zdjęć w grupie. Poza tym otrzymują mniej polubień, ale za to więcej komentarzy.

– Ten algorytm może czasami wykryć depresję przed dokonaniem diagnozy klinicznej – twierdzą autorzy badania. I rzeczywiście, to prawdopodobnie prawda. Potwierdzają to statystyki. Stworzone przez nich narzędzie w 70 proc. przypadków poprawnie wskazało osobę z depresją. Dla porównania specjalista jest w stanie zdiagnozować chorobę podczas pierwszego kontaktu jedynie w 42 proc. przypadków.

Wczesne wykrycie depresji może uchronić wiele osób, które nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że są chore. To także ratunek dla tych, którzy nie są świadomi przykrych konsekwencji, które mogą się pojawić, jeśli nie skorzystają z pomocy specjalisty. A nieleczona może doprowadzić nawet do samobójstwa.


 

Źródło: sciencedaily, bezdepresji


Zobacz także

Fot. iStock / SolisImages

Niebo nie ma limitu. Puść sznurki, które trzymasz w dłoniach i zobacz, co się wydarzy!

Fot. iStock / Martin Dimitrov

„Kiedyś, jak kobieta przychodziła do lekarza i mówiła, że podczas seksu ją boli i cierpi na bolesne miesiączki, słyszała, że jak urodzi dziecko, to wszystko minie”. Kobiecy wróg – endometrioza

Ubraniowe koszmary i zagadki, które zna każda z nas

Ubraniowe koszmary i zagadki, które zna każda z nas