Czeka cię wyjątkowo trudna rozmowa? Tak zapanujesz nad emocjami

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
6 grudnia 2017
1 z 1

Czeka cię wyjątkowo trudna rozmowa? Tak zapanujesz nad emocjami

Fot. iStock/lechatnoir

Oddychaj

Brzmi banalnie, ale proste techniki są na ogół najskuteczniejsze. Gdy czujesz, że dopada cię panika, postaraj się skupić na swoim oddechu – jak powietrze wpada przez nos lub gardło i przenika do płuc. Powtórz ćwiczenie dziesięć razy. Możesz odliczać w trakcie, na głos lub w myślach.

Kontroluj swoje ciało

Na pewno powinnaś unikać wszelkich nerwowych ruchów i gestów. Najtrudniej nad nimi zapanować, kiedy rozmowa toczy się na stojąco. Są jednak ludzie, którzy jeszcze bardziej denerwują się, gdy siedzą, ponieważ nie wiedzą, jak rozładować nagromadzone napięcie. Jeżeli należysz tej grupy, skoncentruj się na stopach. Postaw je dość mocno na podłodze, jakbyś chciała się zakotwiczyć. To wyjątkowo pomaga odzyskać równowagę – dosłownie i w przenośni.

Powtórz swoją mantrę

Chodzi o to, żeby mieć gdzieś w tyle głowy zdanie/myśl, która pozwala ci się uspokoić. Jeżeli rozmowa dotyczy spraw służbowych, możesz sobie powiedzieć: „To tylko praca, to mnie nie dotyczy”. Jeśli natomiast chodzi o sprawy prywatne, możesz mówić: „To minie, moja decyzja jest słuszna” czy „Świat się nie zawali”. Pomyśl, jakie zdanie najbardziej do ciebie przemawiaj i przypominaj sobie o nim, gdy zaczynaja zżerać cię nerwy.

Nazywaj emocje

Staraj się nazywać swoje myśli, uczucia i emocje. Dzięki temu łatwiej będzie ci się z nimi oswoić. Zdenerwowanie może składać się z wielu różnych uczuć – gniewu, zażenowania, smutku, obawy, rozżalenia. Rozłóż swoje zdenerwowanie na czynniki pierwsze.

Przerwij rozmowę

Jeżeli naprawdę nie jesteś w stanie się opanować, poproś o przerwę i idź na spacer, przejdź się po korytarzu, zamknij się na chwilę w łazience lub wypij szklankę zimnej wody. Pamiętaj jednak, że rozmowę przerwać z klasą, podając neutralny argument. Nie możesz dać rozmówcy do zrozumienia, że sprawy idą w twoim odczuciu tak źle, że chcesz uciec. Możesz powiedzieć: „Przepraszam cię, ale chciałbym się czekać napić, zanim będziemy kontynuować rozmowę”.

Pamiętaj, że osoba, z którą prowadzisz poważną rozmowę również może być zdenerwowana, choć udaje jej się zachować pokerową twarz. Ta świadomość może znacznie ułatwić ci całe zadanie. Jakkolwiek trudna nie byłaby to rozmowa, warto ją przeprowadzić. Rozwiązywanie konfliktów, sporów i poruszanie ciężkich tematów pozwala oczyścić atmosferę i pozytywnie wpływa na wszelkie relacje.


 

Źródło: Harvard Business Review

PoprzedniNastępny

Wzruszający list do świętego Mikołaja: „Ja chciałbym dostać dużo miłości”. Wyślijcie do nas listy Waszych dzieci!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
6 grudnia 2017
Fot. iStock / kajakiki
Fot. iStock / kajakiki
 

Nie wiem, jak to się dzieje, ale moje dzieci, które mają prawie 10 i 12 lat nadal wierzą w świętego Mikołaja. Tym piskom i krzykom o szóstej rano nie było i dzisiaj końca. Sprawdzanie, czy wszystko co mu zostawili zjadł, czy zabrał listy i w tym roku – czy zostawił podpis na szafie. 

I chociaż ja drżałam, że obudzi ich w nocy szuranie kredą po szafie, to jednak spali jak zabici, a rano zachwytom nie było końca. A mnie zachwyca ich zachwyt i wzrusza. W tym roku było coś jeszcze – wyjątkowy, list, który napisał mój młodszy syn do świętego Mikołaja – na żółtej kartce (co nie jest bez znaczenia)…

Pisownia oryginalna:

„Kochany Mikołaju! Wysyłam do Ciebie list, jakie bym chciał dostać prezenty. Wiem, że w Święta Bożego Narodzenia nie chodzi tylko o prezenty – w ogóle, tu chodzi o miłość i spełnianie mażeń :). Ale chciałbym dostać jeżeli oczywiście możesz, to chciałbym dostać dla rodziców: łyżwy i buty narciarskie. Ja chciał bym dostać dużo miłości, ale wiem, że mam bardzo dużo miłości. O jeszcze coś dla zwierzaków, jakiś drobny upominek! Ja chciałbym dostać grę planszową, by wszyscy chcieli w nią grać. Już nie wiem, co bym chciał dostać. Wymyśl coś sam. :) Wybrałem taki kolor, żeby zrobiło Ci się cieplej na biegunie pułnocnym o ile tam mieszkasz. O bym zapomniał zostaw podpis swój na szafie. Pozdrawiam Wiktor!”.

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Wzruszyłam się ja, wzruszyła się sam Wiktor, kiedy mi czytał ten list. Pomyślałam, że dzieci budzą w nas tak wyjątkowe emocje, że warto się nimi dzielić, a mój syn – zapytany, czy mogłabym opublikować jego list powiedział: „Jasne, możesz nawet napisać, że to ja pisałem”. Więc piszę i proszę Was, abyście Wy wysłali do nas listy Waszych dzieci, które napisały do świętego Mikołaja.

Małym autorom trzech najpiękniejszych listów wyślemy prezenty niespodzianki! W końcu każdy chce być Mikołajem!

Listy wysyłajcie na adres: kontakt@ohme.pl,

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

Oświadczam, że  autorem nadesłanej pracy konkursowej  jest …………… (Imię i nazwisko dziecko, wiek) oraz jako jego rodzic/opiekun prawny wyrażam zgodę na udział mojego dziecka w konkursie oraz na publikację nadesłanej pracy przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora i Sponsora konkursu  danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Akcja trwa od 6 grudnia do 16 grudnia 2017 roku.

 


Pięć psychologicznych przyczyn wyjaśniających, dlaczego nie chudniemy pomimo diety i ćwiczeń

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
6 grudnia 2017
Fot. iStock/svetikd
Fot. iStock/svetikd
 

Znasz to – ćwiczysz, dbasz o to, co jesz, a za diabła nie możesz schudnąć. Oczywiście idziesz na badania, może to hormony, tarczyca, ale nadal nic. Wszystko jest dobrze, a tobie zależy na zgubieniu dosłownie kilku kilogramów, żeby się dobrze czuć ze sobą. 

Być może sprawa jest bardziej skomplikowana i ukryta w psychice? Istnieje pięć barier psychologicznych, które utrudniają utratę wagi pomimo regularnych treningów i wizyt u dietetyczki.

Nadwaga jest wytłumaczeniem dla naszych problemów

Że jesteś sama, że do pracy marzeń to jeszcze daleko, że trudno ci osiągnąć cele, które sobie stawiasz. Wszystko przez te cholerne kilogramy. Bardzo łatwo zrzucać winę na nadwagę i choć chodzisz na siłownię, na fitness, to twoja podświadomość nie pozwala ci schudnąć, bo jakie wtedy usprawiedliwienie dla siebie znajdziesz?

Nadwaga to świetna wymówka dla naszego lenistwa

Większość z nas lubi odkładać rzeczy na następny dzień, miesiąc lub rok. Osoby z nadwagą lubią odkładać swoje plany do następnego życia – kiedy będą chude i szczupłe. To świetna wymówka: „Chcę nauczyć się tańczyć, ale nie mogę, bo mam nadwagę, kiedy stracę kilogramy, wtedy zacznę trenować każdego dnia i zostanę gwiazdą każdej imprezy. Wszyscy będą mi zazdrościć, ale jak dotąd, dzięki Bogu, nie muszę tak ciężko trenować, więc po prostu pobiegam trochę wieczorem i pójdę spokojnie spać”. Znacie to?

Nadwaga to sposób na przyciągnięcie miłości i uwagi

Kto nie lubi sobie od czas do czasu pojęczeć? Jest wokół nas tak wiele osób, które chcą nas pocieszyć, litować się nad nami, kochać nas i dbać o nas, dzięki czemu my czujemy się jak centrum wszechświata. Surowa dieta i ciężki trener są wspaniałymi powodami codziennych naszych jęków. Jak schudniemy, to kto nas będzie pocieszał?

Nadwaga to sposób na uniknięcie niechcianych myśli i emocji

Zauważyłaś, że ludzie w stresie dużo jedzą, nawet jeśli są na diecie? Dzieje się tak dlatego, że nie są w stanie dostrzec swoich prawdziwych emocji, zwłaszcza jeśli już w uczono ich ukrywać je od dzieciństwa – „Nie płacz!”. Nie narzekaj! Teraz jesteś dorosła! Dlatego poczucie niepokoju jest czasami postrzegane w błędny sposób, na przykład jako głód. W rezultacie, zamiast odwiedzać psychoterapeutę, który może nauczyć nas radzić sobie z emocjami, odwiedzamy lodówkę.

Nadwaga to klucz do nierozwiązania problemu z poczuciem własnej wartości

Nieodpowiednia samoocena jest kolejną psychologiczną przeszkodą utraty wagi. Jeśli osoba siedząca przed dietetykiem lubi powtarzać:  „moje piękne biodra”, „duże policzki to mój styl” lub „więcej mnie do kochania”, nieświadomie postanawia pozostać taką, jaką jest. Tak samo działa myślenie: . „Moja mama miała nadwagę i ja też”.

Cóż, jeśli chcesz kontynuować  rodzinną otyłość, to jest to twój własny wybór i nie ma potrzeby torturowania się ćwiczeniami i dietami, jednak naukowcy twierdzą, że genetyczna otyłość nie jest nieuniknione, daje jedynie predyspozycje. Dlatego jeśli chcesz rozwiązać problem ze zbędnymi kilogramami po prostu to zrób, a nie szukaj usprawiedliwień.


źródło: Brighteside.me

 


Zobacz także

Fot. iStock/ShaneKato

Człowiek nie jest stworzony do wierności. Oto 6 najczęstszych rodzajów zdrady

Fot. iStock / fcscafeine

Nie mogę na ciebie patrzeć, ale muszę. Kiedy się rozstajesz, ale nie możesz spalić za sobą mostów, bo macie dzieci

Fot. iStock/utah778

Starość w Polsce. Czy nas, młodych, też czeka taki los?