Z talerza na Instagram. Jak fotografować jedzenie?

Redakcja
Redakcja
27 lutego 2019
Jak fotografować jedzenie?
Fot. Materiały prasowe – Jak fotografować jedzenie?
 

Może spędziłeś w kuchni kilka godzin, mieszając, szatkując i tłukąc. A może wręcz przeciwnie – gotowanie nie wymagało dużych zasobów czasu, ale eksperckiej techniki, którą wreszcie udało ci się opanować. Jedno jest pewne – twoje danie zasługuje na to, by je uwiecznić na zdjęciu. Jak się do tego zabrać?

Jak fotografować jedzenie?

Większość domorosłych kucharzy ma na koncie takie rozczarowanie. Po wielu próbach lub – zaskakująco – za pierwszym razem udaje nam się przygotować danie, które jest równie smakowite, co piękne. Jednak gdy próbujemy zrobić mu zdjęcie, efekt jest… poniżej oczekiwań. Wraz z …, szefem kuchni Zamku Topacz, podpowiadamy jak skomponować i sfotografować danie, by wyglądało jak z najpiękniejszego kulinarnego bloga.

Krok 1: Decyzje

W idealnym świecie wszystkie składniki dania powinny być gotowe i pod ręką, zanim zaczniemy je komponować na talerzu. W praktyce rzadko mamy taki komfort! Dobrze jednak, gdy w miarę możliwości zgramy w czasie finalizowanie poszczególnych elementów dania.

Istnieje wiele różnych – i sprzecznych – reguł dotyczących kolejności, w której należy nakładać na talerz składniki, tudzież ich dokładnego umiejscowienia. I w tej dziedzinie obowiązuje moda – np. na używanie foremek lub układanie składników jeden na drugim na kształt wieżyczki. Jeśli dopiero zaczynamy przygodę z fotografowaniem jedzenia, warto każdorazowo zastanowić się, który składnik – lub aspekt – dania pragniemy wyróżnić na zdjęciu. Następnie możemy przystąpić do wyboru zastawy, która pomoże nam osiągnąć ten efekt.

Talerz jest trochę jak płótno, na którym powstanie nasze jadalne dzieło sztuki. Nie oznacza to jednak, że musi być biały! Jeśli chcesz wynieść swoje zdjęcia na wyższy poziom, poszukaj w sklepach lub na pchlim targu talerzy w różnych kolorach, z dodatkowymi dekoracjami lub bez, i sam przekonaj się, jak bardzo kolor talerza potrafi odmienić wygląd potrawy. Na początku unikaj talerzy prostokątnych i kwadratowych – nie pod każdym kątem dobrze się prezentują.

Zamek Topacz, szef kuchni Rafał Borys, fot. G. Gołębiowski

Krok 2: Aranżacja

Gdy zdecydujesz już, która część twojego dania wygląda najpyszniej i wybrałeś odpowiedni talerz, czas na kompozycję. Zapomnij o porządku – na talerzu najlepiej wyglądają składniki ułożone asymetrycznie, a nawet trochę… abstrakcyjnie. Wielu fotografów żywności zaleca wręcz odliczanie niektórych składników, aby były nieparzyste. Pamiętaj, by wyeksponować te walory potrawy, które sprawiają, że wygląda apetycznie. Najłatwiej osiągnąć to za pomocą kontrastów. Nie muszą one dotyczyć wyłącznie koloru, choć umiejętnie dobrany dodatek w kontrastowym kolorze to niezawodny sposób na przyciągnięcie wzroku. Zaakcentować możemy także różnice w konsystencji poszczególnych części dania, zestawiając ze sobą np. kremowy mus i kruche opiłki czekolady.

Jeśli twoje danie uwzględnia sos, zaprezentowanie go na talerzu wymaga wprawy. Ciekłe składniki potrafią wymknąć się spod kontroli! Żeby tego uniknąć, możesz dać się ponieść artystycznym zapędom, i niczym pędzlem namalować na talerzu smugę z sosu. Możesz także uniknąć tej odpowiedzialności i podać sos osobno, co daje kolejną okazję do zaprezentowania ciekawej zastawy.

Krok 3: Oświetlenie i tło

Czas na uwiecznienie jadalnej aranżacji. I tu obowiązuje kilka podstawowych zasad. Przede wszystkim – zadbaj o odpowiednie oświetlenie. Trudno o lepsze warunki niż światło słoneczne! Postaraj się umieścić talerz blisko okna (lub w plenerze), ale nie w bezpośrednich promieniach słońca. Jeśli zdecydujesz się fotografować we wnętrzu, zwróć uwagę na to, czy oświetlenie, którego używasz, nie zmienia koloru dania. I zapomnij o automatycznej lampie z twojego telefonu! Jeśli zdjęcia robione bez lampy wydają się nieostre, dobrym pomysłem będzie kupno statywu lub unieruchomienie aparatu w inny sposób.

Co oprócz talerza z apetyczną potrawą może się znaleźć na zdjęciu? Jeśli nie jesteś fanem surowego minimalizmu, spróbuj ułożyć w obrębie kadru różne „akcesoria”. Mogą być to widelec lub łyżka sugerujące, że za chwilę ktoś ze smakiem zabierze się za jedzenie. Możesz także wyeksponować w tle narzędzia i składniki, które przyczyniły się powstania potrawy, jak np. deska do krojenia czy przepołowiony owoc granatu. To także dobry moment, by umieścić na talerzu listki świeżych ziół, parmezan czy inny dodatek, który pod wpływem temperatury lub wilgoci szybko zmienia swój wygląd. Z czasem, gdy nabierzesz wprawy w aranżowaniu i fotografowaniu jedzenia, możesz zainwestować w różnego rodzaju tła i narzędzia nadające składnikom określony kształt. Opcji jest wiele, pamiętaj jednak, że dodatki nie powinny odciągać uwagi od tego, co najważniejsze – doskonałej potrawy, której każda część – łącznie z dekoracją! – powinna być jadalna.

Więcej informacji znaleźć można na stronie www.zamektopacz.pl.


6 zodiakalnych par, które rozumieją się jak nikt inny

Redakcja
Redakcja
27 lutego 2019
Fot. iStock/TodorTsevkov
Następny

Pokrewieństwo dusz nie polega na wyjadaniu sobie z dziobków i wrzucaniu milionów zdjęć na portale społecznościowe. To relacje partnerskie oraz znajomości z osobami, bez których nie wyobrażamy sobie życia. To może być zarówno wieloletnia przyjaźń, jak i świeża znajomość, która opiera się na spotkaniach raz w miesiącu, które jednak są nam niezbędne do życia. Po czym poznać pokrewną duszę? 

Większość z nas odpowie — to osoba, która odgaduje w pół słowa resztę zdania, które chcemy odpowiedzieć. Wręcz czyta w myślach, odgaduje pragnienia, podziela pasję. To ktoś, z kim spędzamy czas z najwyższą przyjemnością.

Z czystej ciekawości warto sprawdzić, jak znaki zodiaku wpływają na kaliber znajomości. Takie więzy, oparte na zodiakalnym podobieństwie są wyjątkowe, ponieważ ludzie pokrewnych znaków są dla siebie idealni ze względu na podobne doświadczenia, które dzielili. Są ludźmi odmiennymi, ale pasującymi do siebie nawzajem.

Które zodiakalne pary mają największe szanse na duchowe porozumienie?


źródło: themindsjournal.com

Pączki w 5 minut – pokochacie ten przepis

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
27 lutego 2019
Pączki w 5 minut
Fot. iStock – Pączki w 5 minut

Pączki w 5 minut? No dobra, piętnaście. Bo całe przygotowanie tyle potrwa, ale obiecujemy, że zjecie je szybciej!

Pączki w 5 minut – przepis

  • Składniki:
  • serek homogenizowany 280 g (zazwyczaj dwa opakowania)
  • 2 jajka
  • 2 szklanki mąki pszenna
  • Pół szklanki cukru pudru
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • olej do smażenia

Jak zrobić pączki w 5 minut?

Są tak szybkie, że w tym przepisie zaczynamy „od końca”!

Wlej olej do rondla i rozgrzej! Przygotuj sobie dwie łyżki

W misce wymieszaj mikserem wszystkie składniki, nie żałuj wysokich obrotów – ma być szybko. Ciasto powinno być kleiste i lepkie. Nie dosypuj więcej mąki, bo pączusie nie będą tak pyszne i lekkie.

Gotowe. Bierz się za smażenie! 🙂

Nabieramy ciasto na łyżkę i zsuwamy je do tłuszczu za pomocą drugiej. Żeby ciasto nie przyklejało się do łyżek zamocz je w oleju (zimnym). Smażymy na złoty kolor i gotowe! Jeśli pączusie same się nie przekręcą w oleju, obróć je, by równo się zrumieniły.

Wykładaj na ręcznik papierowy, żeby ociekły z nadmiaru tłuszczu. Gotowe pączusie posypujemy cukrem pudrem.

Ach i lepiej zróbcie od razu podwójną porcję ciasta. Bardzo często zdarza się, że po zakończeniu smażenia wszystkie są już zjedzone! Po co ryzykować, hę? 😉

Wypróbujcie konieczne nasze przepisy na pączki – jest w czym wybierać!


Fot. iStock 


Zobacz także

Gastronomia w hotelu: na co zwracać uwagę?

Trzy naturalne i tanie produkty, które nadają blasku drewnianym podłogom

Trzy naturalne i tanie produkty, które nadają blasku drewnianym podłogom

Jak zrobić sushi w domu? Banalnie – sprawdź wersję dla leniwych