Rubikon

on, czyli ja
on, czyli ja
11 października 2017

Przekroczyłem rubikon w rozmowach z dziećmi. Wczoraj młody otworzył torbę z rzeczami na trening. Nie było butów. Tydzień temu też czegoś tam nie było. Trener pilnuje takich rzeczy, co znaczy, że młody mógł być niedopuszczony do treningu. mówiłem Ci (mówię do syna), że musisz tego pilnować sam. Mama nie będzie tego pilnowała. ale dlaczego ona […]

Krew.

on, czyli ja
on, czyli ja
23 czerwca 2017

Byłem na zakończeniu roku szkolnego u syna. Wyrwałem się z pracy, więc koszula, garnitur.. te sprawy. W drodze, zupełnie nieświadomie, rozdrapałem sobie strupek na szyi. Krwi nie było dużo, ale wystarczyło, żeby na kołnierzyku pojawiła się duża plama. Zauważyłem w toalecie, ale co było robić.. Witałem się z kilkoma kobietami. Każda zauważyła, bo na chwilę […]

G*wno

on, czyli ja
on, czyli ja
20 czerwca 2017

Niedziela, późny wieczór. Dzwoni Biologiczna Matka Moich Dzieci. Właśnie kończy się jej tydzień opieki. Jest ze swoim partnerem w nowym domu. Jego ciężko chore dzieci były z nimi przez weekend. Dzwoni i pyta co ma zrobić, bo dzieci skarżyły się na swędzenie tyłków i odkryła, że tam się coś może ruszać. No co masz robić […]

Najlepszy Tata.. i co z tego?

on, czyli ja
on, czyli ja
20 czerwca 2017

Zebranie w szkole podsumowujące kończący się właśnie rok. Oczywiście, że Biologicznej Matki Moich Dzieci nie ma. Oczywiście, bo w tym roku nie zaszczyciła nas swoją obecnością ani razu. Po zebraniu podchodzi do mnie Pani Wychowawczyni…   Czy pan wie, że syn dotarł w poniedziałek do szkoły około południa i to bez mundurka? Jak wszedł do […]

Kłamstwo

on, czyli ja
on, czyli ja
27 marca 2017

Bardzo często przyłapuję moją byłą żonę na kłamstwie. Zazwyczaj macham ręką.. bo i co tu powiedzieć? „wiem, że kłamiesz głupia babo?”. Co to da? Dzieci poniosą konsekwencje, że cokolwiek mi mówią. Już raz usłyszały, że nie wolno im powtarzać. Przykład z dzisiaj… Doskonale wiem, że nie była z córką u lekarza. Na ostatni sms już […]