Uwaga, uwaga! Szukamy dziennikarza. Kto chętny?

Redakcja
Redakcja
14 lutego 2017
Fot. iStock/SamuelBrownNG
Fot. iStock/SamuelBrownNG

Kochani – jest praca. Nie byle jaka, bo z nami. :)

Szukamy dziennikarza, ponieważ jedna z nas postanowiła zamieszkać za granicą (smutek), ale rozumiemy, nie zatrzymujemy, nie ograniczamy, wręcz przeciwnie mocno zaciskamy kciuki za szczęście.

Ale właśnie w związku z zaistniałą sytuacją zwalnia się u nas miejsce dla dziennikarza, właściwie od zaraz.

Kogo szukamy? 

  • osoby pełnej energii i pasji z lekkim piórem
  • kogoś, kto świetnie zna tajemnice i kapryśność internetu i dotarł do samego jego końca
  • sprawnie i szybko piszącego – kto nie ucieknie na hasło: „rzucaj wszystko i pisz, tekst potrzebny za godzinę”
  • dziennikarza, którego interesują ludzie, ale też fajnie jak uroda, moda i lifestyle
  • osoby doskonale radzącej sobie z samoorganizacją i posiadającą wysoki poziom samodyscypliny
  • konieczna odporność na stres

Co Wy na to? Oferujemy pracę zdalną w dynamicznie rozwijającym się magazynie dla kobiet. Mamy wiele pomysłów i planów do zrealizowania, jeśli chcesz być tego częścią – napisz.

Błagamy – nie wysyłajcie CV, zależy nam, aby osoby zainteresowane przesłały 5 propozycji tematów oraz jeden tekst próbny. A my skontaktujemy się z tymi, którzy nas uwiodą i zachwycą.

Na wasze maile czekamy do 6. marca pod adresem: praca@ohme.pl, w temacie wiadomości wpisujcie „Dziennikarz”.

Pozdrawiamy,
Redakcja

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 z późn.zm. )


Bakterie kałowe w suplementach diety. Szokujący raport NIK

Karolina Krause
Karolina Krause
14 lutego 2017
Fot. iStock/stock_colors
Fot. iStock/stock_colors

Kiedy ostatnio kupiłyście sobie w sklepie jakiś magnez albo tabletki musujące z żelazem? Czym kierowałyście się przy swoim zakupie? Może zdrowiem? Bo właśnie z tym na ogół kojarzą nam się suplementy diety – ze zdrowym i świadomym odżywianiem. Większość z nich, z łatwością dostaniemy w każdej aptece, tuż obok leków przypisywanych nam na receptę i pewnie dlatego też darzymy je takim kredytem zaufania. Jak się jednak okazuje – często płacąc za to właśnie własnym zdrowiem. Z najnowszego raportu NIK wynika bowiem, że w niektórych z nich można znaleźć między innymi bakterie kałowe, a nawet grzyby! Sprawdźcie, czy nie macie w domu, któregoś z nich.

W ubiegły piątek prezes Najwyższej Izby Kontrolnej, Krzysztof Kwiatkowski, zdjął tajemnice kontrolerską, ujawniając tym samym listę wielu suplementów diety, które nie powinny być wprowadzone do sprzedaży. Jak czytamy w raporcie: „Polscy konsumenci spożywają coraz więcej suplementów diety, traktując je nierzadko jako panaceum na różne dolegliwości. Nie wiadomo jednak dokładnie, co spożywamy, gdyż wprowadzanie do obrotu i sprzedaż są praktycznie poza skuteczną kontrolą.” Czytaj więcej 

Szacuje się, że wartość polskiego rynku suplemnetów diety przekracza nawet 4 miliardy złotych. Ponad 90 proc. Polaków korzysta bowiem z naróżniejszych suplementów diety każdego roku. Nierzadko wierząc przy tym, że mają one właściwości lecznicze. Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę, że odpowiedzialność za taki sposób ich postrzegania ponoszą producenci i dystrybutorzy tych substancji, którzy posuwają się do stosowania oszukańczyk praktyk i reklamują sumplementy, jako produkty równoważne lekom.

Sytuacja jest o tyle poważna, że jak wynika z badań laboratoryjnych wykonanych na zlecenie NIK, w części z nich możemy znaleźć substancje szkodliwe dla zdrowia człowieka. Paradokslanie więc to, co ma nas leczyć – szkodzi naszemu zdrowiu!

Do tej pory w sprzedaży internetowej, a nawet na półkach aptek znajdowały się suplementy diety, które zawierały bakterie chorobotwórcze, substancje zakazane z listy psychoaktywnych, czy stymulanty podobne strukturalnie do amfetaminy (czyli działające jak narkotyki).

Co więcej, w jednej z próbek wykryto także zanieczyszczenie produktu – obecność bakterii chorobotwórczych z grupy Enterococcus Faecium, czyli tzw. bakterii kałowych.

Zdaniem NIK rynek suplementów diety to obszar wysokiego ryzyka zdrowotnego i dlatego powinien on zostać objęty szczególnym nadzorem przez Ministra Zdrowia, w celu pilnej poprawy regulacji dotyczących tych produktów.

Listę suplementów diety, które w trakcie kontroli NIK zakwestionowane zostały przez Głównego Inspektora Sanitarnego, znajdziecie tutaj. Upewnijcie się, że nie macie ich w domu.


Źródło: nik.gov.pl


Najpiękniejsze cytaty o miłości – idealne na Walentynki

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
14 lutego 2017
fot. iStock/ AleksandarNakic
Następny

Dzięki niej możemy góry przenosić, dokonywać tego, co wydaje się niewykonalne, przekraczać kolejne granice i pokonywać małe lub większe trudności. To ona była (i wciąż jest!) natchnieniem dla poetów, muzyków i artystów, to jej świadectwo znajdziemy w piosenkach, obrazach, filmach, wierszach i… oczach ukochanej osoby. Miłość – ogromna siła, moc i uczucie, które napędza nas i motywuje. Bez niego chyba nie bylibyśmy w pełni ludźmi, a już na pewno świat nie byłby tak kolorowy i zachwycający. Zobaczcie najpiękniejsze cytaty o miłości, wprost idealne na Walentynki – a potem przytulcie się do ukochanej osoby i poczujcie miłość na własnej skórze!

Zobacz także

the-eleventh-hour-758723_1920

Szukasz pracy? Analiza działań w 5 krokach

Przestań harować jak wół. 6 powodów, dla których nie warto

Przestań harować jak wół. 6 powodów, dla których nie warto

Jak odróżnić stres od przeciążenia?

Jak odróżnić stres od przeciążenia?