Mieszkanie w Warszawie z efektem WOW! Zobaczcie surowe piękno loftu na Mokotowie

Redakcja
Redakcja
19 lutego 2019
Decoroom
Decoroom
 

Industrialny apartament na warszawskim Mokotowie to prawdziwy raj dla wszystkich miłośników loftowych przestrzeni. Chłód betonu idealnie koresponduje z designerskim oświetleniem i wyposażeniem w kolorze nasyconej czerwieni. Jest energetycznie, nonszalancko i z charakterem.

Less is more!

Industrialne wnętrza to trend dla miłośników minimalizmu i prostoty. Pozorny chłód, który panuje w takich przestrzeniach, bardzo łatwo możemy ożywić odpowiednimi dodatkami w kolorze nasyconej pomarańczy, czy chłodniejszych odcieniach błękitu. We wnętrzach loftowych idealnie sprawdzi się beton, który świetnie komponuje się jako część salonu, kuchni, łazienki oraz jako istotny element sypialni. Proste i surowe wnętrza nie bez przyczyny kojarzą się ze skandynawskim designem, który w swoim założeniu ma być funkcjonalny, a apartamenty zaprojektowane w tym stylu zachowują swój uniwersalny charakter.

Decoroom

Decoroom

Salonowe formy

Loftowe wnętrza niejednokrotnie są ucztą dla oka – wysokie sufity i większe niż w standardowych mieszkaniach przestrzenie, powodują, że w takim otoczeniu czujemy się bardziej komfortowo, a wnętrze wydaje się większe optycznie. Efekt optycznego powiększenia przestrzeni dają nam również surowe, wielkoformatowe płyty umieszczone na ścianach salonu, które imitując beton, idealnie wpisują się w tkankę skandynawskiego wnętrza. Całość uzupełniają naturalne materiały w odcieniach szarości, drewno oraz efektowna, ceramiczna cegła. Industrialne schody zupełnie nie kolidują z surową stylistyką loftu, wręcz przeciwnie, dodają mu lekkości i rozjaśniają otoczenie.

Decoroom

Decoroom

Czerwony jak cegła

Meble kuchenne w kolorze cegły kojarzą się z pozytywną energią, motywują do działania, tworzą ciepły, domowy klimat. Połączenie kuchni z otwartym salonem to rozwiązanie dla osób, które kochają spędzać czas w towarzystwie przyjaciół, celebrować każdy moment i cieszyć się obecnością najbliższych. Tak zaaranżowana strefa dzienna sprzyja spotkaniom i sprawia, że każdy gość poczuje się tu równie swobodnie, jak we własnym domu.

Decoroom

Oaza spokoju

Sypialnia to często jedno z najważniejszych pomieszczeń w domu. Znajdujemy tu harmonię i codziennie regenerujemy swój umysł oraz ciało. Drewniane podłogi i proste w formie łóżko nawiązują do minimalistycznej, japońskiej stylistyki, a ściana w intensywnym kolorze oraz betonowe płyty harmonijnie korespondują z designerską szafką w odcieniu błękitu oraz lampą z oryginalnymi żarówkami żarnikowymi.

Decoroom

Decoroom

Decoroom

Decoroom


W jakim wieku najlepiej wziąć ślubu, żeby twoje małżeństwo nie skończyło się rozwodem

Redakcja
Redakcja
20 lutego 2019
Fot. iStock/jenyhanter
 

Od lat wierzymy, że im dłużej będziemy czekać do ślubu, tym większe mamy szanse na długoterminowy związek. Nauka jednak mówi, że to błędne myślenie. Nowe badanie obnażają prawdę – pary, które czekają do trzydziestki ze ślubem, zwiększają prawdopodobieństwo rozwodu o pięć procent na przestrzeni roku.

Czy zatem istnieje idealny czas na małżeństwo? Przecież znamy pary, które wzięły ślub po trzech miesiącach znajomości i żyją ze sobą szczęśliwie 20, a nawet więcej lat. Z drugiej strony są też takie, które zdecydowały się małżeństwo po kilku latach wspólnego życia i nie przetrwali razem. Gdzie zatem tkwi sekret? Okazuje się, że nie chodzi o to, jak długo się umawiamy, ale o to, z kim się umawiamy. W naszej kulturze kładziemy ogromny nacisk na to, kiedy pierwszy raz spotkamy naszą bratnią duszę. Jesteśmy tak zaślepieni hormonami i chemią ciała, która zalewa nasz mózg, że zapominamy o całej pracy, jaką trzeba wykonać, by stworzyć dobry związek. Nie powinniśmy szukać drugiej połówki pomarańczy, ale kogoś, z kim będziemy mogli wspólnie popracować nad relacją, komu będzie na nas zależało, kto wesprze nas w trudnych momentach.

Jak żyć w dobrym małżeństwie? Zastosuj się do tych trzech zasad:

Zwolnij

Jeśli tego nie zrobisz, oboje skończycie podążając różnymi ścieżkami i żyjąc w dwóch osobnych światach. Zwolnij, ustal, co dla ciebie, dla was, jest naprawdę ważne.

Uprość

Ilość rzeczy, które kupujemy i czynności, które rejestrujemy, od dawna jest już przesadą. Przesadą do tego stopnia, że gdy zauważysz, że coś zawodzi w twoim małżeństwie, będziesz już za daleko na to, by powrót okazał się prosty. Przestańcie marnować czas na zakupy, na robienie tysiąca rzeczy, które nie przynoszą wam żadnego pożytku. Skoncentrujcie się w końcu na sobie nawzajem tak, jak było na początku.

Delektuj się

Pamiętasz jeszcze, jak się rozstawialiście w ciągu dnia, może na kilka dni, gdy jedno z was musiało wyjechać? Nie mogliście się od siebie oderwać, całowaliście się, patrzeliście sobie w oczy. A teraz? Biegniecie tak szybko, że nie poświęcacie sobie zbyt dużej uwagi, dajecie sobie buziaka między łazienką a sypialnią, każde zajęte swoimi sprawami? Tak się nie da. Zarezerwujcie sobie wieczór tylko dla was, delektujcie się swoją obecnością tak, jak na początku waszej znajomości.

Dbając o wasz związek, dobre relacje możecie wspólnie zbudować silne fundamenty długotrwałego małżeństwa, wówczas bez znaczenia jest, ile mieliśmy lat decydując się na ślub.


Rozstaliście się, a ty ciągle o nim śnisz? Co te sny oznaczają, co chcą ci powiedzieć?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
19 lutego 2019
Fot. iStock

Rozstaliście się, definitywnie. Wiedziałaś, że to nie był dobry związek, że lepiej dla ciebie, że to już koniec, a jednak on nadal zaprząta twoje myśli, do tego stopnia, że bardzo często jeszcze ci się śni. Wiem, to męczy, bo wkładasz w ciągu dnia mnóstwo energii, żeby żyć dalej, żeby się uwolnić od tych emocji, które ze zdwojoną siłą wracają w nocy. Dlaczego? Bo ten związek, rozstanie kosztowało cię bardzo dużo, wywołało w tobie wiele cierpienia i bólu, a złamane serce trudno na nowo skleić. To może być dla ciebie jedno z najbardziej emocjonalnych doświadczeń w twoim życiu.

Warto jednak wiedzieć, że sny są jednym z najpotężniejszych narzędzi do zrozumienia naszych najbardziej złożonych i trudnych emocji. Co możesz z nimi zrobić? Wykorzystać w pozytywny sposób.

Pamiętaj, że sen jest o związku, a nie samym związkiem

Kiedy śnimy o kimś innym, natychmiast zostaje on wprowadzony do naszej świadomości. To prawie tak, jakbyśmy widzieli go w prawdziwym życiu, więc kiedy się obudzimy, nasz umysł może zacząć przywoływać wspomnienia i skojarzenia z nim związane. W ten sposób zaczynamy się skupiać na nim niż na sobie. Próbuj to odciąć. Załóż sobie, że będziesz wspominać wasz związek przez 15 minut każdego dnia, za każdym gdy zacznie zaprzątać twoją głowę poza wyznaczonym czasie, stawiaj się do pionu, odwracaj uwagę na inne rzeczy. Tak będzie ci z pewnością łatwiej.

Załóż, że twoje sny niosą pozytywne przesłanie

Możesz śnić, że jest wam razem cudownie, że miłość rozkwitła na nowo, że on do ciebie wrócił z ogromnym bukietem róż. Być może śni ci się zupełnie inaczej – kłócicie się, na nowo w śnie przeżywasz rozstanie. Każdy taki sen powoduje, że zaczynasz analizować, czy dobrze zrobiłaś, czy zachowałaś się odpowiednio, czy nie popełniłaś błędu. Przestań. Zamiast wracać do przeszłości, spójrz na ten sen tu i teraz z punktu w jakim jesteś i pomyśl o trzech pozytywnych rzeczach, jakie ten sen ci daje. Wyjdź poza swój schemat myślenia. Sięgnij dalej i idź do przodu.

Zauważaj swoje emocje i daj im przez przepłynąć przez twoje ciało

Robisz dobrą minę do złej gry? Oszukujesz samą siebie, że wszystko jest w porządku? Tak nie wyjdziesz z błędnego koła trudnych emocji. Nasze sny są doświadczeniami naszego ciała. Pomagają nam ponownie połączyć się z emocjami na poziomie empirycznym, a nie mentalnym. Nawet jeśli mamy świadomość, że jesteśmy smutni i tęsknimy za naszym związkiem, nasz sen może pomóc nam skontaktować się z tym, co ten smutek odczuwa w naszym ciele. Musimy pozwolić sobie na odczuwanie naszych emocji na tym poziomie, aby móc przez nie przejść. Nie wystarczy wiedzieć, że jesteśmy smutni, zazdrośni lub źli – musimy to odczuć i wiedzieć, że jest to w porządku. To jedna z najbardziej inspirujących rzeczy, które możesz zrobić ze snem o swoim byłym.

Poprawa relację z samą sobą

Zamiast skupiać się na tym, co było, skieruj swoją uwagę i energię na siebie. Jasne, może ci się nie chcieć nic dla siebie robić, na początku może wydawać ci się to wymuszone, nieprawdziwe, ale daj sobie szansę. Wyznacz sobie sztywno czas na zadbanie o siebie – na spacer, basen, jedzenie w ulubionej knajpce. Może są rzeczy, których przy nim nie robiłaś, a teraz chciałabyś do nich wrócić? Skup się na miłości do siebie, bo na tę zasługujesz najbardziej na świecie i to ona staje się motorem twojego rozwoju, jest impulsem do osiągnięcia szczęścia.


Zobacz także

Czekają cię wiosenne porządki? Nie udawaj, że tych miejsc w twoim domu nie ma

Wyrzuć frustrację do kubła na śmieci. Uff, od razu lepiej. Akcja „Uporządkuj swoje życie”

7 rzeczy, dzięki którym twoje urządzenia gospodarstwa domowego będą nareszcie lśnić