Na czasy, kiedy będzie inaczej

on, czyli ja
on, czyli ja
18 listopada 2016

Znalazłem to na fb niejakiego Sergiusza Sawina (nie znam, ale na fb nie jest to konieczne). Pozwolę sobie zacytować. Nic lepszego dawno nie czytałem.   „I znowu nie udaje się ich położyć przed dziewiątą. Wiercą się po tych łóżkach, przybierając dziwne pozy, wymyślają, co się da, żeby tylko zająć jeszcze kolejne… minuty z i tak […]

Nie moja sprawa?

on, czyli ja
on, czyli ja
3 listopada 2016

Dystans, k.. , dystans, bo inaczej wszyscy zginiemy – widzieliście to gdzieś? Czytam to wiele razy. Oddycham. Liczę. Tłumaczę… głównie sam sobie, bo matce moich dzieci, niewiele jestem w stanie wytłumaczyć. Dzieci mają prawo do grania na konsoli raz w tygodniu, w weekend. Konsola jest jedna, więc krąży między domami. Tym razem w poniedziałek się nie […]

On też.. Gospoś, czyli pizda. Jest nas wielu

on, czyli ja
on, czyli ja
24 października 2016

Mój Przyjaciel zdecydował się w końcu napisać… Oto Jego tekst.   Nie będę odkrywczy: jednym z wielkich wyzwań damsko-męskich jest określenie „na nowo” ról i oczekiwań wobec kobiety/mężczyzny; żony/męża; matki/ojca itd. Moim odkryciem może będzie opowiedzenie o doświadczeniach i konsekwencjach mojego poszukiwania roli mężczyzny/męża/ojca. Kobiety od dawna piszą o swoich rozterkach i wymaganiach, aby przestać […]

Opieka naprzemienna? Będzie trudno…

on, czyli ja
on, czyli ja
5 lipca 2016

Wiecie co jest najtrudniejsze w opiece naprzemiennej? Porozumienie. Musisz się cały czas dogadywać z kimś, z kim już dawno dogadywać się przestałeś (przecież właśnie dlatego, nie jesteście już małżeństwem). Musisz. Dla dobra dzieci… Zazwyczaj “przekazujemy” sobie dzieci w poniedziałki. Ja odstawiam je do szkoły rano, Ich babcia (matka zazwyczaj nie ma czasu..) odbiera. W kolejny […]